Naczelna Izba Lekarska złożyła do premiera Donalda Tuska wniosek o odwołanie wiceministry zdrowia Katarzyny Kęckiej. Samorząd lekarski zarzuca przedstawicielce resortu brak współpracy, uderzanie w niezależność Izby oraz zachęcanie do omijania przepisów prawa. W tle sporu trwa kontrola finansowa wydatkowania środków publicznych przez NIL, którą Ministerstwo Zdrowia określa jako utrudnianą przez samorząd.

-
Naczelna Izba Lekarska złożyła wniosek o dymisję wiceminister Katarzyny Kęckiej. Dokument trafił do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
-
Samorząd zarzuca resortowi brak dialogu i sugerowanie omijania prawa. Chodzi m.in. o przepisy dotyczące znajomości języka polskiego przez lekarzy z Ukrainy.
-
Resort zdrowia kontroluje wydatkowanie blisko 2,3 mln zł przez NIL. Zdaniem ministerstwa Izba jako jedyna uporczywie uchyla się od kontroli finansowej.
Złożony przez Naczelną Izbę Lekarską wniosek o dymisję, pod którym podpisali się prezes Łukasz Jankowski oraz sekretarz Grzegorz Wrona, wpłynął do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w piątek, 8 maja. Według przedstawicieli NIL, współpraca z wiceminister Kęcką od wielu miesięcy jest niemożliwa. Lekarze wskazują m.in. na brak konsultacji w sprawie zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty.
– Nie zgadzamy się na metody stosowane przez panią wiceminister Katarzynę Kęcką. Nie zgadzamy się na pisma, w których pani minister zachęca nas wprost do łamania obowiązujących przepisów prawa – podkreślał w rozmowie z RMF FM Łukasz Jankowski, prezes Izby.
Spór dotyczy m.in. lekarzy z Ukrainy, którzy od 1 maja 2026 r. muszą legitymować się certyfikatem znajomości języka polskiego na poziomie B1. NIL twierdzi, że resort sugerował wstrzymanie wygaszania uprawnień osobom bez dokumentów, co samorząd uznaje za kompromitację urzędu.
Kolejnym punktem zapalnym jest kontrola finansowa, którą resort zdrowia rozpoczął w połowie kwietnia. Sprawdzane są cztery umowy na łączną kwotę blisko 2,3 mln zł przekazanych NIL w latach 2024–2025. Ministerstwo Zdrowia informuje, że NIL jako jedyny z kontrolowanych samorządów zawodowych uporczywie uchyla się od przekazania dokumentacji.
Tak ministerstwo odpiera zarzuty
Wiceministra Katarzyna Kęcka w oficjalnym oświadczeniu podała, że do Izby skierowano 10 pism i trzy ponaglenia. „To pierwszy taki przypadek uporczywego uchylania się od kontroli. W przypadku kiedy NIL w dalszym ciągu będzie uchylała się od kontroli, podejmiemy decyzje, które mogą skutkować nałożeniem kar wynikających z umowy, w tym kar finansowych” – zapowiedziała wiceminister.
NIL odpiera te zarzuty, argumentując, że opóźnienia wynikają z przygotowań do Krajowego Zjazdu Lekarzy, który odbędzie się w maju i zgromadzi 800 osób. Samorząd uważa, że tryb kontroli wszczęty na miesiąc przed wyborami nowych władz Izby jest nieuzasadnioną ingerencją w jej autonomię. Rzecznik NIL Jakub Kosikowski zadeklarował, że brakujące materiały trafią do resortu niezwłocznie po 23 maja 2026 r.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podkreśliła, że resort ma obowiązek kontrolować środki publiczne i pozostaje otwarty na współpracę, jednak nie akceptuje odkładania czynności na czas nieokreślony.