Jak zarządzać w czasach kryzysu? Czym jest przywództwo? Czego mogą nauczyć nas porażki? Na te i inne pytania podczas Kongresu Zero odpowiadała osoba, która kierowała Sztabem Generalnym Wojska Polskiego – gen. Rajmund Andrzejczak oraz człowiek odpowiedzialny za grę najpopularniejszej w kraju drużyny, trener piłkarskiej kadry Polski, Czesław Michniewicz.

- Podczas Kongresu Zero gen. Rajmund Andrzejczak na przykładzie wybuchu wojny w Ukrainie opowiedział o swojej definicji przywództwa.
- Nieodłączną częścią sportu są porażki. O tym, jak przekuwać je w wartość mówił z kolei były trener piłkarskiej reprezentacji Polski.
- „Zarządzanie w czasach kryzysu” – taki tytuł nosił kongresowy panel z ich udziałem.
Za nami druga edycja Kongresu Zero. 27 czerwca w Warszawie pojawiły się osobowości z zupełnie różnych środowisk – od kina i muzyki, poprzez sport, aż po wielki biznes i świat finansów.
Kreacja a rzeczywistość. Gwiazdy o kulisach sławy i autentyczności na Kongresie Zero
„Zarządzanie w czasach kryzysu” – taki tytuł nosił panel Kongresu Zero, w którym udział wzięli gen. Rajmund Andrzejczak (były szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Kanał Zero) oraz Czesław Michniewicz (były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski).
„Wzbudzić w ludziach marzenie żeglugi”
Czym jest przywództwo?
– Jest oczywiście milion tych akademickich definicji, natomiast moja ulubiona jest taka, że możemy zebrać fajny zespół ludzi, którym każemy znaleźć dobre drzewo, wyrąbać je, żeby zbudować z tego tratwę. Możemy nawet znaleźć kogoś, kto wie jak uszyć żagiel. Możemy tych ludzi nauczyć skonstruować całą tę naszą tratwę, nauczyć podstaw nawigacji i mogą nawet z tej wyspy na inną dopłynąć. Ale to jest właściwie zarządzanie – mówił gen. Andrzejczak.
– Natomiast ja mam taką przewrotną definicję przywództwa, która mówi o tym, że to jest wzbudzenie w ludziach marzenia żeglugi – dodał.
– Czy to jest duża organizacja, taka jak Siły Zbrojne, czy będzie to reprezentacja Polski, to mniej więcej to przywództwo będzie polegało na tym samym. Żeby motywować ludzi, żeby szukać w nich tych parametrów, których nawet może oni sami nie widzą lub też dopiero mogą się ujawnić w zespole – kontynuował generał.
„Najwięcej nauczyłem się na porażkach”
Jak przekuć kryzys w korzyść?
– Najwięcej nauczyłem się na porażkach – przyznał Czesław Michniewicz.
– Porażki są bolesne. Kiedyś powiedziałem, że porażka jest gorsza od śmierci, bo trzeba się po niej obudzić. Tak to wtedy czułem, tak powiedziałem, bo strasznie się człowiek czuje po porażkach – kontynuował.
Kongres Zero 2026 za nami. Fanów nie zatrzymał nawet nieprawdopodobny upał
– Po porażce zastanawiasz się, co zrobiłeś źle. Jak wygrywasz, to dopisujesz sobie, że wszystko to twoja zasługa, że to dzięki tobie, to jest taka próżność – dodał
– Czasami będziemy na mieliźnie porażek i przykrych rzeczy, które się dzieją wtedy wokół drużyny, czy w drużynie. Ale jak mieliśmy wspólny cel i widzieliśmy, że wszyscy są wobec siebie szczerzy, że mówimy sobie proste rzeczy, przyjemne rzeczy, ale też trudne rzeczy. Wtedy drużyna nabiera więzi – powiedział Czesław Michniewicz.