Reklama

Ponad 62 proc. Polaków za: nastolatki do psychologa bez zgody rodzica. Sondaż Zero.pl

Reklama

Czy dziecko powyżej 13. roku życia powinno mieć możliwość pójścia do psychologa bez zgody rodzica? Ponad 60 proc. Polaków jest za – wynika z najnowszego badania SW Research dla Zero.pl.

Nastolatka w szkole.
Nastolatka w szkole. (fot. Pixabay/ izhar-ahamed)
  • 62,4 proc. ankietowanych popiera ideę korzystania przez trzynastolatków z porad psychologa bez zgody opiekuna – wynika z badania SW Research dla Zero.pl.
  • Bardziej przychylne ułatwieniu dostępu do konsultacji są kobiety – 66,1 proc. – i młodzi ludzie – 78 proc. w grupie 18-29 lat.
  • W rozmowie z Zero.pl psycholog Jarosław Żyliński tłumaczy, dlaczego ułatwienie dostępu do porad specjalisty nie wyklucza współpracy z rodzicem.

Reklama

W czerwcu 2025 r. Sejm przyjął ustawę, która pozwala młodzieży od 13. roku życia korzystać z pomocy psychologa bez zgody rodzica czy opiekuna prawnego. Ustawa wprowadza obowiązek poinformowania rodziców o udzielonych świadczeniach w ciągu siedmiu dni, chyba że mogłoby to poważnie zaszkodzić dobru dziecka.

W ostatnim dniu prezydentury Andrzej Duda skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, kwestionując jej zgodność z ustawą zasadniczą – chodziło o prawa rodziców. Trybunał nie wydał jeszcze wyroku w tej sprawie.


Reklama

Ponad 60 proc. Polaków „za”

Pracownia SW Research, na zlecenie Zero.pl, ustaliła, co na ten temat myślą Polacy. Ogółem 62,4 proc. ankietowanych popiera ideę korzystania przez młodzież z porad psychologa bez zgody opiekuna. 25,5 proc. ankietowanych odpowiedziało „zdecydowanie tak”, a 36,9 proc. „raczej tak”.


Reklama

Czy dziecko powyżej 13 roku życia powinno mieć możliwość pójścia do psychologa bez zgody rodzica? Zero.pl / Getty Images / Halfpoint Images (fot. Zero.pl / Getty Images / Halfpoint Images)

26,1 proc. ankietowanych było przeciwnych takiemu rozwiązaniu. 16,5 proc. odpowiedziało „raczej nie”, a 9,6 proc. „zdecydowanie nie”. 11,5 proc. nie miało zdania w tej kwestii.


Reklama

Nieco bardziej przychylne ułatwionemu dostępowi do porad psychologicznych były kobiety. 66,1 proc. uważa, że trzynastolatki powinny mieć możliwość konsultacji bez zgody rodzica. Takiego samego zdania jest 58,4 proc. mężczyzn.


Reklama

Im młodsi respondenci, tym większe poparcie dla tej koncepcji. 78 proc. ankietowanych od 18. do 19. roku życia popiera proponowane rozwiązanie. Najniższe poparcie – 53,3 proc. – jest w grupie 60 plus.

Psycholog: nie odkrywamy Ameryki

Wyniki sondażu nie dziwią Jarosława Żylińskiego, psychologa wychowawczego i autora książek m. in. o granicach dzieci i dorosłych. – Wyniki odzwierciedlają stan faktyczny. Zawsze przecież tak było: dziecko w szkole ma prawo do doraźnej pomocy psychologa, a psycholog nie biega z papierami do rodzica – mówi w rozmowie z Zero.pl.


Reklama

Żyliński tłumaczy, że jest to zwykle zapisane w statucie placówki. Rodzic, posyłając dziecko do szkoły, wyraża zgodę na udzielaniu dziecku pomocy psychologicznej.


Reklama

Jak wyjaśnia, planowane teraz zmiany oznaczają przede wszystkim zwiększenie liczby etatów dla psychologów szkolnych, co ułatwiłoby dzieciom dostęp do ich usług.

Praca z dzieckiem powinna być pracą z rodziną

– Duża część problemów ma związek z domem, dlatego praca z dzieckiem często powinna być połączona z pracą z rodziną – mówi Jarosław Żyliński. Jak przekonuje, zwykle lepszy skutek przy włączeniu w to systemu domowego.


Reklama

Żyliński podkreśla, że dziecko obawiające się przemocy może zadzwonić anonimowo na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, który działa całodobowo.


Reklama

– Tyle, że nie da się ukryć, że praca z przemocą też wymaga pracy z rodzicami – dodaje. Jak przekonuje, jeżeli dziecko chce pójść do specjalisty bez powiadomienia rodziców, to zwykle jest sygnał jakichś trudności w relacji z nimi i potrzeby pomocy.

– Wówczas nawet jeśli psycholog na początku rozmawiałby z dzieckiem bez wiedzy rodziców, to następstwem tego może być włączanie ich w pracę nad problemem – tłumaczy psycholog.


Reklama

Odpowiedzialność psychologa i stawianie granic

Jak przekonuje dalej Jarosław Żyliński, właśnie na tym polega odpowiedzialność psychologa za proces, w którym w poszanowaniu do nastolatka doprowadza się stopniowo do wspólnej pracy całej rodziny. Co kluczowe, na początku współpracy, psycholog powinien szczegółowo wyjaśnić dziecku zasady jej zasady – nie może dziecka niczym zaskoczyć.


Reklama

– Natomiast nie ma mowy o prowadzeniu terapii bez wiedzy rodziców – zastrzega Żyliński.

W ocenie eksperta „to daje szanse albo na pomoc nastolatkowi, albo całej rodzinie – zdecydowanie większe niż wtedy, gdy dziecko, nie chcąc na początku włączać rodzica w proces, w ogóle nie sięgnie po pomoc”.


Reklama