
Komendant Główny gen. insp. Marek Boroń skierował do funkcjonariuszy w całej Polsce specjalny list. Padły w nim jednoznaczne deklaracje dotyczące ochrony prawnej mundurowych wykonujących swoje codzienne obowiązki. Pismo ma związek z wydarzeniami przed Trybunałem Konstytucyjnym.
„Drogie Koleżanki, drodzy Koledzy, zwracam się do Was w momencie, gdy nasza służba po raz kolejny staje się obiektem dyskusji i medialnych ocen” – napisał Boroń.
Komendant zapewnił m.in., że działania przed Trybunałem Konstytucyjnym odbyły się zgodnie z wszelkimi normami prawnymi i etycznymi.
Przypomniał, że rolą policji nie jest ocena funkcjonowania TK, ale realizacja zadań zawartych w ustawie o Policji.
Podkreślił, że każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących TK w piątek i sobotę nie powinien mieć wątpliwości, że obecność policjantów była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko osobom znajdującym się wewnątrz Trybunału, ale także tysiącom zgromadzonych przed budynkiem.
„Jako Komendant Główny Policji zawsze stoję na straży prawa i transparentności proceduralnej. Nigdy nie pozwoliłem i nie pozwolę, aby ktokolwiek z Was – wykonując swoje obowiązki został narażony na niezgodną z prawem odpowiedzialność” – zwrócił się do policjantów Boroń.
Walka o władzę w TK
Kryzys wokół TK rozpoczął się w piątek wieczorem. Najpierw na stronach internetowych TK pojawiło się zarządzenie o ogłoszeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
Dotychczasowe władze TK nie uznały tych decyzji. Na profilu instytucji pojawił się wpis, w którym informowano o bezprawnym przejęciu strony TK oraz podkreślono, że prezesem pozostaje Bogdan Święczkowski.
W obliczu tych wydarzeń na teren TK zostały skierowane oddziały policji, a przed siedzibą zgromadzili się protestujący. Funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby, które próbowały przedrzeć się przez ogrodzenie.
Jednocześnie prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przyjechał do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między prezydentem i jego przedstawicielami a sędziami Trybunału wybranymi przez obecny Sejm. Doszło wówczas do przepychanek między Nawrockim i Korwin-Piotrowską. Obie strony przekazują sprzeczne wersje tego zdarzenia.
Spotkania u prezydenta, orędzie premiera
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele PSL-u, Polski 2050, Rozwoju Plus, Konfederacji Korony Polskiej, PiS, Konfederacji i Razem. W późniejszych wypowiedziach dla mediów powtarzała się propozycja resetu konstytucyjnego.
W ciągu dnia Korwin-Piotrowska wydała zarządzenie dotyczące organizacji pracy TK. Odpowiedział na nie Bogdan Święczkowski, który również wydał taki dokument. Podkreślił w nim także, że pismo Korwin-Piotrowskiej nie obowiązuje.
Wieczorem orędzie wygłosił natomiast premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Prezydent na razie nie odpowiedział na orędzie premiera. Doradca głowy państwa Błażej Poboży w wieczornej rozmowie w Polsat News ocenił orędzie premiera jako „kuriozalne i nonsensowne”.
Więcej informacji wkrótce.