Reklama
Reklama
Reklama

Podsumowanie nocy. Możliwa zmiana władzy w Izraelu, ucieczka Bolsonaro, Finlandia bez stosunków z Rosją

Israelis vote in legislative elections
Premier Izraela Benjamin Netanjahu podczas przemówienia do zwolenników na wiecu wyborczym partii Likud w Jerozolimie, 28 października 2026 r. Izraelczycy udali się do urn w pierwszych ogólnokrajowych wyborach do 26. Knesetu (parlamentu) od czasu ataku przeprowadzonego przez Hamas 7 października 2023 r. (fot. ABIR SULTAN / PAP / EPA)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Lider izraelskiej opozycji wezwał Benjamina Netanjahu do odejścia z polityki, a Flavio Bolsonaro, kandydat w wyborach prezydenckich w Brazylii, według mediów sam zdecydował się odejść, szukając azylu w USA. Po rozmowie z Władimirem Putinem szefowa fińskiego MSZ-u gwarantowała, że nie planuje przywrócenia relacji z Rosją. Zapraszamy na podsumowanie wydarzeń nocy z wtorku na środę.

  • Według sondaży exit poll po wtorkowych wyborach parlamentarnych w Izraelu żaden z dwóch głównych bloków nie zdobył większości potrzebnej do utworzenia rządu. Lider opozycji Gadi Ajzenkot wezwał premiera Benjamina Netanjahu do odejścia z polityki, oceniając, że wyborcy opowiedzieli się za zmianą władzy.
  • Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa uczestniczyła w organizacji potajemnego wyjazdu senatora Flavia Bolsonaro z Brazylii i zamierza przyznać mu azyl polityczny – podał we wtorek brazylijski dziennik „Folha de Sao Paulo”, powołując się na anonimowe źródła.
  • Helsinki nie przywracają obecnie stosunków z Rosją, ale są gotowe do działania na rzecz pokoju – powiedziała szefowa fińskiej dyplomacji Elina Valtonen. Minister rozmawiała przez telefon z Władimirem Putinem.

Według sondaży exit poll po wyborach w Izraelu, zarówno blok przeciwników Netanjahu, skupiający ugrupowania od prawicy po lewicę, jak i prawicowy obóz premiera mogą zdobyć po około 50 mandatów w 120-osobowym Knesecie.

– Społeczeństwo zagłosowało za zmianą. Zaufanie obywateli straciła koalicja, która poniosła klęskę. Izraelczycy opowiedzieli się przeciwko dalszym rządom Netanjahu – powiedział lider izraelskiej opozycji Gadi Ajzenkot Ajzenkot po zamknięciu lokali wyborczych. Wezwał też premiera do zaakceptowania „wotum nieufności wyborców” i wycofania się z życia politycznego. Podkreślił, że przy tak wysokiej frekwencji, 77,7 proc., rozpisanie kolejnych wyborów byłoby błędem.

Ajzenkot zapowiedział utworzenie „syjonistycznego rządu”, który wprowadzi powszechny obowiązek służby wojskowej, doprowadzi do likwidacji Hamasu i będzie szanował wszystkie grupy społeczne. Partia Netanjahu, Likud, prawdopodobnie pozostanie największym ugrupowaniem, ale żadna ze stron nie uzyska większości 61 mandatów. Języczkiem u wagi mogą okazać się partie reprezentujące izraelskich Palestyńczyków.

Media: Trump pomógł Bolsonaro w ucieczce z Brazylii. „Zamierza przyznać mu azyl”

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa uczestniczyła w organizacji potajemnego wyjazdu senatora Flavia Bolsonaro z Brazylii i zamierza przyznać mu azyl polityczny – podał we wtorek brazylijski dziennik „Folha de Sao Paulo”, powołując się na anonimowe źródła.

Reklama
Reklama

Według rozmówców gazety po przegranych wyborach prezydenckich Bolsonaro opuścił kraj w towarzystwie swojej żony i dwóch córek. Jedno ze źródeł powiedziało, że dotarł już do Stanów Zjednoczonych. Źródła „Folha” zaprzeczyły jednak wcześniejszym doniesieniom, że senator zbiegł z Brazylii przez Argentynę. W mediach pojawiły się spekulacje, że mógł się udać do USA poprzez Wenezuelę.

Brazylia wybrała chleb zamiast Bolsonaro. Lula zostaje

Flavio Bolsonaro jest objęty kilkoma śledztwami, w tym dotyczącymi domniemanego zagranicznego finansowania jego kampanii wyborczej, a także prania pieniędzy, unikania podatków i korupcji.

Członek brazylijskiej Izby Deputowanych Mauricio Marcon, należący do partii Bolsonaro, ogłosił w sieci społecznościowej, że senator udał się do Stanów Zjednoczonych, by ubiegać się o azyl polityczny. Porównał go do przywódczyni wenezuelskiej opozycji Marii Coriny Machado, prześladowanej przez reżim byłego przywódcy Nicolasa Maduro.

Fińska minister rozmawiała z Putinem. „Nie przywracamy stosunków z Rosją”

Finlandia nie dąży do roli mediatora w wojnie na Ukrainie, ponieważ w tym konflikcie nie jest podmiotem neutralnym, lecz od początku stanęła po stronie Kijowa. Helsinki nie przywracają obecnie stosunków z Rosją, ale są gotowe do działania na rzecz pokoju – powiedziała szefowa fińskiej dyplomacji Elina Valtonen. 

Reklama
Reklama

Fińska minister skomentowała rozmowę telefoniczną z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, którą we wtorek przeprowadzili wspólnie prezydent Finlandii Alexander Stubb oraz premier Norwegii Jonas Gahr Stoere. Ostatnim razem, fiński prezydent dzwonił z Helsinek do Putina w maju 2022 r.

Pierwsza taka rozmowa z Putinem od wybuchu wojny. „Bezpośrednia i merytoryczna”

Wówczas Sauli Niinisto, który wielokrotnie, podczas swojego 12-letniego urzędowania, rozmawiał i spotykał się z Putinem, przekazał mu, że Finlandia (przez dekady neutralna) zdecydowała ostatecznie o wejściu do NATO, co stanowiło odpowiedź na pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę pod koniec lutego 2022 r.  

Valtonen, która odpowiadała na pytania mediów po posiedzeniu Rady Nordyckiej w Helsinkach, przypomniała, że o nawiązaniu bezpośredniego kontaktu z Kremlem, mówiło się już od dłuższego czasu i podczas licznych wystąpień wskazywał na to również prezydent Stubb.

– Każde działanie przybliżające do pokoju zasługuje na poparcie – podkreśliła, odpierając zarzuty, że telefon do Putina był indywidualną inicjatywą Helsinek i Oslo, a nie skoordynowanym działaniem sojuszników z Europy.

Może też Cię zainteresować: 

 

Reklama
Reklama