Reklama
Reklama
Reklama

Orędzie prezydenta. Jest decyzja ws. ustawy paliwowej

Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki (fot. Kancelaria Prezydenta)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Na progu jesieni w polskich domach pojawia się pytanie: czy damy radę? Czy zapłacimy wszystkie rachunki? Czy będzie nas stać, żeby zatankować samochód? Czy wystarczy na prąd? Czy zimą wystarczy na gaz, na węgiel, na pelet? Takie pytania zadaje sobie wielu obywateli – mówił w czwartkowym orędziu prezydent Karol Nawrocki. Poinformował o swojej decyzji ws. ustawy paliwowej.

  • Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się w czwartek z orędziem do narodu.
  • Przekazał, że zdecydował o podpisaniu rządowej ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych.
  • Zapowiedział także skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. 

– Teraz, przy okazji paliw, rząd premiera Tuska po raz kolejny stosuje szantaż. Nie wobec mnie. Stosuje go wobec wszystkich tych, którzy zmagają się z wysokimi cenami paliw i rosnącymi kosztami życia polskich rodzin, rolników czy firm transportowych – mówił Karol Nawrocki.

45 wet prezydenta Nawrockiego. Premier mówi o kosztach, padła kwota

Jak ocenił, „to polityczny plan premiera i jego ekipy”. – Liczą, że ustawa przepadnie, a oni dalej będą mogli zarabiać na podatkach i marżach od paliw. Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację – kontynuował.

Reklama
Reklama

– Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw. W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania – dodał.

Prezydent: Obniżki mają nastąpić od razu 

– Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw – zaznaczył.

– Nie za miesiąc. Nie po następnej politycznej awanturze. Nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz, a wszystkie te rozwiązania powinny obowiązywać do czasu, gdy ceny nie wrócą do poziomu bezpiecznego dla społeczeństwa – podkreślił prezydent.

45 wet prezydenta Nawrockiego. Premier mówi o kosztach, padła kwota

Jak dodał, „tego będzie się domagał i tego będzie w imieniu Polaków pilnował”.

W orędziu podkreślił, że środki z tych zysków powinny trafić m.in. do polskich rolników. – Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji – powiedział prezydent.

Prezydent kieruje ustawę do TK

– Oczekuję także od Sejmu rozpoczęcia prac nad moim projektem ustawy, który doprowadzi do rzeczywistego obniżenia cen paliw i prawdziwego ograniczenia zysków koncernów. Zamiast nieudanej protezy musi powstać system gwarantujący niższe ceny na stacjach – podkreślił prezydent Nawrocki.

Reklama
Reklama

Butelka, bon i wina Tuska. Tak system kaucyjny pracuje na polską AfD

Prezydencki projekt ustawy zakłada m.in. możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowego zwolnienia sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej.

Przekazał także, że „podpisując ustawę, nie wycofuje swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności”. –  Jako prezydent Rzeczypospolitej zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym – zapowiedział Nawrocki.

„Jutro musi być lepsze”

– Chcę przestrzec, że nie wolno pomylić trudnego czasu ze słabą Polską. Odpowiedzialność za Polskę nie może wiązać się z dystrybucją strachu, z której cieszą się nasi wrogowie, ale musi się wiązać z konsekwentnym, codziennym budowaniem odporności naszej ojczyzny – oświadczył prezydent w wystąpieniu telewizyjnym. 

Według prezydenta „polityka wzbudzania obaw nie może być narzędziem tłumaczenia i usprawiedliwiania braku działania w sprawach dla Polaków ważnych”.

Ropa już płynie, a ceny dalej z kosmosu. O co tu chodzi?

– Nie chcę Polski nieustannej wojny politycznej, nie chcę kraju, w którym każda trudność staje się pretekstem do następnej awantury. Nie interesują mnie polityczne szachy. Interesuje mnie polski dom i to, czy jutro Polak zapłaci mniej za paliwo – powiedział Nawrocki.

Reklama
Reklama

Jak powiedział prezydent, „przed nami jesień i zima, ale musimy pamiętać, że po każdej zimie przychodzi wiosna”. – Jestem przekonany, że Polska może wyjść z obecnych trudności jeszcze silniejsza. Będzie to możliwe szybko, jeżeli rząd przestanie zajmować się polityczną wojną, a ponownie zajmie się tym, do czego został powołany – dodał.

– Jutro musi być lepsze – zakończył orędzie.

Co zawiera ustawa?

Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych stanowi drugą próbę wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe.

Poprzednią wersję regulacji prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu br. do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, podnosząc zarzut złamania zasady niedziałania prawa wstecz.

Reklama
Reklama

Obecna ustawa różni się od pierwotnej przede wszystkim przesunięciem okresu naliczania podatku na przedział od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. (wcześniej miał on obowiązywać do końca grudnia 2026 r.). Ponadto Minister Finansów i Gospodarki otrzymał upoważnienie do obniżenia stawki podatku akcyzowego od paliw ciekłych w drodze rozporządzenia.

Zgodnie z ustawą podatkiem od nadzwyczajnych zysków objęci zostaną przedsiębiorcy produkujący paliwa w Polsce oraz podmioty sprowadzające je z zagranicy na podstawie koncesji na obrót paliwami.

Dla producentów stawka podatku wyniesie 60 proc. podstawy opodatkowania, rozumianej jako nadwyżka przychodów ponad kwotę wynikającą z marży referencyjnej. Dla sprzedawców niebędących producentami stawkę ustalono na 50 proc., przy czym należna danina nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. ich rocznego dochodu lub zysku netto.

Marża referencyjna została zdefiniowana jako średnia procentowa marża sprzedaży paliw z 2025 r. powiększona o 20 proc., przy zastrzeżeniu, że jej poziom nie może być niższy niż 2 proc.

Wpływy z daniny, szacowane pierwotnie na około 4 mld zł, mają posłużyć sfinansowaniu kolejnej odsłony rządowego programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej» (CPN), którego całkowity koszt Ministerstwo Finansów określiło na ok. 5,2 mld zł.

Reklama
Reklama

Premier Donald Tusk zadeklarował natychmiastowe uruchomienie obniżek cen paliw niezwłocznie po złożeniu podpisu przez prezydenta.

Reklama
Reklama