„Polityków ze wszystkich politycznych obozów wzywamy do opamiętania. I do historycznej pamięci” – piszą w specjalnym apelu Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Paweł Kasprzak, Cezary Łazarewicz, Piotr Niemczyk, Andrzej Seweryn i Krzysztof Skiba. Autorzy odnoszą się w nim do planów odebrania prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

- Grupa siedmiu sygnatariuszy, w tym Zbigniew Bujak i Andrzej Seweryn, wystosowała apel do polityków wszystkich opcji. Sprzeciwiają się oni planom odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego.
- Autorzy krytykują podsycanie antyukraińskich fobii i przypominają o ofierze krwi ukraińskich żołnierzy na froncie. Piszą też o obustronnym mitologizowaniu tragicznej historii.
- Prezydent Karol Nawrocki zaproponował odebranie odznaczenia ukraińskiemu przywódcy. Sprawa ma stanąć na posiedzeniu Kapituły 8 czerwca 2026 r.
Zełenski to nie jest jedyny problem. Polska przyznawała odznaczenia mordercom. Co z tym zrobimy?
Rozpoczynając opublikowany na łamach „Rzeczpospolitej” apel jego autorzy przypominają kilka „faktów”, których nie zmieni to, czy prezydent Ukrainy „zachowa polski Order Orła Białego, czy zostanie go karnie pozbawiony za obrazę uczuć i pamięci Polaków”.
Po pierwsze, jak przypominają, „żołnierze Samodzielnego Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Obrony Ukrainy każdego dnia przelewają krew i giną śmiercią bohaterów na ukraińsko-rosyjskim froncie. I będą w tej walce ginąć nadal”. Po drugie, „prezydent Wołodymyr Zełenski pozostanie niezłomnym przywódcą kraju toczącego bohaterską, krwawą wojnę obronną, której wynik zdecyduje o przyszłości naszego kontynentu, a nie wyłącznie o przyszłości Ukrainy”.
„Polacy chętnie zapominają o własnych zbrodniach”
Autorzy odwołują się także do „wielowiekowej historii wzajemnych krzywd” między Ukrainą i Polską. „Ogromnych i wciąż nieprzepracowanych. Nierozliczonych i niemożliwych do rozliczenia. Nie wskrzesimy zamordowanych, nie zamierzamy rewidować granic, z popiołów nie powstaną spalone kościoły i cerkwie” – piszą.
I przypominają: „Oba nasze narody chętnie mitologizują własną historię, czczą swych bohaterów, zapominając lub wypierając z pamięci zło, które czynili. Nie dziwi nas ukraińska pamięć o „bohaterach UPA” i zapomnienie zbrodni, których dokonali na naszych przodkach. Polacy chętnie zapominają o własnych zbrodniach — dokonywanych także na Ukraińcach”.
„Wzywamy do opamiętania”
Autorzy przyznają, że „z zażenowaniem patrzą na pełne pseudo-patriotycznych frazesów gęby czcicieli polskich faszyzujących nacjonalistów i gloryfikujących zbrodnie „żołnierzy wyklętych”. Na pochody jawnych faszystów najgorszego autoramentu, odbywające się w Polsce bez przeszkód i bez wyrazów potępienia ze strony tych samych polskich przywódców, którzy dziś nie szczędzą potępienia Ukraińcom, którzy giną na froncie okrutnej wojny”.
Wstydem z kolei napawają ich „publiczne wypowiedzi przedstawicieli polskiej klasy politycznej, ubolewających nad „fatalnym błędem Zełeńskiego”. I pouczających Ukraińców o „prawdziwej historii”, krzyczących o zniewadze polskiej pamięci, podsycających obudzone z uśpienia antyukraińskie fobie”.
Na koniec autorzy podkreślają, jak ważna z punktu widzenia oporu wobec Rosji jest Ukraina. Dlatego „polityków ze wszystkich politycznych obozów wzywamy do opamiętania. I do historycznej pamięci. Bo zawsze warto pamiętać, gdzie jest przyzwoitość, gdzie jest racja stanu i gdzie jest mądrość oraz przyszłość nieprzesłonięta upiorami zafałszowanej historii” – kończą swój apel Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Paweł Kasprzak, Cezary Łazarewicz, Piotr Niemczyk, Andrzej Seweryn i Krzysztof Skiba.
Spór o Order Orła Białego Wołodymyra Zełenskiego
W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Sprawa wzbudziła duże kontrowersje w Polsce.
Prezydent Karol Nawrocki w reakcji na decyzję Zełenskiego poinformował, że zaproponował, by 8 czerwca na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie prezydentowi Ukrainy tego orderu. Zełenski otrzymał go 2023 r. od ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy.
Na konferencji prasowej w środę szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że jest w kontakcie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Mychajłem Fedorowem, któremu przekazał polskie stanowisko w sprawie nowej nazwy ukraińskiej jednostki.
Zadeklarował jednocześnie, że nie przyjmuje wyjaśnień szefa MSZ Ukrainy Andrija Sybihy, który mówił, że wybór imienia jednostki był decyzją ukraińskich żołnierzy, którzy – jak zapewnił – nie mieli zamiaru urażenia Polaków.
Szef MON podkreślił, że „dzisiaj potrzebujemy jasnej deklaracji ze strony ukraińskiej”. – Nie do pomyślenia jest to w polskich sercach, polskiej duszy, żeby gloryfikować kogoś, kto dla nas jest synonimem ludobójstwa (...) Więc ja zrobię wszystko, żeby ta decyzja została zmieniona. Stawiamy tę sprawę bardzo jasno – oświadczył Kosiniak-Kamysz.