– Byłby to niewątpliwy skandal, gdyby Łukasz Piebiak znalazł się w Krajowej Radzie Sądownictwa – mówi w rozmowie z Zero.pl Borys Budka z KO, komentując fakt, że sędzia na mocy obowiązujących przepisów ma niemal pewne szanse na miejsce w tym organie. – To jest bardzo doświadczony prawnik, sędzia z dużym doświadczeniem – dodał z kolei Marcin Warchoł z PiS.

- W następnym tygodniu Sejm wybierze sędziowską część Krajowej Rady Sądownictwa. 15 spośród 25 członków.
- Dzięki obowiązującym procedurom niemal pewne miejsce w tym ogranie mają przedstawiciele PiS i Konfederacji.
- Prawdopodobny wybór kandydata PiS, kontrowersyjnego sędziego Łukasza Piebiaka, w rozmowie z Zero.pl komentują politycy.
11 maja kończy się kadencja Krajowej Rady Sądownictwa. Część sędziowską tego organu, a więc 15 spośród 25 jej członków wybrał Sejm. Sposób wyboru tej piętnastki, ustalony za rządów PiS i będący powodem podważania legalności tego organu, nie zmienił się po przejęciu władzy przez obecną większość sejmową.
Ustawę wprowadzającą wybór 15 sędziów do KRS przez środowisko sędziowskie zawetował prezydent Karol Nawrocki. Wyboru zatem ponownie dokona niższa izba parlamentu.
Zmiany w sądownictwie. Polacy ocenili Waldemara Żurka
Rządzący postanowili wdrożyć rozwiązanie, według którego kandydatów w prawyborach wskazali sami sędziowie. Sejm ma uwzględnić ich wyniki.
RMF FM zwrócił jednak uwagę, że według obecnych przepisów sejmowa komisja musi dokonać wyboru 15 kandydatów spośród wszystkich zgłoszonych sędziów. Zgłoszono ich 60. Każdy klub może poprzeć do 9 kandydatów, zaś wśród wybranej ostatecznie piętnastki muszą znaleźć się przedstawiciele każdego z sejmowych klubów.
PiS i Konfederacja zgłosiły zatem po jednym kandydacie, mając niemal pewność, że właśnie te osoby zostaną ostatecznie wybrane i zasiądą w KRS. Ze strony Konfederacji jest to Łukasz Zawadzki – sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, zaś PiS rekomenduje wzbudzającego kontrowersje Łukasza Piebiaka, byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie tej partii.
Nazwisko Łukasza Piebiaka wzbudziło zainteresowanie mediów po tym, jak w 2019 r. Onet ujawnił tzw. aferę hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości. Piebiak miał brać udział w akcji oczerniania sędziów krytycznych wobec ówczesnej władzy. Podał się wtedy do dymisji z funkcji wiceministra w resorcie sprawiedliwości. Prokuratura chce mu postawić zarzuty, jednak na zniesienie jego immunitetu nie zgadza się Sąd Najwyższy.
Sejm ma dokonać wyboru w przyszłym tygodniu, a cała lista 15 kandydatów ma być wybrana łącznie. Nie będzie więc można usunąć z niej żadnego z nazwisk.
Budka: nie powinien być nawet sędzią
W rozmowie z portalem Zero.pl sprawę komentują politycy. Europoseł Borys Budka z Koalicji Obywatelskiej ocenił, że „byłby to niewątpliwy skandal, gdyby Łukasz Piebiak znalazł się w Krajowej Radzie Sądownictwa”.
– Stał się on symbolem grupy hejterskiej oraz tych wszystkich szykan, które ówczesny jego szef Zbigniew Ziobro dopuszczał się wobec niezależnych sędziów – dodał.
Według polityka „Łukasz Piebiak w ogóle nie powinien być już sędzią po tym, jak de facto zapisał się do partii politycznej Zbigniewa Ziobro i był jego jednym z najwierniejszych żołnierzy”.
– Sędziowie w Krajowej Radzie Sądownictwa powinni cieszyć się niezależnością, która na pewno nie jest cechą pana Piebiaka – zakończył.
Warchoł: bardzo aktywny, dobry prawnik, doświadczony
Do sytuacji dla Zero.pl odniósł się także Marcin Wachoł z PiS. Były wiceminister sprawiedliwości stwierdził, że składając kandydaturę Łukasza Piebiaka klub PiS po prostu „korzysta z ustalonych możliwości”.
– To jest bardzo doświadczony prawnik, sędzia z dużym doświadczeniem. Również wiceminister sprawiedliwości, autor wielu publikacji. Doktor nauk prawnych. Wykładowca akademicki. Wcześniej był wiceprezesem Iustii, teraz jest prezesem stowarzyszenia Prawnicy dla Polski. Zresztą jest jedną z osób, które koordynują działalność tego stowarzyszenia – mówił.
Iustitia to stowarzyszenie sędziowskie krytyczne wobec rządów PiS, z którego Piebiak został wyrzucony w 2018 roku. Jego prezesem był m.in. Krystian Markiewicz, wybrany przez obecną większość sejmową do TK. Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski zrzesza m.in. sędziów bliskich środowisku PiS.
Szybsze sprawy sądowe? Jeden fałsz i manipulacja wiceministra
Jak dodał Warchoł, Piebiak to „bardzo aktywny, dobry prawnik, doświadczony”.
Dopytywany o wątek z biografii Łukasza Piebiaka dotyczący afery hejterskiej, były członek ugrupowanie Zbigniewa Ziobry odparł, że „tutaj nic nie zostało absolutnie dowiedzione, żadne wyroki nie zapadły, a pan minister jest osobą niekaraną”.
– To były wszystko domysły, częstokroć niepoparte żadnymi dowodami, spekulacje, wiele nieprawdziwych informacji, które się pojawiło w międzyczasie. Nawet zdaje się, że nie ma zarzutów – kontynuował.