Izraelski wywiad miał ostrzec USA przed planowanym przez Iran zamachem na Donalda Trumpa – wynika z informacji amerykańskich mediów. W efekcie Secret Service miała potajemnie wyprowadzić prezydenta z Air Force One i przetransportować go do wojskowego samolotu.

- Według amerykańskich mediów Iran miał planować zestrzelenie samolotu Trumpa przy użyciu przenośnej wyrzutni rakietowej.
- Secret Service miała podczas wylotu z Ankary przewieźć prezydenta ciężarówką cateringową do wojskowego samolotu.
- Informacje o zagrożeniu wpisują się w wcześniejsze ostrzeżenia izraelskiego wywiadu oraz publiczne groźby pod adresem Trumpa.
To Izrael miał przekazać Stanom Zjednoczonym informacje o zagrożeniu dla Donalda Trumpa podczas jego pobytu w Turcji. Jak podał w środę „Times of Israel”, powołując się na „Wall Street Journal” i amerykańskiego urzędnika, izraelskie informacje wywiadowcze wskazywały, że Iran planował zestrzelenie samolotu prezydenta USA.
Według tych informacji do ataku miał zostać wykorzystany przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy (MANPADS). Tego rodzaju broń może być używana przeciwko nisko lecącym statkom powietrznym.
O szczegółach nietypowej operacji ochrony Trumpa informował wcześniej „Washington Post”. Podczas wylotu prezydenta z Ankary funkcjonariusze Secret Service mieli niepostrzeżenie wyprowadzić go z Air Force One, a następnie przewieźć ciężarówką cateringową do samolotu wojskowego. W tym czasie, pomimo zagrożenia, na pokładzie Air Force One pozostali m.in. sekretarz stanu Marco Rubio oraz inni wysocy rangą urzędnicy.
Wcześniejsze ostrzeżenia wywiadu
Nie była to pierwsza informacja o możliwym zagrożeniu dla Trumpa ze strony Iranu. W lipcu „Wall Street Journal” informował, że izraelski wywiad ostrzegł amerykańskie służby przed nowym planem zamachu na prezydenta USA. Wówczas jednak nie ujawniono szczegółów dotyczących charakteru zagrożenia.
Dwóch amerykańskich urzędników przekazało wtedy, że informacje izraelskiego wywiadu dotyczyły rozmowy irańskich przedstawicieli na temat potencjalnego zamachu. Nie wynikało z nich jednoznacznie, że istniał konkretny, przygotowany plan ataku na Trumpa.
Sam prezydent USA zaprzeczał wówczas doniesieniom „Wall Street Journal”. Trump twierdził, że od dawna znajduje się na irańskiej liście celów i ostrzegał, że jeśli Teheran spróbuje go zabić, Stany Zjednoczone „całkowicie zdziesiątkują i zniszczą” Iran.
Rosnące obawy o bezpieczeństwo prezydenta
Najnowsze informacje o potajemnym przetransportowaniu Trumpa do innego samolotu mogą świadczyć o tym, jak poważnie amerykańskie służby traktowały zagrożenie. Szczególnie istotny jest fakt, że prezydent został oddzielony od oficjalnego samolotu i przewieziony do wojskowej maszyny w sposób mający nie zwracać uwagi.
Iran publicznie groził Trumpowi zarówno w trakcie obecnego konfliktu, jak i wcześniej. Obawy amerykańskich służb nasiliły się także po śmierci najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął w amerykańskim nalocie.
Podczas pogrzebu Chameneiego miały pojawić się jednoznaczne wezwania do zabicia Trumpa w ramach odwetu. W tym kontekście informacje o izraelskim ostrzeżeniu oraz tajnym opuszczeniu Turcji przez prezydenta USA nabierają szczególnego znaczenia. Amerykańskie media nie podały jednak publicznie wszystkich szczegółów dotyczących źródła zagrożenia ani tego, na jakim etapie miał znajdować się rzekomy irański plan.