Premier Donald Tusk ostro zareagował na najnowsze groźby byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa oraz serię prowokacji z udziałem rosyjskich dronów. Szef polskiego rządu wezwał państwa NATO do natychmiastowego i poważnego traktowania działań Kremla.

- Donald Tusk wezwał wszystkich członków NATO do traktowania rosyjskich prowokacji i słów Dmitrija Miedwiediewa z pełną powagą.
- Rosyjski dron rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w Gałaczu (20 km od granicy z Ukrainą) – ranni zostali matka z nastoletnim synem.
- W reakcji na incydent z dronem władze w Bukareszcie podjęły decyzję o natychmiastowym wydaleniu rosyjskiego konsula z Konstancy.
Donald Tusk odpowiedział na piątkową wypowiedź rosyjskiego polityka Dmitrija Miedwiediewa.
Premier nawiązał do incydentów z rosyjskimi dronami, w tym do ostatniego z Rumunii. W piątek rosyjski bezzałogowiec wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego. Wcześniej do incydentów z dronami dochodziło w Polsce i krajach bałtyckich.
Donald Tusk o groźbach Dmitrija Miedwiediewa i SAFE
„Polska, kraje bałtyckie, teraz Rumunia. Coraz więcej rosyjskich prowokacji. Wczoraj były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że spokojny sen obywateli UE dobiegł końca. Wszyscy w NATO powinni wreszcie zacząć traktować te fakty i słowa poważnie” – napisał Donald Tusk w mediach społecznościowych.
W kolejnym wpisie premier złożył „meldunek z ostatniej chwili”. Poinformował, że podpisano 29 umów w ramach unijnego projektu SAFE na łączną kwotę 79 mld zł.
„To jest właśnie SAFE. Mam nadzieję, że wreszcie dotarło do prezydenta i prezesa” – podsumował premier.
Dmitrij Miedwiediew o Unii Europejskiej
W piątek wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji powiedział, że „nikt już nie kwestionuje” bezpośredniego udziału krajów Unii Europejskiej w wojnie Rosji z Ukrainą. Powtórzył oficjalną narrację Kremla, zgodnie z którą Ukraina jest w wojnie rosyjsko-ukraińskiej siłą, która zastępuje Zachód.
„Kraje europejskie są bezpośrednimi uczestnikami wojny z Rosją i nikt już tego nie kwestionuje. Owszem, wykorzystują banderowców jako swoich pełnomocników, ale co to dla nas za różnica? (...) Europejskie drony, ich komponenty i inna broń – nie wspominając o wywiadzie – są częścią codziennych ataków na nasz kraj” – napisał rosyjski polityk Miedwiediew.
Gałacz w Rumunii – atak drona na blok
W piątek rosyjski dron rozbił się na dachu budynku mieszkalnego w mieście Gałacz, położonym ok. 20 km od granicy rumuńsko-ukraińskiej. Dwie osoby, nastoletni chłopiec i jego matka, trafiły do szpitala. Rumunia w reakcji na to zdarzenie wydaliła rosyjskiego konsula w mieście Konstanca.