Reklama
Reklama

Reklama

Edukacja zdrowotna obowiązkowa od września. Co sądzą o tym Polacy?

Reklama

Wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej do szkół od 1 września stało się faktem. Moduł związany z wychowaniem seksualnym pozostanie jednak opcjonalny. Najnowszy sondaż wskazuje, że większość społeczeństwa skłania się ku poparciu tego rozwiązania, choć nie brakuje także wyraźnych głosów sprzeciwu.

lekcja
Od 1 września nowy obowiązkowy przedmiot: edukacja zdrowotna (fot. ilustr.). (fot. Mykola Kalyeniak / PAP / EPA)
  • Od 1 września edukacja zdrowotna stanie się obowiązkowym przedmiotem w szkołach.
  • 56 proc. Polaków popiera zmianę zaproponowaną przez Barbarę Nowacką, ale co czwarty jest przeciwny.
  • Największe kontrowersje budzi moduł dotyczący seksualności oraz zakres programu.

Reklama

Z badania przeprowadzonego przez pracownię Opinia24 dla rozgłośni RMF FM wynika, że 56 proc. respondentów opowiada się za wprowadzeniem obowiązkowego przedmiotu poświęconego zdrowiu.

Ilu Polaków popiera nowy przedmiot?

W tej grupie 30 proc. badanych deklaruje zdecydowane poparcie, a 26 proc. raczej pozytywne nastawienie. Wyniki sugerują, że tematy związane ze zdrowiem, profilaktyką i stylem życia zyskują na znaczeniu w świadomości społecznej.

Poparcie dla edukacji zdrowotnej nie rozkłada się jednak równomiernie. Najczęściej za jej wprowadzeniem opowiadają się osoby z wyższym wykształceniem oraz wyborcy ugrupowań o profilu centrowym i lewicowym. W tych środowiskach rośnie przekonanie, że szkoła powinna pełnić większą rolę w kształtowaniu prozdrowotnych nawyków.


Reklama

Z kolei sceptycyzm dominuje wśród osób w wieku 30-39 lat oraz sympatyków partii prawicowych. Łącznie 25 proc. badanych wyraża sprzeciw wobec nowego przedmiotu – 12 proc. odpowiada „raczej nie”, a 13 proc. „zdecydowanie nie”. Jednocześnie 19 proc. respondentów nie ma jeszcze wyrobionej opinii, co pokazuje, że debata wciąż jest otwarta.


Reklama

Barbara Nowacka, szefowa resortu edukacji, zapowiedziała, że od września edukacja zdrowotna ma stać się obowiązkowym elementem programu nauczania. Część dotycząca edukacji seksualnej nie będzie obligatoryjna.

Dyskusja wokół edukacji zdrowotnej trwa od lat i dotyka fundamentalnych pytań o rolę szkoły. Zwolennicy podkreślają, że młodzi ludzie powinni zdobywać rzetelną wiedzę o zdrowiu, profilaktyce chorób, higienie czy pierwszej pomocy w sposób systematyczny i dostosowany do wieku.

Przeciwnicy zwracają natomiast uwagę na już przeładowany program nauczania oraz obawy dotyczące skuteczności wprowadzania kolejnych przedmiotów. Pojawiają się także pytania o sposób realizacji zajęć i przygotowanie nauczycieli.


Reklama

Wywiad z Zakutym Łbem. „W XV w. Europa dania w sosie cebulowym nazywała polskimi”


Reklama

Kontrowersje wokół programu i podręcznika

Ponadto na łamach Zero.pl, poddaliśmy analizie podręcznik dla nauczycieli mający przygotować do nauczania edukacji zdrowotnej. Zwróciliśmy wówczas uwagę, że narzędzie skupia się na kwestiach medycznych, abstrahując jednocześnie od płaszczyzny światopoglądowej. Resort edukacji pomija inne wrażliwości normatywne dużej połaci polskiego społeczeństwa. Namawia do „technicznych” metod antykoncepcyjnych, płynności osobowości płciowej czy unormowaniu czynności „autoerotycznych”.

Wyniki badania pokazują, że choć większość Polaków popiera ideę edukacji zdrowotnej w szkołach, temat ten nadal budzi silne emocje i pozostaje jednym z bardziej kontrowersyjnych zagadnień w debacie o przyszłości polskiego systemu edukacji.

Nota badawcza: Sondaż został przeprowadzony na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych mieszkańców Polski. Wykorzystano zarówno wywiady telefoniczne wspomagane komputerowo (CATI), jak i ankiety internetowe (CAWI).


Reklama