Reklama
Reklama

Reklama

Minister ogłasza pożegnanie z latami 90. Nowa opłata staje się faktem

Reklama

„Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to!” – napisała w mediach społecznościowych minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. W ten sposób oznajmiła, że podpisała rozporządzenie dotyczące nowelizacji opłaty reprograficznej. Po zmianach obejmie ona m.in. smartfony, tablety, laptopy i telewizory.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Nowelizacja opłaty reprograficznej staje się faktem. Czekało na to tysiące polskich twórców.
  • Minister kultury i dziedzictwa narodowego, Marta Cienkowska, podkreśla, że nowe przepisy dostosowują polskie prawo do cyfrowej rzeczywistości. Danina obejmie bowiem urządzenia, które są dziś powszechnie w użytku: smartfony, tablety, laptopy.
  • W przestrzeni publicznej pojawiały się opinie, że producenci elektroniki przeniosą dodatkowy koszt na klientów. Resort uspokaja: tak się nie stanie.

Reklama

„To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych »nowych podatkach«” – napisała szefowa MKiDN. „Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami”.

Zmiany w opłacie reprograficznej

Opłata reprograficzna nie jest niczym nowym – funkcjonuje w polskim prawie od 1994 r. To swoista rekompensata dla twórców za to, że ich treści są kopiowane. Jednak ostatnie aktualizacje przepisów dotyczących opłaty reprograficznej miały miejsce w 2008 i 2011 r. – wtedy opłatą objęto m.in. cyfrowe przenośne urządzenia mp3 i mp4. Od tego czasu technologia poczyniła ogromne postępy, a cyfrowa rzeczywistość zrewolucjonizowała sposób rozpowszechniania treści.


Reklama

Ważna zmiana dla pracowników od maja. Staż pracy na nowych zasadach


Reklama

Tymczasem rozporządzenie w sprawie opłat reprograficznych wciąż uwzględniało takie „czyste nośniki” jak kasety VHS, faks oraz nagrywarki DVD. „W efekcie wpływy z opłat reprograficznych w Polsce od wielu lat należą do najniższych w UE, na czym tracą tysiące polskich twórców i wykonawców” – czytamy na stronie MKiDN. 

To dlatego właśnie minister Cienkowska napisała o „pożegnaniu z latami 90.” – nowe przepisy nie będą bowiem oderwane od realiów. Katalog urządzeń objętych systemem opłat został zmieniony w taki sposób, aby odzwierciedlał to, jak rzeczywiście korzystamy obecnie z treści chronionych prawem autorskim. Obejmie m.in. smartfony, laptopy, tablety i telewizory oraz dekodery TV z wbudowaną pamięcią lub funkcją nagrywania na nośnik zewnętrzny

Resort podkreśla przy okazji, że nowelizacja „zapewni wpływy z opłat na poziomie porównywalnym do innych państw Unii Europejskiej”.


Reklama

Jakie stawki nowej opłaty?

Według znowelizowanego załącznika do rozporządzenia o czystych nośnikach, wysokość
opłaty w procentach, liczona od ceny netto sprzedaży urządzenia lub nośnika , będzie się wahać od 1 do 2 proc. – mowa tutaj o nowoczesnych urządzeniach. W przypadku kopiarki, drukarki lub urządzenia wielofunkcyjnego zdolnego do wykonywania kopii utworów także na arkuszach papieru formatu powyżej A3 (urządzenia wielkoformatowe) będzie to 1 proc., ale nie więcej niż 100 zł. Opłata za papier formatu A3 i A4 zostanie natomiast obniżona do 0,75 proc. Z kolei opłata za magnetofon i magnetowid wyniesie zaledwie 0,01 proc. ceny netto sprzedaży urządzenia.


Reklama

W OSR czytamy, że w 2024 r. wpływy z opłat reprograficznych w Polsce wyniosły 35,8 mln zł, a więc ok. 8,5 mln euro.

„Oczekuje się, że wprowadzone zmiany pozwolą zwiększyć coroczne wpływy z opłat do ok. 150–200 mln zł, co będzie stanowić ok. 20 proc. wpływów uzyskiwanych przez wszystkie polskie organizacje zbiorowego zarządzania” – czytamy w Ocenie Skutków Regulacji (OSR) nowelizacji rozporządzenia.


Reklama

Organizacje Zbiorowego Zarządzania (OZZ) to stowarzyszenia twórców i producentów, takie jak ZAIKS czy ZASP.


Reklama

Czy konsumenci zapłacą?

W przestrzeni publicznej pojawiało się w ostatnich miesiącach dużo opinii, że producenci urządzeń przeniosą koszt opłaty reprograficznej na konsumentów, co spowoduje wzrost cen elektroniki. W OSR ministerstwo uspokaja, że tak się nie stanie. „Biorąc pod uwagę stosunkowo niski poziom opłat przyjęty w projekcie rozporządzenia, należy uznać, że wpływ na sytuację konsumentów nie będzie znaczący” – czytamy.

Autostrada do raju, czyli dzieje majówki

Znowelizowane przepisy wejdą w życie po 6 miesiącach od dnia ogłoszenia rozporządzenia w Dzienniku Ustaw RP, aby dać czas przedsiębiorcom na przygotowanie się do zmian.


Reklama