Reklama
Reklama
Reklama

Iran reaguje na ultimatum Trumpa. „Powinni liczyć się ze słowami”

Napięcie między Waszyngtonem a Teheranem znowu rośnie. Szef irańskiego parlamentu, Mohammad Bagher Ghalibaf, ostro zareagował na ostrzeżenia Donalda Trumpa, który zagroził wznowieniem ataków na Iran. „Amerykanie powinni liczyć się ze słowami” – napisał w niedzielę na platformie X.

US and Iranian officials meet in Obbuergen for negotiations
Abbas Araghchi (trzeci od prawej) i Mohammad Bagher Ghalibaf (drugi od prawej) (fot. URS FLUEELER / POOL / PAP / EPA)
  • Szef irańskiego parlamentu, Mohammad Bagher Ghalibaf, wezwał Amerykanów do „liczenia się ze słowami”. Zapewnił przy tym, że tamtejsze siły zbrojne są w pełni gotowe do udzielenia zdecydowanej odpowiedzi.
  • Prezydent USA zapowiedział ponowne uderzenie w Iran z wielką siłą. Warunkiem uniknięcia ataku jest natychmiastowe powstrzymanie działań Hezbollahu w Libanie przez tamtejszy reżim.
  • Groźby Donalda Trumpa pojawiły się w trakcie rozmów o porozumieniu pokojowym.

Mohammad Bagher Ghalibaf to główny negocjator w rozmowach technicznych z USA w Szwajcarii.

„My w ogóle nie traktujemy poważnie gróźb Amerykanów” – napisał polityk na platformie X.

Lepiej aby, liczyli się ze swoimi słowami, nasze siły zbrojne są gotowe im odpowiedzieć w inny sposób” – dodał.

Reklama
Reklama

USA ograniczają obecność w Europie. Prof. Boćkowski: Fikcja się skończyła

Trump znów grozi

Jego wpis jest najprawdopodobniej pośrednią odpowiedzią na słowa Trumpa. Wcześniej w niedzielę prezydent USA zagroził, że powróci do ataków na Iran, jeśli kraj ten nie powstrzyma Hezbollahu.

„Iran musi natychmiast powstrzymać swoją wysoko opłacaną bojówkę zastępczą („proxies”) w Libanie przed sprawianiem kłopotów. Jeśli tego nie zrobią, uderzymy w Iran ponownie z wielką siłą, tak jak w zeszłym tygodniu, tylko mocniej!!!” – napisał Trump w krótkim poście na platformie Truth Social.

Reklama
Reklama

Wypowiedź zamieścił w momencie trwania rozmów USA z Iranem na temat końcowego porozumienia pokojowego. 

IRNA: Delegacja Iranu opuściła rozmowy

Jak podała irańska agencja IRNA, po wpisie Trumpa delegacja Iranu miała opuścić miejsce rozmów z przedstawicielami USA.

„Delegacja Islamskiej Republiki Iranu opuściła budynek, gdzie odbywały się negocjacje” - powiadomiono, zaznaczając, że rozmowy, w których mediatorami są przedstawiciele Pakistanu i Kataru, „weszły w trudną fazę po 80 minutach, kiedy rozmowy przerwał obraźliwy wpis prezydenta Stanów Zjednoczonych”.

Reklama
Reklama

 

Izrael kontra Hezbollah

Walki Hezbollahu z Izraelem były dotąd głównym czynnikiem utrudniającym rozmowy. Trump wielokrotnie w ostatnich dniach wyrażał frustrację z powodu izraelskich ataków na Hezbollah, twierdząc, że Izrael powinien zastosować bardziej miękkie podejście.

Wstępne porozumienie między USA i Iranem, zawarte w nocy z 17 na 18 czerwca, mówi o zawieszeniu broni na wszystkich frontach, w tym w Libanie, gdzie Izrael walczy z Hezbollahem.

Władze Izraela podkreślają, że nie są stroną porozumienia i ich wojska pozostaną w Libanie tak długo, jak uznają, że jest to konieczne. Hezbollah, którego reżim w Teheranie jest protektorem, sprzeciwia się wszelkiej obecności wojsk izraelskich w Libanie.

W piątek ogłoszono kolejne zawieszenie broni w Libanie, jednak już w sobotę w izraelskich atakach na południu kraju zginęło według różnych szacunków od 40 do 45 osób.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama