Reklama
Reklama
Reklama

Groźna aura na Pomorzu. Ewakuowano obozy harcerskie

Silne załamanie pogody w województwie pomorskim zmusiło służby i organizatorów do ewakuacji 15 obozów harcerskich. Ponad 50 razy interweniowali strażacy, którzy usuwali skutki silnego wiatru osiągającego w porywach prędkość do 120 km/h.

Fallen,Trees,In,The,Forest,By,The,Path,By,A
Drzewa powalone przez wiatr (fot. Shutterstock)
  • Z powodu silnej wichury na Pomorzu ewakuowano 15 obozów harcerskich. Młodzież przeniesiono w bezpieczne miejsca.
  • Służby ratunkowe odnotowały 51 interwencji związanych z usuwaniem połamanych drzew. Nie ma informacji o zniszczonych dachach.
  • W powiecie nowodworskim ewakuacja dotyczyła dziesięciu obozów. Schronienie w budynkach znalazło 927 osób.

Najbardziej dramatyczna sytuacja panowała w powiecie nowodworskim, gdzie straż pożarna wydała bezwzględne zalecenia dotyczące bezpieczeństwa młodzieży. Oficer prasowa Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Gdańskim kpt. Anna Piechowska poinformowała, że w tym rejonie znajdowało się dziesięć obozów, w których wypoczywało łącznie 927 osób.

– Po naszych rekomendacjach wszystkie obozy ewakuowały się do miejsc pobliskiego schronienia. Ostatni obóz ewakuował się ok. godz. 1 do pobliskiego budynku. Obecnie wszyscy są poza obozowiskiem – przekazała kpt. Anna Piechowska.

Czytaj też: Na Bałtyku szaleje sztorm. Ekspert ostrzega przed „ostatnim selfie”

Reklama
Reklama

Oprócz zabezpieczania młodzieży, ratownicy na terenie powiatu nowodworskiego musieli interweniować już 25 razy. Zgłoszenia dotyczyły głównie usuwania połamanych konarów drzew z dróg i szlaków komunikacyjnych. Trudna sytuacja wystąpiła także bezpośrednio nad samym morzem. W Krynicy Morskiej ratownicy musieli pilnie zabezpieczać nadmorską restaurację. – Tam są układane worki z piaskiem, żeby nie podmywało tego lokalu – dodała kpt. Piechowska.

Służby na Pomorzu w pełnej gotowości

Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej mł. asp. Dawid Westrych uspokaja, że sama noc na Pomorzu pod względem nagłych zdarzeń pogodowych należała do stosunkowo spokojnych. Służby były jednak w pełnej gotowości i regularnie wyjeżdżały do usuwania skutków wichury.

– Od godz. 8 poprzedniego dnia do godz. 6 dziś strażacy interweniowali 51 razy w związku ze zdarzeniami o charakterze atmosferycznym – podsumował mł. asp. Dawid Westrych. Najwięcej interwencji odnotowano w powiecie wejherowskim, gdzie strażacy wyjeżdżali 12 razy, oraz w powiecie słupskim, w którym interweniowano 11 razy. Na szczęście ratownicy nie odnotowali żadnych zerwanych dachów ani osób poszkodowanych.

Reklama
Reklama

Gwałtowne zjawiska pogodowe są efektem przejścia frontu atmosferycznego. Wcześniej synoptycy wydali ostrzeżenia III stopnia przed silnym wiatrem dla części województwa pomorskiego, gdzie prognozowano podmuchy dochodzące do 120 km/h.

Obecnie sytuacja baryczna ulega lekkiej zmianie, jednak zagrożenie nadal pozostaje wysokie. Ostrzeżenia II stopnia obowiązują w powiatach słupskim, lęborskim i wejherowskim.

Z kolei najwyższy, III stopień zagrożenia wciąż utrzymuje się w powiatach puckim i nowodworskim. Na tych obszarach wiatr może wiać ze średnią prędkością do 80 km/h, a w porywach osiągać do 120 km/h z kierunku zachodniego i północno-zachodniego. Najsilniejsze porywy wystąpią wzdłuż linii brzegowej, w rejonie Zatoki Gdańskiej oraz na Helu.

Reklama
Reklama