
Tragedia w Oleśnicy na Dolnym Śląsku. W piątek około godz. 15 dziecko wbiegło pod nadjeżdżający pociąg, matka próbowała je powstrzymać, niestety oboje zginęli – przekazała policja.
- Do śmiertelnego wypadku doszło w piątek po południu w rejonie ul. Wiejskiej w Oleśnicy.
- Według policji, dziecko wbiegło pod pociąg, a matka ruszyła za nim, próbując je powstrzymać.
- Pasażerowie pociągu relacji Krotoszyn–Jelcz-Laskowice nie odnieśli obrażeń, a maszynista był trzeźwy.
Do zdarzenia doszło w piątek około godz. 14.50 w rejonie ul. Wiejskiej w Oleśnicy na niestrzeżonym przejściu dla pieszych . Jak przekazał komisarz Wojciech Jabłoński z sekcji prasowej dolnośląskiej policji, dziecko wbiegło pod nadjeżdżający pociąg, a matka próbowała je powstrzymać. Oboje zginęli na miejscu.
– W tym miejscu można przechodzić przez tory, a przejście ograniczone jest tylko barierką, którą się omija. Prawdopodobnie dziecko wyrwało się matce, która próbując je ratować wbiegła za nim na tory. Oboje zginęli po potrąceniu – opisał.
Maszynista pociągu był trzeźwy. W związku z tragedią na miejsce wezwano prokuratora, a służby prowadziły oględziny i zabezpieczają teren.
Pociągiem relacji Krotoszyn–Jelcz-Laskowice podróżowało około 120 osób. Żadnemu z pasażerów nic się nie stało.
W rejonie wypadku występowały utrudnienia w ruchu kolejowym.
Policja i prokuratura wyjaśniają dokładny przebieg oraz okoliczności tragedii.