Reklama
Reklama
Reklama

MMA przed Białym Domem. Trump chce zostawić oktagon na zawsze

Czy Biały Dom na stałe zmieni swój wygląd? Prezydent USA Donald Trump zasugerował, że ogromna arena budowana na czerwcową galę MMA (UFC) może już nigdy nie zniknąć z waszyngtońskiego krajobrazu. Choć komentatorzy zastanawiają się, czy to tylko żart, wokół prezydenckiej rezydencji rosną ogromne emocje.

Oktagon przed Białym Domem
Oktagon przed Białym Domem (fot. JIM LO SCALZO / PAP / EPA)
  • Prezydent Donald Trump porównał nową konstrukcję do walk MMA postawioną przed Białym Domem do wieży Eiffla. Zasugerował również, że obiekt może nigdy nie zostać rozebrany.
  • Nad ringiem wzniesiono gigantyczny stelaż o nazwie „The Claw”. Konstrukcja w barwach amerykańskiej flagi przewyższa już budynek Białego Domu.
  • Galę mieszanych sztuk walki (MMA) zaplanowano na 14 czerwca. Data ta zbiega się z Dniem Flagi USA oraz 80. urodzinami prezydenta. 

Polska chce stałej bazy USA. Gen. Koziej: To jest dla Putina ostrzeżenie

Na profilu Donalda Trumpa w aplikacji TikTok pojawiło się nagranie, które błyskawicznie wywołało poruszenie w amerykańskich mediach. Prezydent USA nawiązał w nim do historii wieży Eiffla, przypominając, że paryska budowla powstała pierwotnie jako tymczasowy obiekt na wystawę światową w 1889 r., lecz ostatecznie wtopiła się w krajobraz miasta na zawsze.

Oktagon jak wieża Eiffla?

Trump odniósł tę sytuację bezpośrednio do tego, co dzieje się obecnie na terenie Białego Domu. Podkreślił, że powstający obiekt budzi ogromne zainteresowanie i pozytywne reakcje wielu osób.

Reklama
Reklama

– Nigdy jej (wieży Eiffla - przyp. red.) nie rozebrali. I wiecie co, budujemy coś przed Białym Domem, co podoba się wielu ludziom. 14 czerwca będzie tam wielka walka UFC. Patrzę na to i (myślę), że może nigdy tego nie rozbierzemy – oświadczył amerykański przywódca na opublikowanym wideo.

Stacja CNN, komentując te słowa, zauważa, że obecnie trudno jednoznacznie ocenić intencje prezydenta. Nie wiadomo, czy deklaracja Donalda Trumpa była jedynie specyficznym żartem, czy też realnym planem na trwałą modyfikację otoczenia Białego Domu. Dziennikarze przypominają jednocześnie, że prezydent oraz jego sztab regularnie wykorzystują platformy społecznościowe do prowokowania swoich politycznych oponentów i wywoływania medialnego szumu.

Czerwcowa gala mieszanych sztuk walki przed Białym Domem

Przygotowania do zapowiedzianego wydarzenia idą pełną parą. Na terenie południowego trawnika Białego Domu trwają przygotowania do gali, która odbędzie się 14 czerwca - w Dniu Flagi USA i w 80. urodziny prezydenta Trumpa.

Reklama
Reklama

Nad samym oktagonem – czyli ringiem, w którym zmierzą się zawodnicy mieszanych sztuk walki – wzniesiono gigantyczny stelaż o nazwie „The Claw” (ang. szpon). Ma on odpowiadać za widowiskowe oświetlenie oraz zaplecze techniczne do produkcji telewizyjnej. Konstrukcja została przyozdobiona w barwy amerykańskiej flagi i pod względem wysokości przewyższa już sam budynek Białego Domu.

Docelowo tymczasowa arena ma pomieścić około 4 tys. widzów. Sam Trump nie szczędzi komplementów pod adresem nadchodzącego wydarzenia, zapowiadając, że czerwcowa gala UFC będzie „najwspanialszym widowiskiem na świecie”. Główną walkę stoczą gruzińsko-hiszpański zawodnik Ilia Topuria i Amerykanin Justin Gaethje. 

Cała inicjatywa budzi jednak olbrzymie, skrajne emocje. Choć Biały Dom bardzo aktywnie promuje sportowe widowisko, organizacja komercyjnych walk MMA w miejscu będącym symbolem amerykańskiej państwowości spotyka się z wieloma niejednoznacznymi, a często wręcz krytycznymi reakcjami opinii publicznej i komentatorów politycznych.

Reklama
Reklama

W tle wojna w Iranie i kłótnia z premierem Izraela 

Zaskakujące zapowiedzi Donalda Trumpa pojawiają się w momencie, gdy amerykańskie media naciskają na prezydenta w sprawie przeciągających się negocjacji pokojowych z Iranem. W komunikatach płynących z Białego Domu pojawiają się sprzeczne informacje na temat postępów w rozmowach. Sam Trump raz mówi, że porozumienie jest już bardzo blisko, a innym, że „nie zależy” mu na zakończeniu negocjacji.

W ostatnim czasie głośnym echem odbiły się także doniesienia serwisu Axios o kłótni podczas spotkania Trumpa z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu. Prezydent USA miał wulgarnie skrytykować eskalację działań w Libanie.

– K***a, oszalałeś. Gdyby nie ja, to siedziałbyś w więzieniu. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię nienawidzą. Wszyscy przez to nienawidzą Izrael – w ten sposób streścił wypowiedź Trumpa do Netanjahu jeden z rozmówców portalu Axios. Inne źródło przyznało, że Trump był „wkurzony” i w pewnym momencie krzyknął do Netanjahu: – Co ty, k***a, wyprawiasz?

We wtorek irańska agencja Fars, powołując się na źródło zaznajomione ze sprawą, podała, że wymiana korespondencji między Iranem i Stanami Zjednoczonymi na temat porozumienia, które zakończyłoby wojnę na Bliskim Wschodzie, została przerwana kilka dni temu. Teheran wielokrotnie zastrzegał, że warunkiem zawarcia porozumienia z USA będzie zakończenie izraelskiej ofensywy w Libanie.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama