Inflacja w lutym wyniosła 2,1 proc. w ujęciu rok do roku – podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). To najniższy poziom od niemal dwóch lat. Kolejny miesiąc z rzędu mocniej niż towary drożały usługi. Ale kolejne odczyty inflacji mogą już nie być tak pozytywne.

- Inflacja w Polsce w lutym znów znalazła się poniżej celu inflacyjnego NBP. To dobra wiadomość.
- Dane GUS pokazują, że szybciej drożały usługi niż towary. To kolejny taki miesiąc.
- Niestety, to może być koniec dobrych wieści, jeśli chodzi o inflację. Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała wzrost cen paliw, a ten może przełożyć się na wzrost cen ogółem.
Inflacja konsumencka w lutym wyniosła 2,1 proc. w ujęciu rok do roku – to znaczy, że o tyle wzrosły ceny towarów i usług konsumpcyjnych w porównaniu z lutym 2025 r.
Nowe dane o inflacji w Polsce
W ujęciu miesiąc do miesiąca, a więc w porównaniu ze styczniem br., ceny poszły w górę o 0,3 proc.
Od wielu miesięcy w Polsce mocniej drożeją usługi – tak było też w lutym: w ujęciu rok do roku wzrost cen usług wyniósł 4,8 proc., a towarów 2,1 proc. W ujęciu miesięcznym też widoczna jest ta różnica: usługi zdrożały o 0,7 proc., a towarów o 0,2 proc.
Notowania dolara i złota dają do myślenia. Wojna zmieniła wiele
GUS zrewidował też dane o inflacji za styczeń 2026 r. – było to konieczne, ponieważ nastąpiła coroczna zmiana systemu wag stosowanych w obliczaniu inflacji (opublikowano tzw. nowy koszyk inflacyjny).
Po tej rewizji styczniowa inflacja wyniosła 2,1 proc. w ujęciu rok do roku i 0,7 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca (wobec 2,2 proc. i 0,6 proc. przed rewizją).
To ostatni tak dobry miesiąc?
Inflacja w lutym po raz kolejny znalazła się więc poniżej celu inflacyjnego NBP (wynosi on 2,5 proc.), ale – jak zauważają ekonomiści PKO BP we wpisie na platformie X – „biorąc pod uwagę wydarzenia na Bliskim Wschodzie, to mogą być najniższe poziomy inflacji w tym roku”.
Rząd obciął fundusze, rynek pracy to odczuł. Mamy komentarz ministry
Powodem jest szok cenowy na rynku surowców energetycznych. Na skutek blokady Cieśniny Ormuz przez Iran globalna podaż ropy naftowej i gazu ziemnego napotkała na poważne przeszkody. Notowania ropy i gazu rosną na tle obaw o ich niedobór, co przekłada się na ceny paliw. To właśnie „kanał paliwowy” jest postrzegany jako źródło presji inflacyjnej, jaką zaczyna odczuwać światowa gospodarka.
