
Marcin P., założyciel i były prezes Cinkciarz.pl, od maja przebywa w amerykańskim areszcie. Choć Polska domaga się jego ekstradycji, nie wiadomo, kiedy biznesmen wróci do kraju. Jak przekazała „Faktowi” Prokuratura Krajowa, postępowanie przedłuża się m.in. dlatego, że nowy obrońca podejrzanego musi zapoznać się z aktami sprawy. Tymczasem skala strat klientów Cinkciarz.pl przekroczyła 185 mln zł.
- Marcin P. został zatrzymany w maju 2026 r. na terenie amerykańskiej bazy wojskowej Fort Leonard Wood. Nadal przebywa w areszcie, a amerykański sąd nie zgodził się na jego zwolnienie.
- Biznesmen wstąpił do Gwardii Narodowej stanu Illinois, ale nie ukończył szkolenia podstawowego i został zwolniony z formacji.
- Procedura ekstradycyjna nie ma określonego terminu. Nowy obrońca P. zwrócił się o czas na zapoznanie się z aktami.
- Według ustaleń śledczych poszkodowanych jest ponad 5 tys. osób, a straty przekraczają 185 mln zł. Cinkciarz.pl ogłosił upadłość pod koniec października 2025 r.
Sejm zalany żółtymi plakatami. Uderzają w Tuska. Śledź naszą RELACJĘ LIVE
Marcin P., były prezes i założyciel Cinkciarz.pl, nadal przebywa w amerykańskim areszcie. Został zatrzymany 19 maja 2026 r., ale jego powrót do Polski pozostaje niepewny. Prokuratura Krajowa przekazała „Faktowi”, że podczas spotkania ze stroną amerykańską 2 października potwierdzono zmianę obrońcy polskiego biznesmena. Nowy prawnik wskazał na konieczność zapoznania się z aktami sprawy.
Szef Cinkciarza był ścigany na całym świecie. Pilny komunikat policji
„Nie sposób przewidzieć, jak długo potrwa postępowanie”
– Na obecnym etapie nie sposób przewidzieć, jak długo potrwa postępowanie – poinformowała Anna Adamiak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Jak dodała, dotychczasowe informacje wskazują na duże zaangażowanie strony amerykańskiej. Nie ma jednak konkretnego terminu, w którym Marcin P. mógłby zostać przekazany Polsce.
Amerykański sąd nie zgodził się na uchylenie aresztu wobec podejrzanego. Postępowanie prowadzone w Stanach Zjednoczonych dotyczy polskiego wniosku ekstradycyjnego. Nie jest to odrębny proces w sprawie zarzutów stawianych biznesmenowi przez polską prokuraturę.
Z Polski wyjechał do USA. Zatrzymano go w bazie wojskowej
Marcin P. został ujęty 19 maja 2026 r. na terenie Fort Leonard Wood w stanie Missouri. Do zatrzymania doszło podczas ćwiczeń wojskowych w amerykańskiej bazie. Szczegóły operacji ujawniło biuro szeryfa federalnego U.S. Marshals Service. Dzień później biznesmen stanął przed sądem federalnym w zachodnim dystrykcie Missouri, który zdecydował o jego zatrzymaniu.
Zaskakujący jest również wojskowy wątek pobytu byłego szefa Cinkciarz.pl w Stanach Zjednoczonych. Według informacji U.S. Marshals biznesmen wstąpił do amerykańskiej armii, aby uzyskać wsparcie w procedurze naturalizacji, czyli ubiegania się o obywatelstwo USA.
Jak ustalił serwis „Army Times”, w październiku 2025 r. Marcin P. dołączył do Gwardii Narodowej stanu Illinois. Nie ukończył jednak szkolenia podstawowego. Przedstawiciel formacji przekazał, że został z niej zwolniony.
Biznesmen przebywał w Stanach Zjednoczonych już wcześniej. Kilka dni po decyzji Komisji Nadzoru Finansowego z 2 października 2024 r. wyjechał z Polski. Wówczas tłumaczył, że jego pobyt za oceanem wiąże się z rozmowami z potencjalnymi inwestorami oraz troską o bezpieczeństwo własne i rodziny.
W marcu 2025 r. prokuratura przedstawiła mu zarzuty, ale nie mogła przeprowadzić z jego udziałem czynności procesowych, ponieważ pozostawał poza granicami kraju. W lipcu sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 30 dni od chwili zatrzymania. 25 lipca zarządzono poszukiwania listem gończym, a 7 października 2025 r. Interpol wydał za nim czerwoną notę.
Od internetowego kantoru do kryzysu. Tak rozwijał się Cinkciarz.pl
Cinkciarz.pl zaczynał jako niewielki biznes związany z wymianą walut. Marcin P. rozwijał najpierw stacjonarne kantory, a w 2010 r. uruchomił na szeroką skalę internetowy serwis wymiany walut. Firma szybko zdobyła popularność dzięki konkurencyjnym kursom. Z czasem poszerzyła ofertę o przekazy pieniężne, wielowalutowe karty i inne usługi finansowe.
Wipler powiązany ze sprawą Cinkciarz.pl? Poseł odpowiada
Marka angażowała się także w sponsoring wydarzeń sportowych i klubów. Wśród nich znalazł się amerykański zespół koszykarski Chicago Bulls.
Kryzys wybuchł jesienią 2024 r. Klienci zaczęli zgłaszać problemy z odzyskaniem pieniędzy. Początkowo firma tłumaczyła opóźnienia problemami technicznymi i zapewniała, że pracuje nad naprawą systemu.
Kluczowa okazała się decyzja Komisji Nadzoru Finansowego z 2 października 2024 r. KNF cofnęła zezwolenie na świadczenie usług płatniczych spółce Conotoxia, która działała za pośrednictwem agentów, w tym Cinkciarz.pl. Powodem były m.in. nieprawidłowości związane z ochroną pieniędzy powierzonych przez klientów oraz brak zapewnienia ostrożnego i stabilnego zarządzania działalnością.
Dzień później poznańska prokuratura wszczęła śledztwo. Według śledczych pieniądze wpłacane przez klientów na wymianę walut i realizację usług płatniczych miały być wykorzystywane m.in. do finansowania bieżącej działalności innych spółek z Grupy Conotoxia Holding.
Firma przedstawiała własną wersję wydarzeń. Za problemy obwiniała działania banków i regulatora.
Ponad 5 tys. poszkodowanych i straty przekraczające 185 mln zł
W kolejnych miesiącach rosła skala sprawy. W marcu 2025 r. prokuratura sformułowała wobec Marcina P. zarzuty dotyczące oszustwa na kwotę przekraczającą 49 mln zł. We wrześniu 2025 r. śledczy poinformowali o rozszerzeniu zarzutów i szkodzie przekraczającej już 125 mln zł.
W lutym 2026 r. łączną wartość strat w całym śledztwie szacowano na ponad 174 mln zł. Z kolei w maju, jak informowała Polska Agencja Prasowa, powołując się na śledczych, liczba poszkodowanych przekroczyła 5 tys. osób, a straty wyniosły ponad 185 mln zł.
Problemy klientów nie zakończyły się na postępowaniu karnym. Pod koniec października 2025 r. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze ogłosił upadłość Cinkciarz.pl i wyznaczył syndyka. Do masy upadłości weszły aktywa firmy, w tym pieniądze zgromadzone na rachunkach bankowych.
Jak poinformowała Prokuratura Regionalna w Poznaniu, 20 grudnia 2025 r. syndyk stał się wyłącznym dysponentem środków na rachunkach, które wcześniej zostały zajęte w ramach śledztwa. Majątek spółki jest obecnie rozliczany w postępowaniu upadłościowym.
Tymczasem Marcin P. pozostaje w amerykańskim areszcie. Choć polska prokuratura zabiega o jego ekstradycję, na razie nie wiadomo, kiedy podejrzany zostanie przekazany do kraju. Nowy obrońca biznesmena musi zapoznać się z dokumentacją, a amerykański sąd nie wyraził zgody na uchylenie aresztu.
Może Cię zainteresować: