Nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zaledwie kilka godzin po nominacji wszedł w spór z rządem. Poszło o podpisanie umowy SAFE i przyszłe konsekwencje finansowe programu. Odpowiedź ze strony rzecznika rządu była natychmiastowa.

- Bartosz Grodecki skrytykował podpisanie umowy SAFE przez rząd. Nowy szef BBN ocenił, że bezpieczeństwo państwa powinno opierać się na własnym potencjale gospodarczym i niezależnych decyzjach.
- Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański podpisali dokument SAFE. Grodecki stwierdził, że skutki tej decyzji będą odczuwalne przez lata i obejmą kwestie prawne oraz finansowe.
- Adam Szłapka odpowiedział na zarzuty szefa BBN. Rzecznik rządu przekonywał, że większość środków z programu SAFE ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego i wesprzeć miejsca pracy.
Bartosz Grodecki krytykuje podpisanie umowy SAFE
Nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki skrytykował decyzję rządu o podpisaniu umowy SAFE. Były wiceszef MSWiA z czasów rządów PiS zabrał głos krótko po tym, jak dokument podpisali wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów Andrzej Domański.
Grodecki ocenił, że bezpieczeństwo państwa powinno opierać się przede wszystkim na własnym potencjale gospodarczym i niezależnych decyzjach, a nie na rozwiązaniach, które, jego zdaniem, mogą w przyszłości stać się elementem politycznych sporów.
Grodecki: to decyzja na pokolenia
We wpisie opublikowanym na X nowy szef BBN podkreślił, że skutki podpisania umowy SAFE będą odczuwalne przez lata. Jak zaznaczył, chodzi o decyzję mającą konsekwencje zarówno prawne, jak i finansowe.
Grodecki przypomniał również wcześniejsze stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego, który wielokrotnie ostrzegał przed przystąpieniem do programu. W jego ocenie alternatywą dla unijnego mechanizmu miałby być przedstawiony przez prezydenta projekt „polski SAFE 0 proc.”.
Szłapka odpowiada Grodeckiemu
Do krytyki odniósł się rzecznik rządu Adam Szłapka. Podczas konferencji prasowej stwierdził, że Bartosz Grodecki albo świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd, albo nie rozumie zasad funkcjonowania programu SAFE.
Szłapka przekonywał, że środki z programu mają zostać szybko przeznaczone na zamówienia i zakupy dla przemysłu zbrojeniowego, a zdecydowana większość pieniędzy ma trafić do polskich firm działających w sektorze obronnym.
Rząd podkreśla, że program SAFE ma być nie tylko elementem wzmacniania bezpieczeństwa militarnego, ale również impulsem gospodarczym. Według Adama Szłapki inwestycje związane z programem mają przełożyć się na rozwój infrastruktury przemysłowej, nowe linie produkcyjne oraz miejsca pracy.