Jarosław Sot został powołany na stanowisko dyrektora Centrum e-Zdrowia. Na tę decyzję zareagował poseł klubu Centrum Rafał Komarewicz, który skierował interpelację do Ministerstwa Zdrowia, pytając m.in. o możliwy konflikt interesów i okoliczności wyboru nowego szefa instytucji, związanego wcześniej z prywatnymi sieciami medycznymi – Lux Medem i Enel-Medem.

- Interpelacja poselska stawia pytania o transparentność procesu wyboru nowego szefa Centrum e-Zdrowia oraz możliwe konflikty interesów.
- Nominacja Jarosława Sota wywołała również wyraźne reakcje wśród dziennikarzy, którzy wskazują na rosnącą rolę prywatnego sektora w publicznej ochronie zdrowia.
- Sprawa może mieć dalszy ciąg wraz z odpowiedzią resortu zdrowia.
W poniedziałek 20 kwietnia Jarosław Sot został powołany na stanowisko dyrektora Centrum e-Zdrowia. CeZ to instytucja odpowiedzialna za rozwój i utrzymanie kluczowych systemów IT w ochronie zdrowia, w tym takich jak e-recepty, e-skierowania oraz Internetowe Konto Pacjenta.
Nowy dyrektor ma ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe, obejmujące zarówno sektor bankowy, jak i medyczny. W ostatnich latach związany był m.in. z Enel-Medem oraz Lux Medem, gdzie zarządzał placówkami szpitalnymi. Wcześniej pracował również w bankowości i sektorze ubezpieczeniowym.
„Smutny widok przy piątku”. Diagnosta pokazał rzeczywistość po wprowadzeniu limitów
„W latach 2024–2025 był Dyrektorem Szpitala Centrum w Enel-Med, a następnie objął stanowisko Dyrektora Szpitala Świętej Elżbiety w strukturach LUX MED Onkologia, gdzie zarządzał wielospecjalistycznym szpitalem oraz zespołem kilkuset specjalistów. Odpowiadał za efektywność operacyjną, jakość usług medycznych oraz realizację celów finansowych i kontraktowych” – informuje CeZ.
Nominacja Jarosława Sota na stanowisko dyrektora Centrum e-Zdrowia stała się przedmiotem interpelacji poselskiej oraz krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim jego wcześniejszych związków z prywatnym sektorem medycznym.
Zapytanie do MZ
Poseł Rafał Komarewicz skierował do Ministerstwa Zdrowia zapytanie poselskie, w którym domaga się wyjaśnień dotyczących okoliczności powołania nowego szefa CeZ.
Jest pierwszy sojusz przed wyborami parlamentarnymi. Kosiniak-Kamysz pójdzie z Bezpartyjnymi?
W dokumencie poseł podkreślił, że objęcie kluczowej państwowej instytucji przez osobę związaną wcześniej z największymi prywatnymi sieciami medycznymi może rodzić ryzyko konfliktu interesów. Centrum e-Zdrowia odpowiada bowiem za rozwój systemów, z których korzystają zarówno publiczne, jak i prywatne placówki.
„Powołanie osoby bezpośrednio związanej z największymi prywatnymi sieciami medycznymi w Polsce na stanowisko szefa państwowej instytucji odpowiedzialnej za cyfryzację publicznego systemu ochrony zdrowia rodzi pytania o potencjalny konflikt interesów. CeZ projektuje i wdraża rozwiązania informatyczne, z których korzystają zarówno publiczne, jak i prywatne podmioty lecznicze. Decyzje dyrektora CeZ mogą mieć bezpośredni wpływ na warunki funkcjonowania tych podmiotów na rynku” – pisze parlamentarzysta.
Wśród pytań skierowanych do resortu znalazły się m.in. kwestie przeprowadzenia ewentualnej analizy konfliktu interesów, powodów wyboru właśnie tego kandydata, a także przyczyn częstych zmian na stanowisku dyrektora CeZ.
Poseł pyta również o kompetencje Jarosława Sota w obszarze technologii i informatyki oraz o strategię zapewnienia stabilności kadrowej w tej instytucji.
Decyzja o powołaniu Sota spotkała się także z reakcją dziennikarzy. Redaktor naczelny portalu Zero.pl Patryk Słowik stwierdził, że „Lux Med zaczyna zarządzać polskim systemem ochrony zdrowia”.
„Już nawet nie udają, że prywata nie zaczyna rozdawać kart w systemie ochrony zdrowia” – pisze dziennikarz Zero.pl Jakub Styczyński.
Powołanie Sota kończy okres ponad czterech miesięcy bez stałego dyrektora Centrum e-Zdrowia. W ostatnich latach CeZ doświadczało częstych zmian kadrowych na najwyższym stanowisku. Nowy dyrektor jest kolejną osobą obejmującą tę funkcję w krótkim czasie.
Nowe fakty po tajemniczej śmierci na Malcie podejrzanego z afery GetBack. Prokuratura potwierdza