Jared Kushner, specjalny wysłannik prezydenta Donalda Trumpa, spotkał się w Egipcie z przywódcami Hamasu. Rozmowy dotyczą wdrożenia amerykańskiego planu pokojowego dla Strefy Gazy, którego kluczowymi elementami są pełne rozbrojenie Hamasu, wycofanie izraelskich wojsk oraz przekazanie zarządzania enklawą palestyńskim technokratom.

- Kushner zażądał od Hamasu całkowitego rozbrojenia i rezygnacji z udziału w przyszłym zarządzaniu Gazą.
- Hamas deklaruje poparcie dla amerykańskiego planu, ale oczekuje wycofania izraelskich wojsk z enklawy.
- Kolejnym etapem misji wysłannika Trumpa będą rozmowy z Benjaminem Netanjahu.
Spotkanie odbyło się przed planowanymi rozmowami Kushnera z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Według źródeł cytowanych przez AFP i inne media podczas rozmowy Kushner miał zażądać od Hamasu całkowitego złożenia broni oraz rezygnacji z jakiejkolwiek roli w przyszłym zarządzaniu Strefą Gazy. Przedstawiciele Hamasu mieli natomiast ponownie zadeklarować poparcie dla amerykańskiej mapy drogowej, choć między stronami nadal istnieją zasadnicze różnice dotyczące kolejności realizacji jej postanowień.
Sześciu medyków leci na Węgry. Będą decydować o transporcie rannych Polaków
Bezpośrednie rozmowy z Hamasem
Spotkanie ma szczególne znaczenie, ponieważ przez lata Stany Zjednoczone odmawiały bezpośrednich kontaktów z Hamasem, który jest przez Waszyngton uznawany za organizację terrorystyczną. Administracja Trumpa zdecydowała się jednak na bardziej bezpośrednią dyplomację, uznając ją za konieczną do utrzymania kruchego zawieszenia broni i przeprowadzenia kolejnego etapu porozumienia dotyczącego Gazy.
W Egipcie Kushnerowi towarzyszyli m.in. Nickolay Mladenov, wysoki przedstawiciel powołanej przez Trumpa Rady Pokoju, oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. W rozmowach uczestniczyli również przedstawiciele Egiptu, Kataru i Turcji, które odgrywają rolę mediatorów między Izraelem a Hamasem.
Równolegle przywódca Hamasu Chalil al-Hajja prowadził rozmowy z szefem egipskiego wywiadu Hassanem Raszadem. Kushner spotkał się natomiast z prezydentem Egiptu Abd el-Fattahem as-Sisim.
Według egipskiej strony rozmowa dotyczyła m.in. konieczności wypełnienia przez wszystkie strony zobowiązań wynikających z porozumienia o zawieszeniu broni.
Tucker Carlson odwraca się od Trumpa. Prorosyjski komentator szuka Ameryki po trumpizmie
Hamas mówi „tak”, ale stawia warunki
Amerykańska propozycja zakłada powstanie nowej struktury cywilnej, która miałaby przejąć zarządzanie Gazą. W jej skład mieliby wejść palestyńscy technokraci, a proces transformacji byłby nadzorowany międzynarodowo. Hamas miałby zrezygnować z kontroli nad enklawą i zostać pozbawiony potencjału militarnego.
Hamas deklaruje poparcie dla planu, ale jednocześnie oczekuje realizacji zobowiązań przez Izrael, przede wszystkim wycofania izraelskich wojsk. To właśnie kolejność tych działań jest jednym z głównych punktów spornych.
Izraelski premier Benjamin Netanjahu odrzucił bowiem amerykańską propozycję w jej obecnym kształcie. Jego stanowisko jest jednoznaczne: Izrael nie wycofa swoich wojsk z Gazy, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony.
To stawia Waszyngton przed trudnym zadaniem. Amerykanie próbują doprowadzić do porozumienia między dwiema stronami, które w praktyce inaczej definiują warunki rozpoczęcia kolejnego etapu planu.
Egipskie rozmowy są dopiero pierwszą częścią obecnej ofensywy dyplomatycznej administracji Trumpa. Po spotkaniach z Hamasem i mediatorami Kushner ma udać się do Izraela, gdzie spotka się z Netanjahu.
Jednocześnie sytuacja na miejscu pozostaje bardzo napięta. Mimo zawieszenia broni w Gazie dochodzi do izraelskich ataków. Reuters informował w niedzielę o kolejnych nalotach i rannych Palestyńczykach. Izrael twierdzi, że jego działania są odpowiedzią na zagrożenia ze strony organizacji zbrojnych działających w Strefie Gazy.
Osiem państw muzułmańskich przeciwko stanowisku Izraela
Dyplomatyczna presja na Izrael rośnie również ze strony państw regionu. Osiem państw muzułmańskich, skrytykowało odrzucenie przez izraelski rząd ostatniej wersji amerykańskiej mapy drogowej.
Wspólne oświadczenie wydały: Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Jordania, Arabia Saudyjska, Turcja, Indonezja i Pakistan. Państwa te ostrzegły, że stanowisko Izraela może utrudnić międzynarodowe wysiłki na rzecz trwałego zakończenia wojny.
Kushner będzie teraz musiał przekonać do amerykańskiej wizji obie strony. Hamas ma zaakceptować utratę kontroli i broni, a Izrael – perspektywę wycofania wojsk. I właśnie na tym polu może rozstrzygnąć się przyszłość całego planu Trumpa.