Reklama
Reklama

Reklama

Nowe otwarcie między prezydentem a premierem? „SAFE może zmienić wszystko”

Reklama
TYLKO NA

Program SAFE i decyzje dotyczące finansowania obronności mogą stać się impulsem do przebudowy relacji między premierem a prezydentem. Politolog prof. Robert Alberski w komentarzu dla Zero.pl wskazuje, że zmiany instytucjonalne i nowe otwarcie w obszarze bezpieczeństwa mogą stworzyć przestrzeń do porozumienia między małym i dużym pałacem.

Donald Tusk, Karol Nawrocki
Prezydent i premier podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim. (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Program SAFE i zmiany w obszarze bezpieczeństwa mogą stać się impulsem do przebudowy relacji między premierem a prezydentem.
  • Według prof. Roberta Alberskiego kluczowe znaczenie ma nie tylko samo porozumienie, ale także zmiana w kierownictwie BBN, która może otworzyć przestrzeń do ponownego dialogu.
  • Ekspert wskazuje, że oba wydarzenia mogą zostać wykorzystane jako polityczny „reset”, pozwalający stronom ogłosić sukces bez jednoznacznych przegranych.

Reklama

Wprowadzenie programu SAFE i decyzje dotyczące wielomiliardowego finansowania obronności mogą wykraczać daleko poza wymiar czysto ekonomiczny. W opinii politologa prof. Roberta Alberskiego kluczowym skutkiem politycznym może być zmiana dynamiki relacji między prezydentem a premierem.

Ekspert zwraca uwagę, że zmiana w kierownictwie Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz nowe otwarcie w obszarze bezpieczeństwa mogą stworzyć warunki do ponownego dialogu.

– Może to być traktowane jako nowe otwarcie na linii prezydent – premier, jest nowy człowiek na czele BBN, tej ważnej dla prezydenta instytucji, więc można wrócić do kwestii bezpieczeństwa i się na nowo dogadać – ocenia nasz rozmówca.


Reklama

Kompromis możliwy?

I dodaje, że oba wydarzenia – podpisanie SAFE i zmiana szefa BBN – mogą zostać potraktowane jako pretekst do odcięcia tego, co się działo, grubą linią. Wszystko w sytuacji, w której żadna strona nie jest przegrana.


Reklama

– Wola współpracy nie wydaje się wcale tak nieprawdopodobna – ocenia prof. Alberski – Na długą metę opłaciłoby się to rządowi. Kompromis jest możliwy, chociaż obie strony stoją przed dylematem czy do niego dążyć, czy walczyć o własne interesy. Możliwy jest scenariusz uznania przez rząd kompetencji prezydenta w zakresie bezpieczeństwa, po ogłoszeniu własnego sukcesu, sprowadzeniu pieniędzy z Unii – dodaje.

Według politologa program SAFE może przynieść rządowi wymierne korzyści polityczne. – Nieczęsto w Unii decyzje zapadały tak szybko – ocenia wskazując, że Polska odegrała kluczową rolę w wypracowaniu porozumienia na poziomie całej UE.


Reklama

Alberski podkreśla również, że sukces w ramach programu może zostać wykorzystany w krajowej narracji politycznej. – Program będzie ogłoszony medialnie i propagandowo osiągnięciem rządu. Wykorzystany zostanie do pokazania sprawczości premiera i ukazania opozycji jako „sypiącej piach w tryby państwa” – komentuje.


Reklama

W tle pozostają także napięcia w samej koalicji rządzącej. Decyzja o podpisaniu umowy została powierzona dwóm ministrom – obrony i finansów – co, jak wskazuje Alberski, ma wymiar zarówno praktyczny, jak i polityczny.

– Uczestniczą w tym ministrowie, z których jeden odpowiada za pieniądze, a drugi za wydatkowanie tych pieniędzy. Pozostaje jednak pytanie o relacje między Koalicją Obywatelską a PSL-em. Dla Kosiniaka-Kamysza bycie twarzą SAFE jest znacznym wzmocnieniem. Myślę, że jest to gest ze strony premiera, który ma tutaj zadowolić Kosiniaka. Pokazać mu, że korzyści współpracy z Platformą będą większe niż szukanie innych ruchów politycznych, nowych aliansów czy nowych partnerów – podsumowuje.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Maciej Makarewicz
Maciej MakarewiczUżytkownik

Reklama