
Nie doszło do zapowiadanej wspólnej konferencji prasowej Ursuli von der Leyen i Karola Nawrockiego. Szefowa Komisji Europejskiej miała wziąć udział w spotkaniu z dziennikarzami razem z prezydentami krajów Grupy Wyszehradzkiej, w tym z polską głową państwa. Wycofała się jednak, a według Bloomberga chodziło o obecność na konferencji Nawrockiego i jego decyzje dotyczące Trybunału Konstytucyjnego.
- Prezydent Karol Nawrocki oraz głowy państw krajów z Grupy Wyszehradzkiej, czyli Czech, Słowacji i Węgier, spotkali się w słowackim Trenczynie.
- W obradach Grupy uczestniczyła też przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która nie wzięła udziału w późniejszej konferencji prasowej.
- Miał w niej uczestniczyć m.in. Karol Nawrocki. Według zagranicznych mediów był to akt solidarności von der Leyen z Donaldem Tuskiem w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Szefowa KE miała pojawić się w czwartek o godz. 14.30 na wspólnej konferencji prasowej prezydentów Polski, Czech, Słowacji i Węgier, czyli tzw. Grupy Wyszehradzkiej. Konferencja miała odbyć się po wcześniejszym spotkaniu przywódców w Trenczynie na Słowacji.
Bloomberg podaje, że von der Leyen zrezygnowała z udziału, aby uniknąć legitymizacji stanowiska prezydenta Nawrockiego w sporze dotyczącym mianowania nowych sędziów do polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Agencja przedstawia tę decyzję jako „gest poparcia dla rządu Donalda Tuska”.
Polacy zapytani o łamanie konstytucji. Wyraźna przewaga jednej odpowiedzi
Karol Nawrocki w słowackim Trenczynie oświadczył, że Europa Środkowa nie może być jedynie „odbiorcą decyzji podejmowanych przez innych, lecz powinna aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu przyszłości kontynentu”. Podczas konferencji prasowej, na której zabrakło von der Leyen, Nawrocki zaznaczył, że „Europa Środkowa powinna aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu przyszłości swojego kontynentu”.
Dodał przy tym, że współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej „pozwala skuteczniej przedstawiać tę perspektywę i zabiegać o rozwiązania odpowiadające potrzebom obywateli”.
– Siła Europy musi opierać się na sile jej państw członkowskich, ich gospodarek i na sile obywateli. Nie możemy akceptować rozwiązań, które osłabiają europejski przemysł, podnoszą koszty życia rodzin i ograniczają możliwości rozwoju przedsiębiorstw – powiedział polski prezydent.
Słowacja gospodarzem corocznego spotkania V4
Nawrocki zaznaczył też na konferencji, że „europejska polityka klimatyczna i energetyczna musi uwzględniać konkurencyjność gospodarki oraz bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich”. Odnosząc się do współpracy państw Grupy Wyszehradzkiej, prezydent zauważył, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry „nie muszą mieć identycznego stanowiska we wszystkich sprawach”, choć, jak zapewnił, w kwestiach fundamentalnych, takich jak interesy gospodarcze, infrastrukturalne i energetyczne podzielają poglądy.
Prezydent Nawrocki przypomniał, że Polska weźmie udział w tegorocznym, grudniowym szczycie G20 w Miami oraz że zabiega o stałe członkostwo w tym formacie. Zapewnił, że Polska chce być w nim głosem całego regionu.
Kwitem i pałą, czyli metoda na rządzenie
Spotkania prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) odbywają się zazwyczaj raz w roku. Wynika to z faktu, że przewodnictwo w Grupie ma charakter rotacyjny i trwa 12 miesięcy (od 1 lipca do 30 czerwca następnego roku), a państwo sprawujące w danym okresie prezydencję tradycyjnie organizuje szczyt głów państw.
Tegoroczne spotkanie odbyło się Trenczynie, ubiegłoroczne - w Ostrzyhomiu na Węgrzech, a wcześniejsze w Wiśle (grudzień 2024 r.) i Pradze (listopad 2023 r.).