
W niedzielę rano Moskwa znalazła się pod ukraińskim ostrzałem dronów. Według mera Siergieja Sobianina uszkodzony został obiekt na terenie rafinerii, a w obwodzie moskiewskim zginęły dwie osoby. Atak zbiegł się z ostatnim dniem wyborów do Dumy Państwowej. Rosja mówi o ponad 1600 zestrzelonych dronach.
- Sobianin: dron uszkodził obiekt na terenie moskiewskiej rafinerii, a inny uderzył w budynek mieszkalny. W stolicy nie odnotowano ofiar.
- Gubernator obwodu moskiewskiego poinformował o dwóch zabitych. W Ramienskoje ewakuowano 400 osób, w tym 70 dzieci.
- Ataki trwają mimo zapowiedzi Donalda Trumpa o wstrzymaniu uderzeń w infrastrukturę energetyczną, bo porozumienia nie zawarto.
Strach patrzeć na dystrybutor. Diesel paliwem dla bogatych
Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował w niedzielę rano, że w wyniku trwającego ukraińskiego ataku dronowego na stolicę Rosji uszkodzeniu uległ obiekt na terenie moskiewskiej rafinerii. „Trwa atak wrogich dronów na Moskwę. Obiekt na terenie moskiewskiej rafinerii uległ uszkodzeniu, ale nie odnotowano ofiar” – napisał w komunikatorze Max.
Dodał, że na miejscu działają służby ratownicze. W kolejnym komunikacie, opublikowanym na Telegramie, Sobianin przekazał, że kilka dronów dotarło na teren rafinerii, a jeden uderzył w budynek mieszkalny. W mieście, jak podkreślił, nie odnotowano ofiar.
Według mera największe ukraińskie ataki zostały odparte. Rosja miała od soboty zestrzelić ponad 1600 dronów, z czego 450 leciało w kierunku Moskwy. Dane pochodzą od rosyjskich władz i nie zostały niezależnie potwierdzone.
Ataki skomentował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Minionej nocy nasze uderzenia dalekiego zasięgu wywarły istotny wpływ na sytuację w rejonie Moskwy. Trafiono w jeden z kluczowych obiektów rosyjskiego przemysłu naftowego oraz w obiekt logistyczny agresora” – napisał na X.
„Moskwa musi zakończyć tę brutalną wojnę i wybrać pokój, zamiast budować wielowarstwowe systemy obrony powietrznej kosztem innych regionów. Na stole leżą propozycje deeskalacji – w obszarze bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego. Potrzebna jest jedynie wola polityczna” – dodał.
Ofiary, ewakuacja i zarzuty wobec Kijowa
Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow poinformował, że w wyniku ataków zginęły dwie osoby. W mieście Ramienskoje ewakuowano z 21-piętrowego domu mieszkalnego 400 mieszkańców, w tym 70 dzieci.
Rosyjskie władze zarzuciły Ukrainie, że atak miał zakłócić wybory parlamentarne. „Ten bezprecedensowy atak został wyraźnie zaplanowany w celu zakłócenia wyborów. Przeciwnikowi nie udało się tego osiągnąć” – napisał Sobianin.
Niedziela jest trzecim i ostatnim dniem głosowania w wyborach do Dumy Państwowej. To pierwsze wybory parlamentarne w Rosji od początku inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
Kampania przeciw rafineriom i zawieszenie, którego nie było
Ukraińska kampania uderzeń w rosyjskie rafinerie trwa od ponad roku. Jej skutkiem są problemy z dostawami paliwa w niektórych regionach Rosji oraz wprowadzone przez rosyjski rząd ograniczenia w eksporcie.
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki na obiekty infrastruktury energetycznej. Zapowiedź nie przełożyła się jednak na rzeczywistość.
Do żadnego porozumienia w tej sprawie ostatecznie nie doszło, a obie strony nadal uderzają w energetyczną infrastrukturę przeciwnika.
Obejrzyj także: