Most B1 łączący Teheran z miastem Karadż został zniszczony w efekcie nalotu – donosi państwowa agencja Fars. Atak skomentował w mediach społecznościowych prezydent USA Donald Trump. Do ostrzału doszło także w irańskiej stolicy.

- Najwyższy most na Bliskim Wschodzie został zniszczony w wyniku nalotu.
- Obiekt B1 łączył Teheran z miastem Karadż.
- W ataku na konstrukcję rannych zostało kilka osób. Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano zespoły ratownictwa medycznego.
Państwo bez strategii: jak politycy marnują szansę na bezpieczeństwo XXI wieku
W ataku miały zginąć dwie osoby. Na miejsce wysłano zespoły ratownictwa medycznego.
Fars dodaje, że most B1 jest uważany za najwyższy most na Bliskim Wschodzie. Stanowi część dużego projektu infrastruktury drogowej. Został otwarty na początku tego roku, jednak nadal prowadzono przy nim prace wykończeniowe.
Z informacji podanych przez Fars wynika, że ostrzelane zostały także inne obiekty w Karadż.
W kilku regionach miasta zgłoszono również przerwy w dostawie prądu. Regionalne służby pracują nad przywróceniem usług.
Jak podaje turecka agencja informacyjna Anadolu, ataki miały zostać przeprowadzone przez siły amerykańsko-izraelskie.
„Największy most w Iranie wali się”
Wojsko USA nie udzieliło natychmiastowego komentarza, ale na temat ataku wypowiedział się w serwisie społecznościowym prezydent Donald Trump. „Największy most w Iranie wali się, nigdy więcej nie zostanie użyty” - napisał w Truth Social.
„Dużo więcej (ataków - przyp. red.) nastąpi! TO CZAS DLA IRANU, ABY ZAWRZEĆ UMOWĘ, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO I NIE ZOSTANIE NIC Z TEGO, CO WCIĄŻ MOGŁOBY STAĆ SIĘ WIELKIM KRAJEM!” – dodał.
Wcześniej do ataków doszło także w samym Teheranie, na zachodzie i wschodzie irańskiej stolicy.
„Epicka furia”
USA i Izrael rozpoczęły ofensywę powietrzną przeciwko Iranowi 28 lutego. Wśród kilku tysięcy osób, które zginęły już w wyniku ostrzału, jest m.in. były najwyższy przywódca religijny Ali Chamenei.
Teheran zareagował odwetowo atakami dronów i rakiet. Ostrzelano m.in. cele w Izraelu i państwach Zatoki Perskiej, które pozostają sojusznikami Stanów Zjednoczonych.
W efekcie konfliktu doszło także do zablokowania żeglugi w cieśninie Ormuz. Trasą tą transportowano około 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej i LNG. Problemy w dostawach surowców doprowadziły już do poważnych zakłóceń na globalnych rynkach i wzrostów cen.
Trump zapowiada kolejne ataki
W środowym orędziu na temat operacji „Epicka furia” prezydent Donald Trump zapowiedział, że działania wojenne będą trwać jeszcze przez dwa, trzy tygodnie. Podkreślił, że jeśli nie dojdzie do porozumienia kończącego wojnę, to USA uderzą w strategiczne cele w Iranie.
– Uderzymy bardzo mocno, prawdopodobnie w ich elektrownie – zapowiedział. Dodał, że infrastruktura naftowa Iranu nie została jeszcze zaatakowana, choć, jak zaznaczył, byłaby dla amerykańskich sił powietrznych „najłatwiejszym celem”.