Powoli końca dobiega rekrutacja do stołecznych przedszkoli. W tym roku zainteresowanie w centrum miasta jest znacząco niższe niż w poprzednich latach. W styczniu Warszawa podjęła decyzję o zamknięciu kilku placówek. Miasto wini prywatne przedszkola i niż demograficzny.

- Przedszkola w centrum Warszawy pustoszeją. Rafał Trzaskowski wrzucił nagranie zachęcające rodziców do zapisywania dzieci.
- Powodem malejącej liczby przedszkolaków jest niż demograficzny, suburbanizacja i prywatne placówki.
- Warszawa zaczyna zamykać placówki.
Z dniem 24 lutego kończy się rekrutacja do warszawskich przedszkoli. Władze miasta biją na alarm. Oficjalny portal miasta Warszawa poinformował, że w ciągu roku liczba dzieci przyjętych do przedszkoli zmniejszyła się o dwa tysiące.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski opublikował w swoich mediach społecznościowych nagranie, które ma zachęcić rodziców do zapisywania dzieci do warszawskich przedszkoli.
– Miejskie przedszkola w Warszawie to nowoczesna infrastruktura blisko domu, a także bogata oferta zajęć dodatkowych – mówił.
„W Warszawie publiczne przedszkola samorządowe i nie samorządowe są bezpłatne. Rodzice ponoszą jedynie koszty wyżywienia dziecka” – czytamy na portalu miasta.
Warszawa od 2018 r. wybudowała 29 placówek przedszkolnych, a mimo to miejsc często było zbyt mało. Co więc sprawiło, że chętnych jest coraz mniej?
Za czynnik decydujący przy zmniejszającej się liczbie zapisywanych do przedszkoli dzieci stolica uznała niż demograficzny. „W roku szkolnym 2028/2029, w porównaniu do bieżącego roku szkolnego, będzie nawet o 15 tys. mniej dzieci w wieku przedszkolnym zamieszkałych w Warszawie” – czytamy w komunikacie.
Poza mniejszą liczbą urodzeń istotne może być zjawisko suburbanizacji, czyli przenoszenia się ludzi z centrum miast na ich obrzeża lub poza granice administracyjne. Serwis rynekpierwotny.pl podaje, że średnia cena za metr kwadratowy mieszkań w Warszawie wyniosła w styczniu 2026 r. 19 090 zł. Jeśli chodzi o drożyznę, króluje Śródmieście, gdzie średnia cena za metr kwadratowy to 40 815 zł.
W centrum Warszawy brakuje przedszkolaków. Zaczynają się likwidacje placówek
Spadająca liczba dzieci w warszawskich przedszkolach zaczęła być problemem dla funkcjonowania niektórych placówek. Aby zaradzić sytuacji, 15 stycznia podczas sesji Rady Miasta podjęto decyzję o umożliwieniu likwidacji siedmiu placówkom w Śródmieściu. – Jest to związane z olbrzymim spadkiem liczby dzieci rekrutujących się do przedszkoli w tej dzielnicy – tłumaczyła zastępca prezydenta Warszawy Renata Kaznowska.
– Do likwidacji przeznaczane są przedszkola od Sasa do Lasa. Jedne dlatego, że są małe, inne – nie wiadomo, dlaczego. Nie ma kryteriów, żadnego porządku – mówiła po ogłoszeniu decyzji wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat.
W Warszawie coraz mniej przedszkolaków. Prywatne placówki „zabierają dzieci przedszkolom publicznym”
– Nie widzę dzisiaj uzasadnienia, żeby w Warszawie tworzyły się kolejne niepubliczne przedszkola. One zabierają dzieci przedszkolom publicznym, a mają podwójne finansowanie, bo biorą też czesne od rodziców – stwierdziła w związku z problemami publicznych placówek z wypełnieniem grup Renata Kaznowska.
Wiceprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg w rozmowie na antenie RMF24 zaproponował swoje rozwiązanie problemu malejącej liczby dzieci w przedszkolach.
– Stać nas dzisiaj na to, żebyśmy zeszli z 25 dzieci w grupie, do 18 dzieci w grupie. Spowoduje to, że jakość opieki i edukacji przedszkolnej będzie lepsza (...). Doprowadzenie do prywatyzacji edukacji i opieki to droga donikąd – mówił.
Miasto Warszawa prowadzi 362 przedszkola, do których uczęszcza niemal 43 tys. dzieci. W 2020 r. na 3356 dostępnych miejsc w placówkach przyjęto 3024 dzieci, w 2025 r. już tylko 2075.