Dramatyczna interwencja służb ratunkowych w miejscowości Mountainair w stanie Nowy Meksyk zakończyła się masowym zatruciem ratowników oraz śmiercią kilku osób. Po kontakcie z niezidentyfikowaną substancją do szpitala trafiło 23 strażaków i ratowników medycznych. Wciąż nie ustalono jednoznacznie, co dokładnie było źródłem zagrożenia.

- Nieznana substancja doprowadziła do śmierci trzech osób i zatruła personel medyczny który przybył im na pomoc.
- Lokalne służby wciąż ustalają, czym jest skażenie i w jaki sposób doprowadziło do śmierci mieszkańców.
- Lokalna społeczność boi się rozprzestrzenienia zagrożenia.
Według informacji przekazanych przez agencję Associated Press, służby zostały wezwane do zdarzenia związanego z podejrzeniem przedawkowania narkotyków. Chodzi o miejscowość Mountainair, na wschód od Albuquerque. Na miejscu policja stanowa znalazła cztery nieprzytomne osoby. Trzy z nich zmarły, natomiast czwarta została przewieziona do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy.
Trucizny na kliknięcie. Zabójcze substancje sprzedawane jak zwykły towar
W trakcie akcji ratunkowej sytuacja szybko się skomplikowała. Ratownicy i strażacy, którzy weszli do budynku, zaczęli odczuwać niepokojące objawy – pojawiły się u nich silne nudności, zawroty głowy oraz wymioty. Wskazywało to na kontakt z nieznaną substancją, która mogła znajdować się na miejscu zdarzenia.
Szpital Uniwersytetu Nowego Meksyku potwierdził przyjęcie łącznie 23 osób, z czego większość stanowili członkowie służb ratunkowych. Wszystkie te osoby zostały poddane procedurze odtrucia. Część z nich nie miała objawów i po badaniach została wypisana do domu. Wszyscy opuszczający placówkę musieli jednak ze względów bezpieczeństwa pozostawić swoje rzeczy osobiste, w tym okulary i biżuterię.
Lokalne władze poinformowały, że dwie osoby z personelu ratunkowego są w stanie ciężkim. Funkcjonariusz policji stanowej Wilson Silver przekazał, że ich stan jest poważny i wymagają intensywnej opieki medycznej. Szef służb w Mountainair Josh Lewis, który jako pierwszy wszedł do budynku, spędził noc w szpitalu na obserwacji.
Do zdarzenia odniosła się również Antonette Alguire z lokalnej ochotniczej straży pożarnej, która brała udział w działaniach ratowniczych. Opisała ona sytuację jako bardzo trudną i niebezpieczną, zwracając uwagę na brak jasnych procedur w przypadku kontaktu z nieznaną substancją. Podkreśliła również, że ratownicy zaczynają rozważać stosowanie pełnych kombinezonów ochronnych i aparatów tlenowych przy tego typu interwencjach.
Burmistrz Mountainair Peter Nieto przekazał w rozmowie z Associated Press, że wykluczono już zatrucie tlenkiem węgla oraz gazem ziemnym. Śledczy wciąż badają, co mogło doprowadzić do tragedii. Jak zaznaczył burmistrz, nie wiadomo, czy była to wyłącznie substancja narkotyczna, inny związek chemiczny, czy mieszanka różnych czynników.
Z kolei przedstawiciele policji stanowej uspokajają, że według wstępnych ustaleń substancja prawdopodobnie nie rozprzestrzenia się drogą powietrzną, a jedynie przez bezpośredni kontakt. Jednocześnie podkreślają, że na obecnym etapie wszystkie hipotezy pozostają otwarte, choć najbardziej prawdopodobny scenariusz nadal wiąże się z narkotykami.