Reklama

Nie tylko tytoń. Znany lekarz promował chińskie smartwatche Huawei

Reklama
TYLKO NA

Profesor Krzysztof J. Filipiak występował w materiałach sponsorowanych przez firmę technologiczną z Państwa Środka – ustalił portal Zero.pl. Wcześniej ujawniliśmy, że szef jednostki podległej Ministerstwu Zdrowia lansował tezy zbieżne z interesami producentów tytoniu i pojawiał się w kampaniach Philipa Morrisa.

artykul-miniaturka
Prof. Krzysztof J. Filipiak, dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Profesor Krzysztof J. Filipiak, dyrektor publicznej jednostki, powołany przez ministra zdrowia, przed objęciem stanowiska występował w materiałach polecających smartwatche Huawei.
  • Lekarze nie powinni występować w reklamach produktów. Jest to niezgodne z Kodeksem Etyki Lekarskiej.
  • Kierowane przez Filipiaka towarzystwo medyczne tłumaczy współpracę z chińską firmą jako projekt edukacyjny, a nie reklamowy.
  • W poniedziałek portal Zero.pl ujawnił powiązania prof. Filipiaka z firmą tytoniową Philip Morris.

Reklama

„Proszę państwa, nowy wspaniały świat przed nami. Rzeczywiście to jest świat, gdzie będziemy patrzeć, proszę państwa, na te urządzenia” – mówił prof. Krzysztof J. Filipiak podczas ogłoszenia inauguracji partnerstwa zarządzanego przez siebie Polskiego Towarzystwa Postępów Medycyny – MEDYCYNA XXI z chińską firmą Huawei. Technologiczny gigant był inicjatorem tej współpracy.

Partnerstwo nie umknęło Ministerstwu Cyfryzacji. Szymon Zawiłło z biura komunikacji MC przyznaje portalowi Zero.pl, że resort zanotował sobie organizację prof. Filipiaka jako partnera giganta technologicznego z Shenzhen.

Współpraca została nawiązana w czasie, gdy w Polsce toczył się niezwykle istotny proces nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział na EEC Trends, że nigdy nie widział tylu organizacji lobbingowych próbujących wpłynąć na rząd, by przyjąć przepisy korzystne dla określonych grup interesów. Przy czym PTPM nie składało uwag w tym procesie legislacyjnym.


Reklama

Krzysztof J. Filipiak to znany i wpływowy lekarz. Od 25 sierpnia 2025 r. kieruje Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, czyli publiczną jednostką, odpowiadającą za kształcenie kadr medycznych. Na stanowisko powołała go była minister zdrowia Izabela Leszczyna.


Reklama

W poniedziałek portal Zero.pl ujawnił, że prof. Filipiak był jednym z lekarzy (obok prof. Andrzeja M. Fala) lobbujących za strategią redukcji szkód w leczeniu nikotynizmu. Światowa Organizacja Zdrowia nazywa tę strategię wprost: manipulacją i elementem dezinformacji koncernów tytoniowych. Filipiak pojawił się też w kampaniach lobbingowych jednego z czołowych przedstawicieli branży – Philipa Morrisa. Profesor zaprzecza współpracy z koncernem tytoniowym.

Dwóch sprzedawców i lekarz

PTPM ogłosiło współpracę z Huawei 22 stycznia 2024 r. Do dziś firma technologiczna jest wskazywana na stronie internetowej PTPM jako partner. Przedstawiciele towarzystwa wciąż wypowiadają się w największych portalach medycznych w materiałach oznaczonych jako sponsorowane (choć nie wiadomo, przez kogo).

Znaleźliśmy też przykłady z 2024 r., kiedy prof. Filipiak pojawiał się w materiałach sponsorowanych przez Huawei, tuż obok banerów reklamowych ze smartwatchami tej firmy. Mówił, że opłaca się kupować tylko urządzenia posiadające pomiar ciśnienia (takowy posiada np. smartwatch Huawei – red.).


Reklama

Inaugurację partnerstwa PTPM z Huawei zakomunikowano w formie 45-minutowego wideo, nagranego w studiu powiązanej z towarzystwem spółki TVIP.


Reklama

Na nagraniu występują trzy osoby: Dorota Rakowska, marketing manager z polskiego oddziału Huawei, Jarosław Bukowski, PR director tej firmy, oraz prof. Krzysztof J. Filipiak.

Materiał to de facto promocja konkretnego modelu smartwatcha Huawei – wyrobu medycznego umożliwiającego automatyczny pomiar ciśnienia tętniczego. Sam prof. Filipiak opowiada o korzyściach używania takich urządzeń. Mówiąc o ich skuteczności, powołuje się na – jego zdaniem „bardzo ciekawe” – badania zlecone przez Huawei.

Informację na temat zawarcia partnerstwa podała m.in. Polska Agencja Prasowa, jako źródło wpisując firmę Huawei.


Reklama

Inauguracja partnerstwa PTPM z Huawei.


Reklama

Kto na tym zarobił

Polskie Towarzystwo Postępów Medycyny to dobrze zorganizowana działalność o charakterze biznesowym. Oferuje organizację i produkcję debat w studio produkcyjno-eventowym, chwali się „dotarciem do lekarzy” oraz współpracą z „key opinion leaders” ze świata medycyny, czyli mówiąc wprost – jest w stanie zorganizować lekarzy z tytułami naukowymi i nazwiskami do promocji wielu kampanii, w które towarzystwo kierowane przez Filipiaka się angażuje.

Zapytaliśmy PTPM, czy zdaniem prof. Filipiaka należy legitymizować urządzenia firmy Huawei jako odpowiednie do przetwarzania danych medycznych Polaków? Wszak przykładowo Komisja Europejska podejrzewa, że sprzęt Huawei może być wykorzystywany do celów niezgodnych z interesem państw członkowskich, choć chińska firma temu zaprzecza.

W imieniu PTPM odpowiedziała nam Honorata Gawlas, wiceprezes tego towarzystwa i jednocześnie prezes zarejestrowanej pod tym samym adresem spółki TVIP, zajmującej się przede wszystkim realizacją produkcji wideo. Jej firma przygotowała stronę internetową dla stowarzyszenia prof. Filipiaka oraz realizuje w swoim studio nagrania dla PTPM.


Reklama

W 2024 r. spółka TVIP zanotowała 2,4 mln zł przychodu. Wśród klientów podanych na jej stronie internetowej znajdujemy zarówno duże firmy, instytucje rządowe, jak i największe media.


Reklama

Honorata Gawlas zaprzecza w rozmowie z Zero.pl, aby PTPM zajmowało się legitymizowaniem urządzeń firmy Huawei. Tłumaczy, że umowa z chińską firmą „miała charakter współpracy edukacyjnej przy ocenie możliwości monitorowania podstawowych czynników ryzyka – ciśnienia tętniczego, tętna i zapisu EKG pod względem nowych technologii medycznych i krytycznej oceny tych nowatorskich urządzeń w świetle wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego”.

Interesuje nas, ile PTPM zarobiło na współpracy z Huawei. Słyszymy, że nic. Gdy dopytujemy, ile zarobiło TVIP, Honorata Gawlas odpowiada, że tej informacji nie może „udzielić z uwagi na obowiązującą TVIP tajemnicę handlową”.

Tajemnicą przedsiębiorstwa zasłania się również Huawei, gdy chcemy zweryfikować rozliczenia firmy z PTPM i TVIP.


Reklama

Jednocześnie przedstawiciele firmy technologicznej przekonują, że współpraca firmy z PTPM „miała na celu stopniowe budowanie świadomości oraz podniesienie wiarygodności możliwości smartwatchy w zakresie monitorowania parametrów samopoczucia wśród użytkowników (pacjentów) i środowisk medycznych”.


Reklama

Autorytet lekarza to nie przestrzeń reklamowa

Zgodnie z art. 71 ust. 5 Kodeksu Etyki Lekarskiej niedopuszczalne jest wykorzystywanie autorytetu lekarza do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu lekarza.

Naczelna Izba Lekarska wskazuje na swojej stronie internetowej, że przepis „ma na celu przeciwdziałanie obserwowanym w przestrzeni medialnej przypadkom, w których lekarze z wykorzystaniem swojego autorytetu i powołując się na wykonywany zawód, promują usługi lub produkty niezwiązane z wykonywaniem zawodu lekarza”.

Działania promujące smartwatche tuż obok banerów z produktami firmy Huawei – zdaniem chińskiej firmy oraz władz PTPM – to nie reklama ani promocja, lecz działania edukacyjne. Gdyby jednak uznać, że byłoby inaczej, wówczas można byłoby mówić o naruszeniu Kodeksu Etyki Lekarskiej przez prof. Krzysztofa J. Filipiaka.

Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej musiałby wziąć tę kwestię pod uwagę. Na razie – z zawiadomienia Naczelnej Izby Lekarskiej – bada powiązania prof. Filipiaka z koncernami tytoniowymi.


Reklama