Reklama
Reklama
Reklama

Fala komentarzy po wypowiedziach Arłukowicza. W sieci zawrzało

„Pytań do pana doktora jest coraz więcej” – napisał na X europoseł KO Bartosz Arłukowicz, odnosząc się do byłego ordynatora oddziału chirurgii Szpitala Południowego w Warszawie, który był sygnalistą w sprawie Dawida Kacprzyka. Polityk stwierdził ponadto na antenie TVN24, że oburza go hipokryzja części publicystów w sprawie nieprawidłowości w stołecznej lecznicy ujawnionych przez portal Zero.pl. „Pan Arłukowicz wypowiada się jak gangster” – skwitował Krzysztof Stanowski.

Bartosz Arłukowicz, europoseł KO i były minister zdrowia, zabrał głos ws. afery w warszawskim Szpitalu Południowym
Bartosz Arłukowicz, europoseł KO i były minister zdrowia, zabrał głos ws. afery w warszawskim Szpitalu Południowym (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Nie milkną echa afery w Szpitalu Południowym, którą ujawnił portal Zero.pl. W stołecznej lecznicy miał działać swoisty „salon” dla politycznych VIP-ów.
  • Politycy mieli być tam przyjmowani poza kolejnością, kiedy koordynatorem SOR-u był Dawid Kacprzyk. Młody lekarz – będący w trakcie specjalizacji – miał zarobić na tym stanowisku w ubiegłym roku 1,6 mln zł.
  • Z ustaleń dziennikarzy Zero.pl wynika, że były już ordynator chirurgii Szpitala Południowego jeszcze w czerwcu 2025 r. zgłosił zarządowi oraz radzie nadzorczej placówki zastrzeżenia dotyczące pracy Dawida Kacprzyka. W lipcu ub. r. informował zaś o tym prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
  • Gazeta Wyborcza opublikowała tekst, który sugeruje, że za lekarzem-sygnalistą ciągną się pewne niewyjaśnione sprawy. W temacie zaczął obszernie wypowiadać się europoseł KO Bartosz Arłukowicz, uderzając w chirurga. „Pan Arłukowicz wypowiada się jak gangster” – skwitował te komentarze Krzysztof Stanowski.

W mijającym tygodniu portal Zero.pl ujawnił, że Dawid Kacprzyk – lekarz, były koordynator SOR-u w Warszawskim Szpitalu Południowym i radny Koalicji Obywatelskiej – zarobił w rok 1,6 mln zł, a politycy KO mieli być przyjmowani w stołecznej lecznicy poza kolejnością. W efekcie Kacprzyk odszedł z partii, złożył mandat radnego i oddał szpitalowi ok. 500 tys. zł. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski oświadczył w piątek, że nic nie wiedział o tych nieprawidłowościach.

„Nie miałem takiej wiedzy, nie było saloniku VIP”. Trzaskowski tłumaczy się z afery w Szpitalu Południowym

Sprawa lekarza-milionera z warszawskiego szpitala

Dziennikarze Zero.pl – Patryk Słowik i Jakub Styczyński – w odpowiedzi poinformowali, że według ich ustaleń Rafał Trzaskowski dowiedział się o sprawie już 19 lipca 2025 r. od ówczesnego ordynatora chirurgii w Szpitalu Południowym – poprzez komunikator internetowy. Odnosząc się do tego na platformie X, Rafał Trzaskowski wyjaśnił, że codziennie otrzymuje setki wiadomości z różnych źródeł i nie jest w stanie zapoznać się z każdą z nich.

Reklama
Reklama

Wkrótce potem „Gazeta Wyborcza” podała, że lekarz-sygnalista, który ujawnił sprawę Dawida Kacprzyka, walczy obecnie ze stołeczną lecznicą o 531 tys. zł. Jak podał dziennik, były ordynator miał być wpisywany na fikcyjne dyżury; miał też dopisywać się do operacji, które faktycznie przeprowadzali inni lekarze. Ponadto jest on oficerem Wojska Polskiego, lecz aktualnie nie pracuje– według doniesień gazety stracił posadę przez unikanie obowiązków w Centralnej Wojskowej Komisji Lekarskiej (CWKL).

Bartosz Arłukowicz o lekarzu-sygnaliście: Zagrał w niebezpieczną grę

Na tekst „Gazety Wyborczej” zareagował Bartosz Arłukowicz, obecnie europoseł KO, a w latach 2011-2015 minister zdrowia (w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz).

„Pan dr Emil zagrał w niebezpieczną grę. Albo jeszcze o tym nie wie albo już powinien się domyślać, że chłopaki wciągnęli go w twardą rozgrywkę. Na końcu zostanie sam z pytaniami, na które będzie musiał sam odpowiedzieć. A pytań do pana doktora jest coraz więcej” – napisał Arłukowicz w serwisie X.

Reklama
Reklama

Arłukowiczowi odpowiedział mecenas Bartosz Lewandowski.

Czy teraz wobec lekarza-sygnalisty prokurator rozpocznie jakieś śledztwo? Czy tylko Pan tak straszy innego lekarza?” – zapytał. W innym wpisie dodał, że będzie bronił lekarza-sygnalisty pro bono.

„ Jeśli jakakolwiek prokuratura – z uwagi na wzmożenie skompromitowanej partii władzy – rozpocznie postępowanie karne wobec lekarza-sygnalisty, to będę go reprezentował pro bono w tej sprawie. Haniebne jest to, że lekarza straszy członek tej skompromitowanej formacji politycznej i do tego lekarz” – napisał mec. Lewandowski.

Reklama
Reklama

Na wpis Bartosza Arłukowicza odpowiedział również Janusz Cieszyński, poseł PiS i były minister cyfryzacji. „Bartosz Arłukowicz już kompletnie odpłynął i zaczyna straszyć” – napisał w serwisie X. „Trudno się dziwić: w tydzień odstrzelili mu młodego kolegę i dyrektor szpitala, dzięki którym w Warszawie dawało radę załatwić leczenie bez kolejki”.

Komentarze Arłukowicza nie umknęły uwadze Patryka Słowika z Zero.pl. „Czytam narrację, którą usiłuje narzucić poseł Arłukowicz: że ordynator chirurgii, który zgłosił Rafałowi Trzaskowskiemu nieprawidłowości, jest niewiarygodny, bo pobrał pół mln zł ze szpitala za dużo. Czy dobrze rozumiem, że formą obrony jest to, że Szpital Południowy wypłacił pół mln zł za dużo nie jednemu lekarzowi, tylko łącznie milion dwóm?” – zastanawiał się dziennikarz.

Reklama
Reklama

W kolejnym wpisie Patryk Słowik zauważył, że Koalicja Obywatelska „długo myślała nad medialną narracją ws. Szpitala Południowego, ale już wymyśliła”.

Otóż oszustem w miejskim szpitalu – zdaniem polityków KO – był nie tylko szef SOR-u, lecz także ordynator chirurgii” – ironizował.

Krzysztof Stanowski komentuje wypowiedź Bartosza Arłukowicza

Bartosz Arłukowicz do afery w Szpitalu Południowym i sprawy lekarza-sygnalisty odniósł się także na antenie TVN24. – Cieszcie się, że w życiu politycznym nie ma „sześćdziesiątki”, bo gdybym zaczął opowiadać, co się dzieje w świecie publiczno-medialno-politycznym… Ci, co mogą milczeć, niech milczą w tej sprawie, bo ja wiem, kto powinien milczeć – mówił w programie Konrada Piaseckiego, zarzucając przy okazji hipokryzję części publicystów piętnujących KO za aferę w warszawskiej lecznicy.

Dwie kadencje, dwie godziny i dwie wersje. Ostatnia afera zatopi Trzaskowskiego

Reklama
Reklama

Wyjaśnijmy, że pojęcie „sześćdziesiątka” odnosi się do instytucji małego świadka koronnego.

Wypowiedź Bartosza Arłukowicza w TVN24 skomentował Krzysztof Stanowski. „Pan Arłukowicz wypowiada się jak gangster” – napisał. „Sam ma wiedzę o jakichś strasznych rzeczach, ale jej nie ujawni i to samo radzi innym”.

 

Przecież to jest kompromitacja” – skwitował twórca Kanału Zero.

Reklama
Reklama