Na wschodzie Litwy ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia po wykryciu na radarach obiektów przypominających drony. W okręgu uciańskim uruchomiono alarmy dla mieszkańców, a w powietrze poderwano myśliwce NATO. Litewskie władze informują o możliwym naruszeniu przestrzeni powietrznej przez dwa bezzałogowce.

- Litewskie służby postawiono w stan najwyższej gotowości po wykryciu niezidentyfikowanych obiektów przy granicy z Białorusią.
- W odpowiedzi NATO skierowało w rejon myśliwce patrolujące przestrzeń powietrzną państw bałtyckich, a mieszkańcom zalecono schronienie się.
- Po niespełna półtorej godziny alarm został odwołany, jednak wojsko nadal sprawdza teren, w którym utracono kontakt z obiektami.
Na Litwie ogłoszono alarm w związku z wykryciem niezidentyfikowanych obiektów powietrznych w pobliżu granicy z Białorusią. W okręgu uciańskim, położonym we wschodniej części kraju, wprowadzono czerwony, czyli najwyższy stopień zagrożenia atakiem z powietrza.
Litewskie wojsko poinformowało, że na radarach wykryto obiekt posiadający cechy bezzałogowego drona. W reakcji poderwano myśliwce NATO, które skierowano w stronę potencjalnego celu.
Prezydent Gitanas Nausėda przekazał w mediach społecznościowych, że według wstępnych ustaleń litewska przestrzeń powietrzna mogła zostać naruszona przez dwa drony. „Myśliwce NATO już wystartowały i są gotowe je zniszczyć” – napisał. Litewski przywódca zaapelował także do mieszkańców o udanie się do schronów.
Jak podaje litewski portal LRT, na terenie całego okręgu uciańskiego początkowo obowiązywał żółty alert, oznaczający wysokie prawdopodobieństwo zagrożenia. Sytuacja zmieniła się po wykryciu obiektów przez radary wojskowe. Litewskie siły zbrojne poinformowały wówczas o wprowadzeniu czerwonego alertu i skierowaniu myśliwców NATO w rejon możliwego zagrożenia.
Tragedia w żłobku. Resort żąda natychmiastowych działań
Obiekty zniknęły z radarów
Czerwony alert oznacza, że niezidentyfikowany obiekt znajduje się już w litewskiej przestrzeni powietrznej lub istnieje wysokie prawdopodobieństwo jej naruszenia i potencjalnego zagrożenia dla terytorium państwa. Początkowo informowano o jednym obiekcie wykrytym przez radary, jednak później doprecyzowano, że zauważono dwa lecące blisko siebie obiekty.
Kilkadziesiąt minut później poinformowano jednak o obniżeniu poziomu alarmowego do żółtego. Jak wyjaśniono, obiekty przestały być widoczne na radarach, choć samoloty NATO nadal prowadziły bojowe patrole wzdłuż granicy państwa. Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego Litwy poinformowało później o całkowitym odwołaniu alarmu lotniczego w okręgu uciańskim. Ostrzeżenie trwało niespełna półtorej godziny.
Litewska armia przekazała również, że myśliwce uczestniczące w misji NATO Air Policing wracają już do bazy. W rejon, gdzie radar stracił kontakt z obiektami, skierowano natomiast śmigłowiec litewskich sił powietrznych, który ma sprawdzić teren i ustalić, co dokładnie znajdowało się w przestrzeni powietrznej.