Reklama
Reklama
Reklama

G7 apeluje do Iranu. Chodzi o wsparcie dla Huti i zagrożenie dla żeglugi

Israeli company's ship seized by Houthis is anchored off the coast of Yemen for months
Widok na statek towarowy „Galaxy Leader w Jemenie. (fot. AA/ABACA / PAP)

Szefowie dyplomacji państw G7 wezwali Iran do zakończenia dostaw broni i wsparcia dla jemeńskich Huti. Ostrzegli, że nasilające się ataki mogą zagrozić międzynarodowej żegludze i stabilności światowego handlu.

  • G7 potępiła ataki Huti i zaapelowała o zakończenie działań zbrojnych.
  • Ministrowie wezwali Iran do zaprzestania dostaw broni dla rebeliantów.
  • Huti nasilili ataki na Arabię Saudyjską i żeglugę na Morzu Czerwonym.
    Rebelianci przejęli strategiczny port Mokka oraz wyspy na Morzu Czerwonym.

„Potępiamy niedopuszczalne, ciągłe ataki”

Arabia Saudyjska pod ostrzałem Huti. „Możliwy rozpad państwa lub upadek monarchii”

„Z całą stanowczością potępiamy niedopuszczalne, ciągłe ataki przeprowadzane przez Huti w Jemenie oraz przeciwko Królestwu Arabii Saudyjskiej. Wzywamy Huti do natychmiastowego zaprzestania wszelkich działań zbrojnych, wszelkich gróźb i ataków na cywilną żeglugę oraz do powrotu w dobrej wierze do procesu politycznego” - napisali szefowie dyplomacji Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii i Stanów Zjednoczonych we wspólnym oświadczeniu wydanym po spotkaniu przy okazji sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Kryzys na rynku ropy nabiera tempa. Huti uderzają w Saudów, Trump odmawia pomocy

Walki między popieranymi przez Iran rebeliantami Huti a uznawanym na arenie międzynarodowej rządem Jemenu, który ma wsparcie Rijadu, ponownie nasiliły się we wrześniu. Huti przeprowadzają ataki rakietowe i dronowe na Arabię Saudyjską, a także ogłosili blokadę saudyjskiej żeglugi w cieśninie Bab al-Mandab i na Morzu Czerwonym. Atakowali również statki powiązane z królestwem oraz obiekty naftowe na jego terytorium.

Reklama
Reklama

Może cię zainteresować:

Na początku września Huti zajęli strategiczny port Mokka w Jemenie oraz ważne wyspy na Morzu Czerwonym. Pozwala im to skuteczniej monitorować ruch statków przez cieśninę Bab al-Mandab, przez którą w normalnych warunkach przechodzi około 12 proc. światowego handlu.

Reklama
Reklama