Reklama
Reklama

Reklama

Lekarze alarmują, urząd uspokaja. Spór o przeniesienie dziecięcego oddziału

Reklama
TYLKO NA

W Mazowieckim Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku nie będzie już oddziału dla dzieci. Jednostka zostanie przeniesiona do Warszawy. – To faktyczna likwidacja oddziału – mówi Zero.pl radny Otwocka Dariusz Kołodziejczyk.

dzieci, dziecko, szpital
Przeniesienie czy likwidacja? / zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Oddział Chorób Płuc i Gruźlicy dla Dzieci z placówki w Otwocku trafi do Warszawy. Decyzja ta wzbudza kontrowersje.
  • Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego podkreśla, że jednostka zostanie jedynie przeniesiona. Zdaniem radnego Dariusza Kołodziejczyka, to jednak faktyczna likwidacja.
  • Urząd informuje, że głównym powodem zmian jest brak oddziału intensywnej terapii w obecnym miejscu. 

Reklama

Ruszają protesty w szpitalach. Walczą o pieniądze

Na przełomie stycznia i lutego w lokalnych mediach pojawiły się doniesienia, że Oddział Chorób Płuc i Gruźlicy dla Dzieci w Otwocku może zostać zlikwidowany. Dyrekcja szpitala i Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego, który nadzoruje placówkę, wyjaśniały wówczas, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły.

Przeniesienie czy likwidacja?

Teraz sytuacja się zmieniła. W odpowiedzi na pytania Zero.pl urząd zastrzega wprawdzie, że oddział „nie zostanie zlikwidowany” ale zapadła decyzja o przeniesieniu. Nową lokalizacją otwockiej jednostki będzie szpital dziecięcy przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.


Reklama

„Przeniesienie oddziału zostanie zrealizowane jako przeniesienie zorganizowanej części podmiotu leczniczego. Przeniesienie personelu na podstawie art. 23 Kodeksu Pracy dotyczyć będzie 11 osób” – informuje Zero.pl Marta Milewska, rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego.


Reklama

Z przedstawieniem sprawy jako „przeniesienia” nie zgadza się radny Otwocka Dariusz Kołodziejczyk, który od kilku miesięcy zajmuje się sprawą.

Moim zdaniem, nie mamy tu do czynienia z prostym przeniesieniem, lecz z faktyczną likwidacją oddziału w jednym miejscu i tworzeniem nowej struktury w drugim – podkreśla.

„Smutny widok przy piątku”. Diagnosta pokazał rzeczywistość po wprowadzeniu limitów


Reklama

– To nie jest sytuacja, w której z powodów lokalowych wynajmuje się pomieszczenia w innej placówce, by kontynuować świadczenie usług. Tutaj działalność w dotychczasowej formie po prostu przestaje istnieć. Zmienia się przecież nawet pracodawca – wylicza radny.


Reklama

Spór o przeniesienie oddziału dziecięcego

Dlaczego oddział dla dzieci znika z MCLChPiG? Jak twierdzi Urząd Marszałkowski, to „następstwo m.in. zmian populacyjnych, ewolucji profilu chorób oraz potrzeb w zakresie wysokospecjalistycznej opieki pediatrycznej”.

Milewska zwraca też uwagę na coraz rzadsze występowanie gruźlicy wśród dzieci. Jak podaje, w 2025 r. były 63 nowe zachorowania w skali całego kraju. Na oddziale w Otwocku w zeszłym roku leczono z powodu gruźlicy 51 dzieci.

Urząd podkreśla, że w nowej lokalizacji w Warszawie pacjenci będą bezpieczniejsi.


Reklama

Placówka dysponuje pełnym zapleczem diagnostycznym i terapeutycznym, całodobowym dostępem SOR dla dzieci oraz oddziałem intensywnej terapii. A konsultacje lekarskie prowadzone są w wielu specjalizacjach. Do szpitala w Warszawie już od wielu lat trafiają dzieci z Otwocka, dlatego konsolidacja świadczeń naturalnie wzmacnia bezpieczeństwo pacjentów” – informuje urząd.


Reklama

„To właśnie brak zaplecza intensywnej terapii w Otwocku stał się główną przesłanką do przeniesienia świadczeń do Warszawy” – podkreśla rzeczniczka.

Lekarze alarmują

Inny obraz wyłania się m.in. z listu otwartego, jaki zespół lekarzy z dziecięcego oddziału w Otwocku wysłał w lutym do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika. Specjaliści piszą w nim: „z niepokojem przyjmujemy informacje, że kluczowym argumentem przemawiającym za likwidację oddziału są względy ekonomiczne”.

„Choć rozumiemy konieczność racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi, należy podkreślić, że leczenie gruźlicy – szczególnie jej postaci lekoopornych – jest elementem bezpieczeństwa zdrowia publicznego i nie powinno być oceniane wyłącznie przez pryzmat bieżących kosztów finansowych” – zastrzegają lekarze.


Reklama


Reklama

Zespół podkreśla, że plany „zamknięcia lub przeniesienia” oddziału budzą jego „głębokie zaniepokojenie”. Przypominają, że oddział zajmuje się m.in. „konsultowaniem licznych trudnych i nietypowych przypadków gruźlicy dziecięcej z całej Polski, a których prowadzenia nie podejmują się inne oddziały zakaźne czy pulmonologiczne”.

Lekarze odpowiadają także na argument o małej liczbie zachorowań na gruźlicę w Polsce. „Wskaźnik ten nie jest wartością stałą i ulega zmianom wraz ze wzrostem migracji ludności, nasileniem ruchów uchodźczych oraz napływem osób z regionów o wysokiej zapadalności na gruźlicę” – przypominają.

Pismo lekarzy pozostało jednak bez odpowiedzi.  


Reklama

– Argumentacja o braku rentowności wydaje się powtarzalnym schematem, podobnym do tego stosowanego przy likwidacji oddziałów położniczych – ocenia z kolei radny Kołodziejczyk.  


Reklama

Polityk podkreśla, że oddział w Otwocku „od lat specjalizuje się w leczeniu chorób płuc i gruźlicy, posiada wypracowaną bazę i zaplecze, w tym szkołę dla dzieci”.

– Z punktu widzenia pacjentów, a konkretnie dzieci, zmiana lokalizacji niesie ze sobą istotne niedogodności. W obecnym miejscu mają one dostęp do ogrodu i terenów rekreacyjnych. W nowym obiekcie standard przebywania ulegnie zmianie – pacjenci będą ograniczeni głównie do sal oddziałowych i łóżek. Dzieci będą także pozbawione dostępu do szkoły czy przedszkola, co jest bardzo istotne – podkreśla.

Urząd uspokaja

Urząd odbija pałeczkę i podkreśla, że nowa lokalizacja oddziału zapewni małym pacjentom nie tylko „wyższy niż w Otwocku standard” czy możliwość przyjęcia w trybie nagłym z uwagi na funkcjonowanie SOR-u, ale także zwiększy jego dostępność.


Reklama

„Oddział Chorób Płuc i Gruźlicy dla Dzieci ma charakter regionalnego ośrodka specjalistycznego dla całego Mazowsza. W 2025 roku zdecydowana większość pacjentów oddziału pochodziła z województwa mazowieckiego — 87 proc., a z samego Otwocka 11 proc. W 2025 r. średnie obłożenie oddziału chorób płuc i gruźlicy w Otwocku wyniosło 54 proc., przy 16 dostępnych łóżkach. Z 708 hospitalizacji 295 stanowiły jednodniowe pobyty głównie diagnostyczne (41 proc.)” – wylicza urząd.


Reklama

Lekarze z oddziału w Otwocku zwracają uwagę na jeszcze jedną kwestię: czy przeniesienie chorych na gruźlicę do dużego szpitala dziecięcego jest bezpieczne dla innych pacjentów?

Urząd zapowiada, że w szpitalu przy ul. Niekłańskiej powstanie „nowy oddział pulmonologii dziecięcej ze strefą izolacyjną dla pacjentów z chorobami zakaźnymi, w tym gruźlicą”. Jak podaje Milewska, oddział będzie miał status oddziału zakaźnego.


Reklama

Przeciwna przeniesieniu oddziału do Warszawy była również Rada Społeczna szpitala w Otwocku. Jako alternatywę zaproponowano ograniczenie liczby łóżek z 16 do ośmiu. Propozycja jednak nie przeszła. Dlaczego? Jak podkreśla urząd, z powodu trzech placówek zajmujących się leczeniem chorób płuc u dzieci znajdujących się w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów od szpitala.


Reklama

Przeniesienie z opóźnieniem?

Kiedy ma dojść do przeniesienia oddziału? Według radnego, „z pierwotnych założeń wynikało, że proces ma się zakończyć do końca kwietnia”. 

– Mam jednak informacje, że na Niekłańskiej nie wszystko jest jeszcze gotowe, dlatego realny termin może się pewnie przesunąć o kilka miesięcy – ocenia Kołodziejczyk.

O planowany termin zapytaliśmy też urząd. Na razie „ustalenia trwają”.


Reklama

Co dalej ze szkołą?

Czy w tym samym czasie przestanie istnieć działająca na terenie szpitala szkoła, czyli Zespół Szkół Ogólnokształcących w MCLChPiG w Otwocku?


Reklama

Jeśli tak miałoby się stać, to – jak przypomina Kołodziejczyk – „nie zachowano podstawowych procedur wymaganych przy likwidacji m.in. uchwały o zamiarze likwidacji placówki na sześć miesięcy przed terminem likwidacji”.  

Co na to urząd? „Nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące przyszłego funkcjonowania szkoły. Rozmowy w tej sprawie trwają” – przekazała rzeczniczka.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy także dyrektor MCLCHPiG Annę Kamińską. Jednak do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Agnieszka Waś-Turecka
Agnieszka Waś-TureckaDziennikarka

Reklama