Liderka Zjednoczenia Narodowego została skazana na karę trzech lat pozbawienia wolności, w tym dwa lata w zawieszeniu, a jeden rok w systemie dozoru elektronicznego.

- Marine Le Pen została także skazana na 45 miesięcy zakazu kandydowania, z czego 30 miesięcy warunkowo zawieszono.
- Oznacza to, że na razie może wystartować w wyborach prezydenckich w 2027 r.
- Sąd Apelacyjny w Paryżu orzekł również wobec niej rok dozoru elektronicznego z użyciem bransoletki.
Liderka francuskiego ugrupowania nacjonalistycznego uzależniała wcześniej swój udział w wyborach od tego, czy nie zostanie skazana na obowiązek noszenia elektronicznej bransoletki.
Europa go słucha, Francja ma dość. Macronowi został rok
Le Pen oceniała wcześniej, że prowadzenie kampanii wymaga od kandydata swobody przemieszczania się.
Mówiła w lutym br. w wywiadzie dla telewizji BFMTV, że nie będzie prowadziła kampanii, jeśli musiałaby nosić bransoletkę elektroniczną. – Nie można prowadzić kampanii w takich warunkach – zapowiadała.
Przekonywała, że jeśli nie mogłaby wieczorem udawać się na spotkania wyborcze (z powodu ograniczeń narzucanych przez tę formę dozoru – przyp. red.), to byłby to „oczywisty sposób na przeszkodzenie (jej) w kandydowaniu”.
Mélenchon i „Nowa Francja”. Rewolucja, której polskie media nie chcą dostrzec
Powtórzyła tę opinię w lipcu br. w rozmowie z telewizją LCI. – Jeśli chodzi o pozwolenie mi na to, by być kandydatką, ale w rzeczywistości, o przeszkodzenie mi w swobodnym prowadzeniu kampanii, to jest zrozumiałe, że nie będzie to możliwe – mówiła wtedy, komentując kwestię ewentualnego noszenia bransoletki.
Le Pen odniesie się do wyroku
Sąd orzekł również wobec Le Pen karę 100 tys. euro grzywny. Liderka skrajnej prawicy pozostała niewzruszona w trakcie ogłaszania wyroku. Polityczka ma odnieść się do wyroku podczas wieczornego wywiadu w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego o godz. 20 na antenie TF1.
Wybory prezydenckie we Francji odbędą się na przełomie kwietnia i maja 2027 r.
Kto po Macronie? Gabriel Attal rusza po prezydenturę Francji
Marine Le Pen startowała trzykrotnie w wyborach prezydenckich we Francji: w 2012, 2017 i 2022 r. Przegrywając w 2022 r. z Emmanuelem Macronem, uzyskała najlepszy wynik w historii skrajnej prawicy - prawie 41,5 proc. głosów, wobec ponad 58,5 dla Macrona.
Sprawa fikcyjnych etatów
Sprawa dotyczyła odwołania Le Pen i jej współpracowników od wyroku sądu niższej instancji w sprawie dotyczącej fikcyjnych etatów dla asystentów europosłów.
Francja Jordana Bardelli. „Chcemy odzyskać kontrolę nad własnym losem” [WYWIAD]
Sąd niższej instancji uznał w 2025 r., że działacze Frontu Narodowego (obecnie noszącego nazwę Zjednoczenie Narodowe) zatrudniali w przeszłości asystentów w Parlamencie Europejskim, którzy zamiast pomagać im w pracy w Brukseli i Strasburgu, wykonywali zadania na rzecz partii, co jest w PE zabronione.
Le Pen również została w tej sprawie uznana za winną.