„Przygotowujemy odpowiedzi na każdy możliwy wariant działań wroga” – przekazał w mediach społecznościowych Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent przedstawił plany Rosji mające dotyczyć otwarcia nowego frontu, włączenia do wojny Białorusi oraz przeprowadzenia mobilizacji.

- „Z pewnością będziemy się bronić” – przekazał Wołodymyr Zełenski, w odpowiedzi na przedstawione przez niego rosyjskie plany ataku na północną Ukrainę.
- Moskwa ma także przygotowywać się do przeprowadzenia nowej mobilizacji i wcielenia do armii 100 tys. osób.
- Ukraiński prezydent zapowiedział rozszerzenie zakresu uderzeń w głąb Rosji.
Wołodymyr Zełenski poinformował w środę po spotkaniu z dowództwem wojskowym i szefami służb, że Rosja planuje przeprowadzenie dodatkowego ataku na kierunku kijowsko-czernihowskim.
„Przygotowujemy odpowiedzi na każdy możliwy wariant działań wroga” – napisał Zełenski.
Ukraiński prezydent przekazał także, że „polecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych Ukrainy przygotowanie dodatkowych środków wpływu dyplomatycznego w odniesieniu do Białorusi, którą Rosja może wykorzystać do rozszerzenia wojny”.
Jak dodał, „odpowiednie niejawne zadania zostały również przydzielone ukraińskim służbom wywiadowczym”.
Kluczowe rozmowy w Waszyngtonie. „Polscy generałowie dostali jasny sygnał”
Zełenski zapowiedział także, że rozszerzony zostanie zakres ukraińskich uderzeń w głąb Rosji.
Według informacji Kijowa, Moskwa ma przygotowywać się do mobilizacji i wcielenia do armii 100 tys. osób.
„Ukraina z pewnością będzie się bronić, a naszym zadaniem w tej chwili jest wzmocnienie naszego państwa, by żaden z pięciu rosyjskich scenariuszy rozszerzenia wojny na obszar północnej Ukrainy nie powiódł się” – czytamy we wpisie Zełenskiego w mediach społecznościowych.
Ekspert o sygnałach z Mińska
O możliwym ataku ze strony Białorusi Zełenski mówił już w ubiegłym tygodniu. Dodał wtedy, że z tego kierunku może zostać zaatakowane także któreś z państw NATO.
Informacje przekazane przez ukraińskiego przywódcę komentował dla Zero.pl Jan Piekło, były polski ambasador w Kijowie.
Jak stwierdził, „już wcześniej były sygnały ze strony Mińska, że czuje się on zagrożony »agresywnym zachowaniem NATO«, w tym Polski”.
Czytaj więcej: Zełenski ostrzega NATO przed uderzeniem Białorusi. Piekło: niebezpieczeństwo jest spore
– W związku z tym jest zapotrzebowanie na to, żeby wykonać jakieś ruchy, które miałyby pozwolić Białorusi się zabezpieczyć – stwierdził.
– Nie jest wykluczone, że Putin wykonał naciski na Łukaszenkę, żeby ten chciał się wplątać w tę wojnę – dodał.
– Jest pewien taki element, który pokazuje, że niebezpieczeństwo jest spore, ponieważ zdaje się, że Rosja przeorganizowała przelot dronów na Ukrainę. One lecą teraz wzdłuż granicy białorusko-ukraińskiej i są prawdopodobnie również naprowadzane przez systemy białoruskie – opisywał rozmówca Zero.pl
– Więc jeżeli tak, to można powiedzieć, że Białoruś może stać się częścią wojny z Ukrainą – dodał.