Reklama
Reklama
Reklama

Tusk się nie cofa. Orędzie: „Ze swojego zadania zamierzam się wywiązać”

Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk (fot. KPRM)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać – powiedział w sobotnim orędziu premier Donald Tusk. Jak dodał, „w pewnych sprawach nie może być kompromisu”.

  • Od piątkowego wieczoru trwa chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego.
  • W sobotę orędzie w tej sprawie wygłosił premier Donald Tusk.
  • – Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana. Nie zginęła i nie zginie – zadeklarował szef rządu.

– Byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą – rozpoczął sobotnie orędzie szef rządu.

Śledź naszą relację live z wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym. 

– Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości. Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza – kontynuował.

Reklama
Reklama

Jak ocenił, „policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji”.

– Atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Dudę i Nawrockiego. Podejmowałem wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia Trybunału – dodał.

Czy wydarzenia wokół TK mogą zaszkodzić gospodarce? Poniedziałek będzie dniem próby

– Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie jaki narzucił PiS nie jest prawdziwym sądem. Tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze, opinia publiczna. Proponowaliśmy wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności. – zaznaczył Donald Tusk. 

Premier: Czekaliśmy spokojnie

Jak ocenił premier, „wszystko na nic”. – Wszystko zablokowane przez prezydenta i PiS. Czekaliśmy spokojnie w takim razie na wybór nowych sędziów, aż wygaśnie kadencja poprzedników, mianowanych przez PiS. Sejm dokonał wyboru. Sędziowie złożyli ślubowanie, ale prezydent nie raczył tych ślubowań odebrać – dopowiedział.

Reklama
Reklama

– Legalnie wybrani sędziowie byli blokowani przez prezesa Święczkowskiego i nie mogli podjąć pracy. A kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki, nie czekając już dłużej na zmianę stanowiska pana Święczkowskiego, zostali zaatakowani. Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić – powiedział prezes Rady Ministrów.

Zandberg, Hołownia, Morawiecki, Bosak i Mentzen zgodni: potrzebny reset

– Legalnie wybrani członkowie Trybunału zostali zaatakowani, a policja na miejscu chroniła Trybunał przed napastnikami. Żeby rzecz uprościć, posłużę się porównaniem. Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka – dodał.

– Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki. W pewnych sprawach nie może być kompromisu – ocenił.

„Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa”

Premier stwierdził, że „wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą”.

– Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania, niestety, system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, że demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości – podkreślił szef rządu, dodając, że demokracja jest „naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu; dzięki niej rośniemy w siłę”.

Reklama
Reklama

Nawrocki pokrzyżował plany Tuska? Politolog kreśli cztery możliwe scenariusze

Tusk podkreślił, że „państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo”. – W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo, jak o silnych – powiedział prezes Rady Ministrów.

– W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności – podkreślił.

Hołownia po spotkaniu u prezydenta. „Ten trybunał jest nie do uratowania”

– Nazywajmy rzeczy po imieniu. Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć – powiedział Tusk, dodając, że nie jest jego zadaniem oceniać, z jakich powodów to robią.

– Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się nawet publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla – zakończył ten wątek premier. 

Reklama
Reklama

Premier: Ze swojego zadania zamierzam się wywiązać

Jak stwierdził, „zbyt długo czekaliśmy na skarb, jakim jest niepodległa, demokratyczna Polska, żeby się przestraszyć i ustąpić”. – Zbyt dobrze nam Polakom udało się budowanie silnego państwa, żebyśmy mieli je poddać. Jestem pewien, że Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak, jak powinien – dopowiedział.

Morawiecki wzywa do zmiany premiera. Ma zaskakującego kandydata na szefa rządu

– Niezależnie także ode mnie, samorządnie i zgodnie z Konstytucją. Zadaniem władzy wykonawczej, a więc moim, jest zapewnienie mu bezpieczeństwa i warunków do pracy. I ze swojego zadania zamierzam się wywiązać – zaznaczył.

– Polska jest silna, demokratyczna i zdeterminowana. Nie zginęła i nie zginie – zakończył.

Kto kieruje TK?

W piątek po południu na stronie TK pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK.

Jednocześnie na profilu TK na platformie X opublikowano wiadomość, że strona instytucji została przejęta, a prezesem nadal pozostaje Bogdan Święczkowski.

Był z prezydentem w TK. Szef BBN: Rząd powinien się opamiętać

W związku z informacją Korwin-Piotrowskiej o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK na terenie, ale nie w samym Trybunale, pojawiła się policja.

Reklama
Reklama

Szarpanina z prezydentem

Zgromadzony przed TK tłum próbował przedostać się na teren TK, przecięte zostało zabezpieczenie na furtce w ogrodzeniu. Wówczas na teren TK przedostał się Święczkowski, zwrócił się przez megafon do próbujących wejść za nim uczestników protestu i zaapelował o spokój oraz wycofanie się z terenu TK. 

Wobec tych zdarzeń prezydent Karol Nawrocki, który był w podróży do Senegalu, przerwał lot, wrócił do kraju i pojawił się w siedzibie TK. Z nagrań, które pojawiły się w sieci wynika, że przed wejściem do siedziby instytucji doszło do przepychanek z udziałem głowy państwa i sędziów.

Wcześniej odbył konsultacje z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim oraz Bogdanem Święczkowskim. Ogłosił też pilne konsultacje z udziałem sił parlamentarnych.

Reklama
Reklama