Andrzej Guła zrezygnował z członkostwa w Radzie Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP. Ekspert ds. efektywności energetycznej i ochrony powietrza wyjaśnił, że powodem jego decyzji jest propozycja pytania referendalnego, która – jego zdaniem – ma „jasno zarysowaną tezę”.

- Andrzej Guła zrezygnował z członkostwa w Radzie Energii i Zasobów Naturalnych przy Prezydencie RP.
- Powodem odejścia eksperta jest propozycja pytania referendalnego dotyczącego polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
- „Wyrzucanie całego konceptu polityki gospodarczej do kosza byłoby ogromnym błędem” - ocenił ekspert.
Kolejna agencja o przyszłości polskiej gospodarki. Co z ratingiem?
Andrzej Guła to m.in. twórca inicjatywy Polskiego Alarmu Smogowego. Ekspert był członkiem prezydenckiej Rady Energii i Zasobów Naturalnych, która została powołana w grudniu 2025 r.
O swojej decyzji Guła poinformował po tym, jak prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum. Głosowanie miałoby dotyczyć unijnej polityki klimatycznej.
Zaproponowane pytanie miałoby brzmieć: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Ekspert rezygnuje
Właśnie do tych wydarzeń odniósł się Guła informując o rezygnacji z członkostwa w radzie. Powody swojej decyzji wyjaśnił w liście do przewodniczącego rady Marcina Izdebskiego.
„Modernizacja budynków i poprawa efektywności energetycznej w Polsce mogą stać się elementem budowy odporności Państwa Polskiego na szantaże związane z geopolityką i dostępnością paliw kopalnych, a jednocześnie szansą na obniżenie rachunków gospodarstw domowych, w szczególności tych najbiedniejszych” – tłumaczył w liście Guła.
Ekspert przyznał, że „widzi ogromny potencjał w elektryfikacji i cieszy mnie, że Prezydent również ten potencjał widział, co skutkowało propozycją obniżenia cen energii elektrycznej oraz finansowania jej ze środków, które są na to przeznaczone - EU ETS, co odciążyłoby szczególnie najbiedniejszych Polaków”.
Jednocześnie Guła podkreślił, że jest „zawiedziony propozycją referendum, które będzie składało się z jednego pytania z jasno zarysowaną tezą”.
Ekspert przyznał, że widzi potrzebę reformy polityki klimatycznej, ale jednocześnie dodał, że z wielu jej elementów płyną dziś dla Polaków korzyści.
„To dzięki tej polityce 1,6 mln gospodarstw domowych cieszy się dziś tańszą energią z paneli fotowoltaicznych, dzięki niej mogliśmy w ostatnich latach finansować poprawę efektywności energetycznej budynków, a tym samym pomóc milionom polskich gospodarstw domowych w obniżeniu rachunków za ogrzewanie i wreszcie to dzięki środkom finansowym przeznaczonym na tę politykę oddychamy dziś czystszym powietrzem niż kilka lat temu” – napisał Andrzej Guła.
„Wyrzucanie całego konceptu polityki gospodarczej do kosza byłoby ogromnym błędem, pod którym nie mogę się podpisać. Dlatego też na ręce Pana Przewodniczącego składam dziś moją rezygnację z Rady Energii i Zasobów Naturalnych” – zakończył ekspert.
Eksperci o pytaniu referendalnym
Prezydencka propozycja pytania referendalnego wywołała niemałe zamieszanie. Jak mówili eksperci, z którymi rozmawiało Zero.pl, zawiera ono tezę, która nie powinna się znaleźć w referendum ogólnopolskim.
– Widać tutaj polityczny cel takiego pytania – mówiła dr hab. Ewa Marciniak, dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej, politolożka, wykładowczyni UW.
– To po prostu ma sprawić, że na tak sformułowane pytanie większość osób odpowie, że nie, nie jest za taką polityką. Bo któż chciałby widzieć wprost relację między polityką klimatyczną a wzrostem kosztów życia i cen energii? – pytała retorycznie rozmówczyni Zero.pl.
Czytaj więcej opinii ekspertów: Eksperci o pytaniu referendalnym prezydenta. „Niepoważne potraktowanie obywateli”