
Do mieszkańców województwa lubelskiego i podkarpackiego trafiły alerty RCB o rosyjskim ataku na terytorium Ukrainy. „Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty” - przekazało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Alert został odwołany po godz. 16.
- „W związku z zagrożeniem z powietrza na terytorium Ukrainy uruchomiliśmy Alert RCB i przekazaliśmy jego treść operatorom telefonii komórkowej do wysyłki. Równocześnie treść ostrzeżenia została przesłana do Polskiego Radia, Telewizji Polskiej, Polskiej Agencji Prasowej oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych” – przekazano w najnowszym komunikacie.
- RCB tłumaczy też, że już w trakcie trwającej wysyłki otrzymano informację, że zagrożenie ustało.
- „ Wysyłka została przerwana. W konsekwencji pierwotny Alert RCB mógł dotrzeć tylko do części osób znajdujących się na obszarze objętym ostrzeżeniem” – czytamy.
Alert RCB wysłano w sobotnie popołudnie do mieszkańców powiatów z województwa/województw:
- lubelskiego: puławski, opolski, Lublin, lubelski, kraśnicki, janowski, włodawski, łęczyński, świdnicki, Chełm, chełmski, krasnostawski, hrubieszowski, Zamość, zamojski, tomaszowski, biłgorajski, łukowski, Biała Podlaska, bialski, rycki, radzyński, parczewski, lubartowski
- podkarpackiego: Tarnobrzeg, tarnobrzeski, stalowowolski, niżański, leżajski, kolbuszowski, mielecki, dębicki, ropczycko-sędziszowski, Rzeszów, rzeszowski, łańcucki, przeworski, jarosławski, lubaczowski, jasielski, strzyżowski, brzozowski, Przemyśl, przemyski, sanocki, leski, Krosno, krośnieński, bieszczadzki
Jak podało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, alarm obowiązywał do odwołania, czyli niespełna godzinę.
Brak zagrożenia na terytorium RP. Śledź komunikaty – przekazało RCB.
Instytucja dodała że „w związku z zagrożeniem z powietrza na terytorium Ukrainy uruchomiliśmy Alert RCB i przekazaliśmy jego treść operatorom telefonii komórkowej do wysyłki; równocześnie treść ostrzeżenia została przesłana do Polskiego Radia, Telewizji Polskiej, Polskiej Agencji Prasowej oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych”.
„W trakcie trwającej wysyłki otrzymaliśmy informację, że zagrożenie ustało. Wysyłka została przerwana. W konsekwencji pierwotny Alert RCB mógł dotrzeć tylko do części osób znajdujących się na obszarze objętym ostrzeżeniem. Jednocześnie, aby przekazać aktualną informację i odwołać wcześniejsze ostrzeżenie, uruchomiliśmy kampanię odwoławczą informującą o ustaniu zagrożenia” - podano w komunikacie.
Dodano, że „może więc wystąpić sytuacja, w której część odbiorców otrzyma zarówno Alert RCB o zagrożeniu, jak i jego odwołanie, natomiast część – ze względu na przerwanie pierwszej wysyłki – otrzyma wyłącznie wiadomość informującą o ustaniu zagrożenia”. „Jest to konsekwencja zmiany sytuacji w czasie prowadzenia dystrybucji Alertu i konieczności przekazywania odbiorcom informacji odpowiadających aktualnemu stanowi zagrożenia” - czytamy w komunikacie
Putin wydał rozkaz: Nie atakować
SMS-y z informacją o atakach Rosji na Ukrainę dotarły w momencie, gdy agencja Reuters w swojej depeszy informowała o nowym rozkazie Władimira Putina – polecił on nie atakować Kijowa przez trzy dni, począwszy od północy z piątku na sobotę, w związku z przygotowaniami do rozmów z amerykańskimi wysłannikami.
Tymczasem w Kijowie oraz we wschodniej i centralnej i zachodniej części Ukrainy ogłoszono alarm przeciwlotniczy w związku z zagrożeniem atakiem rosyjskich dronów odrzutowych – poinformowały w sobotę po południu Siły Powietrzne Ukrainy.
Według armii rosyjskie drony lecą w kierunku obwodów charkowskiego, sumskiego, połtawskiego, czernihowskiego, dniepropietrowskiego, zaporoskiego, czerkaskiego, kijowskiego, winnickiego, żytomierskiego i chmielnickiego.
W obwodach zachodniej Ukrainy graniczących z Polską nie ma żadnych alarmów przeciwlotniczych.
Mieszkańcy Kijowa muszą mierzyć się z piątym alarmem w ciągu ostatniej doby. Kijowska Miejska Administracja Państwowa wezwała wszystkich obywateli do natychmiastowego udania się do schronów ochrony cywilnej.
Wcześniej w sobotę deputowany do ukraińskiego parlamentu Musa Mahomedow poinformował, że pięciu pracowników zginęło w mieście Kamieńskie w obwodzie dniepropietrowskim na środkowym wschodzie Ukrainy w wyniku nocnego rosyjskiego ataku na zakład Kametstal, należący do grupy górniczo-hutniczej Metinwest; fabryka wstrzymała produkcję.
W godzinach porannych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiadomił, że Rosja przeprowadziła w nocy ataki na lotniska w Kijowie i Boryspolu, co może być reakcją na dyskusje o możliwym przylocie na Ukrainę amerykańskich wysłanników samolotem i lądowania na jednym z tych lotnisk.
Zobacz również:

