Kredyty hipoteczne w Polsce należą do najdroższych w Unii Europejskiej. Zajmujemy pod tym względem drugie miejsce na podium. Takie wnioski płyną z analizy nowego raportu Rankomatu i Rentier.io, który dotarł do redakcji Zero.pl. Pokazuje on także zaskakujące zmiany cen mieszkań w poszczególnych miastach.

- Kredyty hipoteczne w Polsce należą do najdroższych w UE. Drożej jest tylko na Węgrzech.
- Na rynku widać coraz większy rozdźwięk. W siedmiu największych miastach ceny nowych mieszkań spadły do najniższego poziomu od III kwartału 2024 r. Jednocześnie w kolejnych dziesięciu dużych miastach średnia cena za m kw. osiągnęła rekordowy poziom.
- Mocno zaskakuje sytuacja w Bydgoszczy i we Wrocławiu. W tym pierwszym mieście średnia cena za m kw. wzrosła w ciągu roku o ponad jedną piątą. W stolicy Dolnego Śląska widać zaś mocne spadki.
Od maja 2026 r. Rada Polityki Pieniężnej prowadziła cykl obniżek stóp procentowych, w efekcie którego główna stopa procentowa NBP spadła z 5,75 proc. do 3,75 proc. (po decyzji z marca 2026 r.). Mimo to Polska zajmuje drugie miejsce w Unii Europejskiej pod względem wysokości oprocentowania kredytów mieszkaniowych. Wynika to z najnowszego raportu przygotowanego przez firmy Rankomat i Rentier.io. Zaprezentowane w nim dane potwierdzają, że koszty finansowania zakupu nieruchomości w naszym kraju należą do najwyższych we Wspólnocie.
Dron spadł na wieżowiec w Rumunii. Dwie osoby ranne
Polak bierze drugi najdroższy kredyt hipoteczny w UE
W marcu przeciętne oprocentowanie nowo udzielanych kredytów hipotecznych w Polsce osiągnęło poziom 5,88 proc. Wyższe koszty finansowania zakupu mieszkania odnotowano jedynie na Węgrzech – tam średnia stawka oprocentowania nowo udzielanych kredytów wyniosła 7,91 proc.
Warto odnotować, że najnowsze, marcowe dane nie pokazują wzrostu oprocentowania wynikającego z ostatnich napięć geopolitycznych (wybuch wojny na Bliskim Wschodzie, kryzys paliwowy i wzrost inflacji), a mimo to Polska i tak wypada słabo w rankingu drożyzny kredytowej.
Według raportu, pierwsza dziesiątka krajów UE z najwyższym średnim oprocentowaniem kredytów hipotecznych przedstawia się następująco:
- Węgry – 7,91 proc.
- Polska – 5,88 proc.
- Rumunia – 5,34 proc.
- Czechy – 4,57 proc.
- Łotwa – 4,05 proc.
- Estonia ex aequo z Danią – 3,89 proc.
- Litwa – 3,78 proc.
- Niemcy – 3,72 proc.
- Irlandia – 3,50 proc.
Autorzy raportu odnotowują, że średnie oprocentowani nowo udzielonych kredytów w Polsce w marcu było ponad dwa razy wyższe niż w najtańszej pod tym względem Bułgarii (2,45 proc.). Zaraz po Bułgarach najtaniej w UE pożyczają mieszkańcy Malty (2,48 proc.), a po nich Szwedzi (2,74 proc.).
Obecnie sytuację kredytobiorców w Polsce mocno utrudniają też wahania wskaźnika IRS na okres 5 lat (zależy od niego poziom oprocentowania stałego kredytów hipotecznych). W raporcie czytamy, że 19 maja wartość tego wskaźnika wzrosła do 4,79 proc., osiągając najwyższy pułap od marca 2025 r. Ten skok niejako „wymazał” korzyści dla kredytobiorców wynikające z wcześniejszych siedmiu obniżek stóp procentowych. Jak wskazują autorzy raportu, od momentu tego szczytu stawka IRS nieznacznie spadła i aktualnie wynosi 4,55 proc.
Ciekawe zmiany cen na rynku mieszkań w Polsce
Kolejne interesujące dane, które analizuje raport, dotyczą cen mieszkań w Polsce. Mowa o cenach transakcyjnych w I kwartale, zebranych w raporcie NBP z maja 2026 r. Pokazują one spory rozdźwięk na krajowym rynku. W siedmiu metropoliach o największym zaludnieniu coraz wyraźniej zarysowuje się tendencja spadkowa. Odmienna sytuacja panuje w pozostałych dziesięciu dużych ośrodkach regionalnych, gdzie przeważają podwyżki cen mieszkań.
W przypadku siedmiu największych monitorowanych miast (Gdańsk, Gdynia, Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa, Wrocław) średnia cena na rynku wtórnym spadła do najniższego poziomu od II kwartału 2024 r. i wyniosła 13 477 zł za m kw. Jeśli chodzi o nowe mieszkania, średnia cena spadła do najniższego poziomu od III kwartału 2024 r., do 14 245 zł za m kw.
W pozostałych dziesięciu monitorowanych miastach (Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra) średnia cena metra kwadratowego na rynku wtórnym osiągnęła okazała się tylko o 0,5 proc. niższa od szczytu z III kwartału 2025 r. Na rynku pierwotnym padł zaś rekord – średnia cena osiągnęła poziom 11 042 zł za m kw.
Ramówka telewizji ZERO na piątek. Zero Decybeli z udziałem Piotra Cugowskiego
Na rynku wyróżnia się Bydgoszcz, gdzie przeciętna cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym osiągnęła poziom 11 406 zł. Tym samym w ciągu dwunastu miesięcy ceny nowych mieszkań w tym mieście poszły w górę aż o 21 proc.
Z kolei we Wrocławiu, Szczecinie, Łodzi i Opolu ceny mieszkań spadły. W porównaniu do rekordowych stawek z drugiego kwartału 2025 r., ceny nowych lokali we Wrocławiu obniżyły się o 7 proc., a w Szczecinie o 6 proc. W Łodzi i Opolu spadki na rynku pierwotnym wyniosły po 5 proc.