Reklama
Reklama
Reklama

W tym kraju rządzą gangi powiązane z politykami. Prezydent wypowiedział im „totalną wojnę”

– W państwie panuje terror zorganizowanych grup przestępczych, z których wiele wykonuje polityczne polecenia – mówi o swoim kraju ekwadorski dziennikarz śledczy i były polityk Christian Zurita. Władze zapowiadają „totalną wojnę” przeciwko gangom, także z udziałem zagranicznych wojsk.

Kraj terroryzują gangi, prezydent zapowiedział „totalną wojnę” z przestępczością
Kraj terroryzują gangi, prezydent zapowiedział „totalną wojnę” z przestępczością. (fot. Jonathan Miranda / PAP / EPA)
  • Ekwador stał się w ostatnich latach jednym z najniebezpieczniejszych państw świata.
  • W obliczu narastającej fali brutalnej przestępczości prezydent Daniel Noboa ogłosił kolejny stan wyjątkowy
  • Zapowiedział „totalną wojnę” przeciwko gangom i dopuścił działanie zagranicznych wojsk w kraju.

Wzrost przemocy to wynik umocnienia pozycji zorganizowanych grup przestępczych, które dawniej pracowały dla kolumbijskich karteli, a obecnie brutalnie walczą o kontrolę nad przerzutem narkotyków i nierzadko wykonują polecenia skorumpowanych polityków – wyjaśnił PAP znany dziennikarz śledczy, były kandydat na prezydenta kraju Christian Zurita.

8 czerwca w miejscowości Montanita na południowym zachodzie Ekwadoru znaleziono martwą polską aktywistkę Monikę Silvę Koniuszek. Trwa śledztwo w tej sprawie. Obrońcy praw człowieka oceniają, że została zamordowana i mogło to mieć związek z jej działalnością antykorupcyjną.

Śmierć polskiej aktywistki w Ekwadorze. Tropiła korupcję na szczytach władzy

Reklama
Reklama

Tymczasem ekwadorska prasa niemal codziennie informuje o kolejnych zabójstwach, których ofiarami padają członkowie rywalizujących ze sobą gangów, urzędnicy administracji publicznej, a w ostatnich latach również dziennikarze i aktywiści społeczni, polityczni i obrońcy środowiska.

W ubiegłą niedzielę w nadmorskim mieście Manta zamordowano miejscową prokurator Glorię Bravo, trzecią osobę na tym stanowisku zabita od 2022 roku. We wtorek domniemany członek gangu został zastrzelony przez napastników przyczajonych za stoiskiem z kwiatami i pluszowymi zabawkami przed budynkiem lotniska w Guayaquilu, największym mieście kraju.

Kolejny stan wyjątkowy 

Noboa ogłosił w tym tygodniu kolejny stan wyjątkowy, obejmujący prawie połowę terytorium kraju. Do najbardziej dotkniętych przestępczością prowincji skierowano około 13 tys. żołnierzy. Prezydent zapowiedział „nowy etap totalnej ofensywy, totalnej wojny” z gangami i dopuścił możliwość działania w kraju wojsk z „państw sojuszniczych”.

Reklama
Reklama

W 2025 roku odnotowano w Ekwadorze ponad 9 tys. zabójstw. Ich wskaźnik przekroczył 50 na 100 tys. mieszkańców i był najwyższy w całej Ameryce Południowej oraz prawie dwa razy wyższy niż w sąsiedniej Kolumbii, która jest największym producentem kokainy na świecie – wynika z raportu organizacji InSight Crime, w którym nie ujęto Wenezueli i Boliwii.

– To pokazuje, że państwo nie jest pod rządami prawa. Panuje w nim terror zorganizowanych grup przestępczych, z których wiele wykonuje polityczne polecenia. Warunki dla dziennikarzy są niezwykle trudne. Teraz widzimy, że zbrodnicza ręka dosięga także aktywistów – powiedział PAP Zurita.

Jedną z najgłośniejszych zbrodni ostatnich lat było morderstwo kandydata na prezydenta Ekwadoru Fernanda Villavicencio, który został zastrzelony dwa tygodnie przed wyborami w 2023 roku. Przed wejściem do polityki Villavicencio był dziennikarzem śledczym, obnażającym korupcję w rządzie byłego prezydenta Rafaela Correi (2007-2017).

Zurita, który współpracował z Villavicenciem jako dziennikarz śledczy i kierował jego kampanią wyborczą, po jego śmierci zastąpił go jako kandydat. Od tamtej pory żyje pod ochroną, przydzieloną mu m.in. na wniosek Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowiek ze względu na wysokie ryzyko zamachu.

Reklama
Reklama

– Nie jest tak, że zorganizowana grupa przestępcza sama decyduje się na zabicie kandydata na prezydenta. O tym, kto ma zginąć, decydują ci, którzy sprawują nad nią kontrolę i którzy czują się zagrożeni. W przypadku Fernando Villavicencia ustalono już, że istnieją bardzo silne powiązania byłych polityków z rządu Correi z tą zbrodnią – powiedział.

Podkreślił, że powiązania te dotyczą również biznesmenów, którzy dorobili się fortun za prezydentury Correi, ale też później, pod kolejnymi rządami. – Nie kradli tylko w czasie jednego rządu. Mogli przedłużyć swoje wpływy poprzez kontrakty publiczne w takich sektorach, jak energia, dostawy prądu czy służba zdrowia, sprzedaż surowców i lekarstw – dodał.

„Rozpoczęła się walka o władzę i terytorium”

Drastyczny wzrost liczby zabójstw jest wynikiem zmian, które zaczęły się w połowie ubiegłej dekady. Gang Los Choneros zaczął umacniać swoją pozycję, stopniowo przejmując kontrolę nad ekwadorskimi więzieniami.

Reklama
Reklama

Grupa, która dotąd pracowała dla kolumbijskich karteli, pomagając im przemycać kokainę poprzez ekwadorskie porty do USA i Europy, teraz współpracuje z nimi jak równy z równym.

W 2020 roku, gdy zamordowany został lider Los Choneros, Jose Luis Zambrano, ta potężna grupa licząca już wtedy 20-25 tys. członków, rozpadła się na trzy frakcje. – Rozpoczęła się walka o władzę i terytorium. Zaczęli się brutalnie zabijać. Próbują eksterminować się z największą brutalnością szczególnie w więzieniach. Dochodziło w nich do masakr, w których ginęło 70-80 osób. Liczba ofiar wciąż rośnie – powiedział Zurita.

– I oczywiście na scenie pojawiają się nowe grupy, gdy dotychczasowi przywódcy są mordowani. Prowadzi to do dalszej przemocy i nie wiadomo, kiedy się ona skończy – dodał ekwadorski dziennikarz.

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: Ekwador
Reklama
Reklama