
Nowym szefem sejmowej komisji ds. służb specjalnych zostanie Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy. Polityk nie ma jednak poświadczeń bezpieczeństwa umożliwiających dostęp do informacji ściśle tajnych. – Kuriozum, a może już potężny skandal – komentuje dziennikarz Jacek Prusinowski.
- Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy będzie nowym szefem sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
- Polityk nie ma poświadczeń bezpieczeństwa umożliwiających dostęp do informacji ściśle tajnych.
- Wieczorek złożył odpowiedni wniosek w ABW. Nie wiadomo jednak, czy i kiedy uzyska właściwe poświadczenia.
– Na pewno pamiętacie Państwo swoje zdziwienie, kiedy dowiedzieliście się, że Włodzimierz Czarzasty przez dwa lata pracował w Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych bez poświadczeń bezpieczeństwa – mówi Jacek Prusinowski w swoim najnowszym komentarzu dla Kanału Zero.
Dziennikarz przypomina, że Czarzasty nie miał dostępu do informacji ściśle tajnych i musiał opuszczać posiedzenia, kiedy omawiano dokumenty tak klauzulowane.
Berek do Trybunału, Gibała do wyborów, a imprezowicze do hotelu. Podsumowanie tygodnia
Bez dostępu do informacji ściśle tajnych w czasie zwiększonego zagrożenia
– Teraz zdziwienie to za mało. Szefem Speckomisji został Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy, który też takiego poświadczenia nie posiada i nie tak dawno w atmosferze skandalu z hukiem wyleciał z rządu – zauważa dalej Jacek Prusinowski.
Jak podkreśla, do roszady na stanowisku szefa komisji dochodzi w sytuacji, w której na terenie Polski dochodzi do aktów rosyjskiej dywersji, a premier mówi o decydujących dla naszego bezpieczeństwa miesiącach. – Kuriozum, a może już potężny skandal. Oceńcie to państwo sami – zachęca dziennikarz.
Jak przypomina Prusinowski, kiedy Wieczorek kilka miesięcy temu został członkiem komisji, dziennikarz śledczy Jarosław Jakimczyk zapytał o te kwestie kancelarię Sejmu i dowiedział się, że w przypadku posła Lewicy trwa postępowanie sprawdzające.
Posłowie i senatorowie mają ustawowy dostęp do informacji niejawnych, bez konieczności przechodzenia procedury sprawdzającej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale wyłącznie w zakresie niezbędnym do pełnienia ich mandatu poselskiego.
Wieczorek nie wie, na jakim etapie jest postępowanie ABW
Pełne i sformalizowane poświadczenie bezpieczeństwa staje się niezbędne przede wszystkim wtedy, gdy poseł ma uzyskać stały wgląd do najgłębszych tajemnic państwowych i tych międzynarodowych, np. natowskich czy unijnych, zasiadając właśnie w komisji ds. służb specjalnych.
„Woleli bić polityczną pianę”. Bogucki atakuje Żurka ws. Zondacrypto
– Teoretycznie ABW powinna wyrobić się w trzy miesiące, bo Dariusz Wieczorek złożył te wszystkie papiery, złożył ankietę. Ale praktyce może to jednak trwać nawet około roku, bo w przypadku osób z bardziej skomplikowaną biografią, a domyślam się, że u byłego barona SLD, byłego szefa Stowarzyszenia Ordynacka, byłego wiceprezydenta Szczecina, a niedawno ministra nauki i szkolnictwa wyższego, no zwyczajnie jest co sprawdzać – mówi Prusinowski.
Jak podkreśla, pytał Dariusza Wieczorka o stan procedowania tej sprawy. Polityk potwierdził złożenie odpowiednich dokumentów, ale nie wie, na jakim etapie jest teraz procedura ABW. – Na razie fakty są więc takie. Przewodniczący Sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych nie będzie mógł w pełni uczestniczyć w jej pracach – podsumowuje Jacek Prusinowski.
Więcej w obszernym komentarzu Prusinowskiego dostępnym już w Kanale Zero:
Może zainteresuje Cię również: