Reklama
Reklama
Reklama

Sześciu medyków leci na Węgry. Będą decydować o transporcie rannych Polaków

Sześciu medyków poleciało w niedzielę wieczorem na Węgry wraz z polską delegacją, aby ocenić stan zdrowia rannych w tragicznym wypadku autokaru na autostradzie M3. Ich zadaniem będzie m.in. ustalenie, którzy poszkodowani mogą zostać bezpiecznie przetransportowani do Polski.

Lekarze Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej
Sześciu medyków poleciało w niedzielę wieczorem na Węgry wraz z polską delegacją, aby ocenić stan zdrowia rannych w tragicznym wypadku autokaru na autostradzie M3. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Zespół sześciu medyków oceni stan rannych Polaków i możliwość ich transportu do kraju.
  • 12 osób zginęło, a 10 jest w stanie bardzo ciężkim po katastrofie autokaru na M3.
  • Dla poszkodowanych przygotowano miejsca w szpitalach na Podkarpaciu i w Warszawie.

Jak poinformowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, w skład zespołu wchodzą anestezjolog, chirurg, ortopeda oraz trzech ratowników medycznych. Specjaliści mają odwiedzić poszkodowanych w węgierskich szpitalach i ocenić, czy ich stan pozwala na transport do kraju.

Celem naszego wyjazdu jest dokonanie oceny sytuacji, przede wszystkim stanu zdrowia pacjentów, szczególnie pod kątem możliwości przetransportowania poszkodowanych w tym wypadku do kraju – powiedziała Kacperczyk podczas briefingu przed wylotem.

Tragedia polskiego autokaru na Węgrzech. Działania polskich władz. Najnowsze ustalenia

Reklama
Reklama

Ranni mogą trafić do polskich szpitali

Polskie Ministerstwo Zdrowia przygotowało już miejsca dla poszkodowanych. W pierwszej kolejności mają być oni kierowani do placówek możliwie blisko miejsca zamieszkania, przede wszystkim na Podkarpaciu, skąd pochodziła większość uczestników pielgrzymki.

Jeżeli stan rannych będzie wymagał specjalistycznego leczenia, do dyspozycji pozostają również placówki w Warszawie. Wiceminister wymieniła szpital MSWiA, Wojskowy Instytut Medyczny przy ul. Szaserów oraz szpitale kliniczne.

Ostateczna decyzja o transporcie poszczególnych pacjentów będzie jednak zależała od oceny lekarzy. W przypadku osób w najcięższym stanie przewiezienie ich na większą odległość może wiązać się z dodatkowym ryzykiem.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Program specjalny Kanału Zero

Polska uruchomiła pomoc konsularną i medyczną

Na Węgry skierowano nie tylko zespół medyczny. Specjalnym samolotem lecą również przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz osoby odpowiedzialne za pomoc konsularną. Polska chce w ten sposób skoordynować działania na miejscu, wesprzeć poszkodowanych i ich rodziny oraz ułatwić ewentualny transport rannych do kraju.

W działania włączyły się również polskie służby. Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji oraz polski oficer łącznikowy współpracują z węgierską policją i służbami ratunkowymi. W kraju działania koordynują m.in. funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Reklama
Reklama

Śledztwo w sprawie wypadku wszczęła także Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Polski prokurator ma uczestniczyć w czynnościach prowadzonych na miejscu katastrofy we współpracy z węgierskimi organami.

12 osób nie żyje

Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 w rejonie Mezőkeresztes, we wschodniej części Węgier. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli – 57 pasażerów i dwóch kierowców. Grupa wracała z pielgrzymki do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie.

12 osób zginęło, 10 jest w stanie bardzo ciężkim, a 37 odniosło lżejsze obrażenia. Poszkodowani zostali przewiezieni do kilku węgierskich szpitali, m.in. w Miszkolcu, Egerze, Debreczynie i Budapeszcie.

Według wstępnych ustaleń węgierskiej policji autokar zjechał z autostrady, wpadł do rowu i przewrócił się. Jedną z badanych hipotez jest zaśnięcie kierowcy za kierownicą. Kierowca został zatrzymany, jednak przyczyny tragedii nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone.

Pomoc także dla rodzin

Tragedia szczególnie mocno dotknęła Podkarpacie. Wojewoda Teresa Kubas-Hul uruchomiła pomoc psychologiczną dla poszkodowanych i ich bliskich. Do dyspozycji rodzin jest zespół specjalistów z powiatowych centrów pomocy rodzinie, a kolejne osoby mają dołączyć do działań w najbliższych dniach.

Najbliższe godziny będą kluczowe przede wszystkim dla osób najciężej rannych. Polscy lekarze mają teraz ocenić, czy i kiedy możliwy będzie ich bezpieczny powrót do kraju.

Reklama
Reklama

 

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama