Maja Chwalińska i Austriaczka Sinja Kraus wycofały się z rywalizacji deblowej w wielkoszlemowym Wimbledonie. Informację przekazali organizatorzy turnieju. Decyzja zapadła dzień po porażce Polki w pierwszej rundzie singla, która była okupiona problemami zdrowotnymi.

- Maja Chwalińska i Sinja Kraus wycofały się z rywalizacji deblowej Wimbledonu. Polka wcześniej odpadła w pierwszej rundzie singla po meczu z Mananchayą Sawangkaew. Deblowa absencja to wynik problemów zdrowotnych Polki.
- W pierwszej rundzie turnieju z Wimbledonem pożegnała się także Magda Linette, która przegrała z mistrzynią Roland Garros, Mirrą Andriejewą.
- Iga Świątek wciąż pozostaje w grze — w pierwszej rundzie pokonała Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3 i awansowała do drugiej rundy, gdzie zmierzy się z Karoliną Pliskovą.
Maja Chwalińska i Austriaczka Sinja Kraus wycofały się z rywalizacji deblowej wielkoszlemowego Wimbledonu. Decyzję ogłosili organizatorzy turnieju. Polka dzień wcześniej odpadła w pierwszej rundzie singla, kończąc mecz z problemami zdrowotnymi.
Maja Chwalińska po finale French Open. Mówi o nowych możliwościach
O krok od zwycięstwa
W poniedziałkowym spotkaniu 25-letnia tenisistka z Dąbrowy Górniczej przegrała z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii 6:2, 5:7, 2:6. Spotkanie mogło potoczyć się inaczej — w drugim secie Chwalińska prowadziła 5:2 i miała piłkę meczową przy serwisie rywalki. Było o krok od zwycięstwa. Jeden z nich okazał się feralny. W trakcie akcji, pod koniec drugiego seta Polka poślizgnęła się i doznała urazu. Po meczu przyznała, że większym problemem niż uraz stawu skokowego okazały się silne skurcze, które wyraźnie ograniczyły jej możliwości.
Maja Chwalińska po finale: Od trzech tygodni nie jadłam normalnie
„Nie taki Wimbledon sobie wyobrażałam, ale taki jest czasem tenis. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, naprawdę to doceniam” - napisała Chwalińska na Instagramie.
W turnieju pozostaje natomiast Iga Świątek. Liderka światowego rankingu w pierwszej rundzie Wimbledonu pokonała Amerykankę Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3 i awansowała do drugiej rundy, gdzie zmierzy się z Czeszką Karoliną Pliskovą.
Pogromczyni Chwalińskiej idzie do przodu
Z turniejem już na otwarcie pożegnała się Magda Linette, która po walce przegrała swój pierwszy mecz z Mirrą Andriejewą 5:7, 4:6. Rosjanka kontynuuje dobrą passę po wcześniejszym sukcesie w Roland Garros, gdzie w finale pokonała właśnie Maję Chwalińską. Za burtą Wimbledonu znalazła się również Magdalena Fręch.
Dla Chwalińskiej tegoroczny Wimbledon miał być kolejną szansą na pokazanie się w wielkoszlemowej rywalizacji po udanym okresie w sezonie na kortach ziemnych. Największym sukcesem Polki pozostaje finał wielkoszlemowego French Open 2026, w którym przegrała z Mirrą Andriejewą po drodze eliminując kilka wyżej notowanych rywalek.