Reklama
Reklama

Śmiertelny przypadek hantawirusa w USA. Służby badają źródło zakażenia

W stanie Kolorado zmarł dorosły mężczyzna zakażony hantawirusem. Amerykańskie służby sanitarne badają okoliczności infekcji, wskazując wstępnie na kontakt z lokalnymi gryzoniami. Władze podkreślają jednocześnie, że przypadek nie ma związku z ogniskiem wirusa na statku wycieczkowym MV Hondius.

Test,Tubes,,Hantavirus,,Ampoules,For,Injection,,Syringe,On,A,Light
Mieszkaniec Kolorado został zakażony odmianą Sin Nombre. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Amerykańskie służby sanitarne badają śmierć mieszkańca Kolorado zakażonego hantawirusem Sin Nombre.
  • Wstępne ustalenia wskazują, że źródłem infekcji mogły być lokalne gryzonie, które są głównym rezerwuarem wirusa w regionie.
  • Władze podkreślają, że przypadek nie ma związku z ogniskiem hantawirusa Andes na statku MV Hondius, gdzie monitorowanych jest kilkadziesiąt osób.

Śmiertelny przypadek hantawirusa w Kolorado

Departament Zdrowia Publicznego i Środowiska stanu Kolorado (CDPHE) poinformował o śmierci mieszkańca hrabstwa Douglas, u którego wykryto hantawirusa. Dochodzenie w sprawie prowadzone jest wspólnie z lokalnymi służbami sanitarnymi.

Władze nie ujawniły dotąd danych zmarłego, takich jak wiek czy płeć. Wiadomo jedynie, że chodzi o dorosłego mieszkańca hrabstwa położonego na południe od Denver.

Amerykańskie służby zdrowia podkreśliły, że przypadek nie jest powiązany z ogniskiem hantawirusa wykrytym na statku wycieczkowym MV Hondius. W związku z tym ogniskiem potwierdzono dotąd 11 zakażeń, a dwie osoby zmarły.

Reklama
Reklama

Według ustaleń służb sanitarnych mieszkaniec Kolorado został zakażony odmianą Sin Nombre, która jest najczęstszą przyczyną hantawirusowego zespołu płucnego (HPS) w Ameryce Północnej.

Jak podaje amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), pierwsze objawy HPS mogą pojawić się od jednego do ośmiu tygodni po kontakcie z wirusem. Początkowo chorzy skarżą się m.in. na gorączkę, zmęczenie i bóle mięśni. U części pacjentów występują również bóle głowy, dreszcze, zawroty głowy, nudności, wymioty czy bóle brzucha.

Po kilku dniach choroba może zaatakować układ oddechowy. Pojawiają się kaszel, duszności oraz uczucie ucisku w klatce piersiowej. W ciężkich przypadkach – bardzo rzadkich – płuca mogą wypełniać się płynem, co stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.

Reklama
Reklama

15-latka straciła jajowód. Rzecznik praw pacjenta reaguje po tekście Zero.pl

Gryzonie głównym źródłem zakażeń

Stanowe służby zdrowia przekazały, że zakażenia hantawirusem Sin Nombre regularnie występują w Kolorado, szczególnie wiosną i latem. Za głównego nosiciela wirusa uznawana jest tam jelonka białonoga, czyli gatunek gryzonia powszechnie występującego w Ameryce Północnej.

Eksperci wskazują, że do zakażenia najczęściej dochodzi poprzez kontakt z moczem, śliną, odchodami lub materiałem gniazdowym zakażonych gryzoni. Władze sanitarne podkreślają, że najlepszym sposobem ochrony jest unikanie kontaktu z gryzoniami i miejscami ich bytowania.

Jednocześnie urzędnicy zaznaczyli, że odmiana Sin Nombre nie przenosi się z człowieka na człowieka. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku hantawirusa Andes, który wykryto u części osób związanych z ogniskiem na statku MV Hondius.

Reklama
Reklama

Dane przytoczone przez CDPHE pokazują, że w latach 1993–2023 w stanie Kolorado odnotowano 121 przypadków hantawirusa. Spośród zakażonych zmarło 76 osób. 

Z kolei CDC podało, że w samym Kolorado w latach 2020–2023 wykryto sześć przypadków zakażeń hantawirusem.

Równolegle amerykańskie służby monitorują obecnie 41 osób pod kątem możliwego zakażenia wirusem w związku z ogniskiem na MV Hondius. Osiemnaście osób pozostaje w kwarantannie w stanie Nebraska.

Źródła: ABC News, Zero.pl
Reklama
Reklama