Reklama
Reklama

Ministerstwo chce znać pensje lekarzy. „Nasze faktury będą latać po sieci”

Trwa przeciąganie liny w sprawie pieniędzy w ochronie zdrowia i wynagrodzeń medyków. Ministerstwu zdrowia nie udało się przełożyć zaplanowanych na lipiec podwyżek. Teraz resort chce poznać wynagrodzenia konkretnych lekarzy.

Ministerstwo Zdrowia chce poznać pensje poszczególnych medyków. Lekarze protestują.
Ministerstwo Zdrowia chce poznać pensje poszczególnych medyków. Lekarze protestują. (fot. Katarzyna Ledwon / Shutterstock)
  • Ministerstwo Zdrowia chce zbierać informacje o wynagrodzeniach medyków powiązane z numerem PESEL.
  • 7 maja do jednej z już procedowanych ustaw wprowadzono odpowiedni przepis.
  • Środowisko lekarskie twierdzi, że zmiana nie da rządzącym żadnej dodatkowej wiedzy, a jej celem może być zyskanie dodatkowego narzędzia kontroli.

Ministerstwo Zdrowia chce więcej danych o wynagrodzeniach medyków. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) miałaby możliwość zbierania takich informacji powiązanych z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ).

Teraz AOTMiT dostaje tylko zanonimizowane, zagregowane dane. Po zmianach będzie mogła przypisać je konkretnemu lekarzowi.

Pensje lekarzy po waloryzacji. Płace wzrosną od lipca

Reklama
Reklama

Pokaż lekarzu...

Aby nadać agencji nowe uprawnienia, rząd wprowadził zmiany do już procedowanego projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.

„Przedmiotowe zmiany mają istotne znaczenie w kontekście prowadzonych przez Agencję analiz dla stabilności systemu finansowania ochrony zdrowia, a także aktualnych wyzwań związanych z regulacją wynagrodzeń pracowników podmiotów leczniczych” – czytamy w ocenie skutków regulacji.

7 maja projekt został skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Reklama
Reklama

Lekarze: chodzi o szantaż

Jak zauważa w czwartek „Fakt”, zmiany budzą niepokój lekarzy. W ocenie Jakuba Kosikowskiego, rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej oraz eksperta Kanału Zero, AOTMiT już teraz ma wszelkie informacje pozwalające na analizę kosztów personelu i uwzględnienie ich w wycenach świadczeń.

– Oni wiedzą, ile w konkretnym szpitalu zarabiają urolodzy, ile zarabiają neurochirurdzy, onkolodzy i ortopedzi – powiedział „Faktowi” Kosikowski.

Rzecznik przekonuje, że cel proponowanej zmiany jest zupełnie inny. – Rozszerzenie, nad którym pracuje Ministerstwo Zdrowia, budzi ryzyko, że nasze faktury będą latać po sieci. I tak naprawdę tylko o to chodzi – twierdzi.

Kosikowski zapewnia, że ministerstwo i tak wie, którzy lekarze zarabiają nieproporcjonalnie dużo – chodzi o miejsca obsługujące szczególnie opłacalne świadczenia.

Reklama
Reklama

Klimatyczna rewolucja UE. Koszty dla Polski liczone w bilionach. Śledź naszą relację na żywo

Zawierucha w ochronie zdrowia

Zmiany są procedowane w okresie trudnych negocjacji w ochronie zdrowia. W ostatnich tygodniach rząd poinformował o przywróceniu limitów na niektóre świadczenia – w tym kluczowe badania, takie jak niektóre badania obrazowe. Aktualnie na agendzie ministerstwa są również decyzje o samych pensjach. Od 1 lipca 2026 r. minimalne wynagrodzenia zasadnicze w ochronie zdrowia wzrośnie o 8,82%.

Po fiasku rządowych planów zamrożenia płac, wiceminister zdrowia potwierdziła realizację podwyżek wynikających z ustawy. Ministerstwo chciało przesunąć podwyżki na początek 2027 r., a związki przeciwnie – domagały się ich właśnie od 1 lipca.

Po podwyżkach stawki minimalne (brutto) dla przedstawicieli zawodów medycznych wyniosą: co najmniej 12 910,16 zł dla lekarza ze specjalizacją, minimum 10 595,24 zł dla lekarza bez specjalizacji i 8 458,38 zł dla lekarza stażysty.

W środę „Rzeczpospolita” podała, powołując się na dane AOTMiT, że w praktyce średnia zarobków niektórych lekarzy znacznie odbiega od ustawowej średniej.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama