Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie poparło społeczną inicjatywę referendum w sprawie odwołania prezydenta Radomia, Radosława Witkowskiego. Politycy PiS zarzucają władzom miasta rażące wpadki wizerunkowe, błędy inwestycyjne oraz całkowity brak zaangażowania w kluczowy rozwój radomskiego lotniska.

- Zarząd okręgu radomskiego PiS jednogłośnie zdecydował o poparciu referendum. Działacze partii w najbliższą sobotę włączą się w akcję zbierania podpisów, którą zainicjowały lokalne stowarzyszenia.
- Politycy PiS jako powody swojej decyzji wskazują kontrowersyjną potańcówkę w klimacie PRL z udziałem wiceprezydent miasta, błędy architektoniczne przy budowie parkingu, sadzenie drzew pod wiaduktem oraz zaniedbania wokół portu lotniczego.
- Aby odwołanie rządzącego od 2014 r. Radosława Witkowskiego (dawniej poseł PO) doszło do skutku, w referendum musi wziąć udział co najmniej 3/5 liczby wyborców z ostatnich wyborów samorządowych, a większość musi zagłosować „za”.
Zarząd okręgu radomskiego Prawa i Sprawiedliwości jednogłośnie podjął decyzję o poparciu społecznej inicjatywy referendalnej. Informację tę przekazał poseł Marek Suski podczas sobotniej konferencji prasowej, która odbyła się po zakończeniu obrad władz partii w regionie. Parlamentarzysta zapowiedział, że struktury ugrupowania nie zamierzają ograniczać się jedynie do deklaracji słownych i już w przyszłą sobotę oficjalnie rozpoczną zbiórkę podpisów pod wnioskiem o odwołanie obecnego włodarza miasta.
Głównym celem politycznej ofensywy opozycji jest Radosław Witkowski, który sprawuje funkcję prezydenta Radomia nieprzerwanie od 2014 r., a w latach wcześniejszych reprezentował Platformę Obywatelską w ławach poselskich.
Iluzja niskiej frekwencji. Dlaczego tak trudno odwołać prezydenta miasta?
Jako jeden z kluczowych powodów decyzji zarządu partii Marek Suski wskazał serię bulwersujących i – w jego ocenie – kompromitujących sytuacji z udziałem najwyższych urzędników magistratu. Najgłośniejszą z nich stała się miejska potańcówka zorganizowana w klimacie PRL, która miała zainaugurować uroczyste obchody 50. rocznicy Czerwca '76. Wydarzenie to wywołało oburzenie w mediach społecznościowych, w szczególności po publikacji zdjęć z imprezy.
Kontrowersje wizerunkowe i nietrafione inwestycje w Radomiu
Na wspomnianych fotografiach zastępczyni prezydenta, Marta Michalska-Wilk, pozowała w towarzystwie mężczyzn przebranych za funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej (MO) oraz Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej (ZOMO). Byli to rekonstruktorzy z prywatnego Muzeum PRL.
Kolejnym argumentem podnoszonym przez parlamentarzystów są decyzje o charakterze urbanistycznym oraz marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Marek Suski przytoczył m.in. projekt nasadzeń drzew pod miejskim wiaduktem, gdzie ze względu na konstrukcję obiektu praktycznie w ogóle nie dociera światło słoneczne. Największe emocje budzi jednak sprawa wielopoziomowego parkingu w centrum Radomia, który stał się symbolem chybionych inwestycji.
Mieszkańcy chcą odwołać burmistrza. Trzecie referendum w ostatnich latach
Obiekt ten jest obecnie rozbierany, mimo że całkiem niedawno przeszedł remont kosztujący blisko 600 tys. zł. Przez błędy konstrukcyjne budynek nigdy nie został oddany do użytku i nie posłużył mieszkańcom ani przez jeden dzień. Pytany o potencjalnego następcę Witkowskiego, Suski stwierdził, że na personalia jest jeszcze za wcześnie, dodając jednak, że znalezienie lepszego kandydata od obecnego prezydenta „nie jest dużą sztuką”.
Przyszłość radomskiego lotniska i mechanizm referendum
Do krytyki radomskiego magistratu przyłączyli się również inni parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Zbigniew Kuźmiuk ostro skrytykował obecnego prezydenta za brak zaangażowania w rozwój lokalnego portu lotniczego, którym zarządza przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL). Kuźmiuk podkreślił, że brak współpracy ze strony władz Radomia uniemożliwia stworzenie tam lotniska z prawdziwego zdarzenia, co stanowi gigantyczny zarzut gospodarczy.
„To cios. Ludzie mają dosyć”. Mazurek wieszczy kłopoty Tuska po referendum w Krakowie
Co ciekawe, choć inicjatywa ma charakter społeczny, zyskuje coraz szersze poparcie polityczne – w piątek przychylnie wypowiedzieli się o niej działacze Polski 2050, choć zastrzegli, że nie będą pomagać w zbiórce podpisów. Odsunięcie Radosława Witkowskiego nie będzie jednak proste. Aby referendum lokalne było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborach samorządowych, a większość z nich musi opowiedzieć się za odwołaniem prezydenta.