Reklama

Phil Campbell nie żyje. Gitarzysta Motörhead miał 64 lata

Reklama

Nie żyje Phil Campbell, wieloletni gitarzysta grupy Motörhead i lider formacji Phil Campbell And The Bastard Sons. Brytyjski muzyk zmarł w wieku 64 lat po ciężkiej operacji. O śmierci artysty poinformowali jego synowie oraz przyjaciele z branży muzycznej, w tym perkusista Mikkey Dee. Campbell pozostawił po sobie dziedzictwo obejmujące 16 albumów studyjnych nagranych u boku Lemmy’ego Kilmistera.

Philip Campbell i Lemmy Kilmister.
Motorhead - Philip Campbell i Lemmy Kilmister występują na scenie Pyramid Festiwal Glastonbury, Pilton, Somerset. 26 czerwca 2015 r. (fot. DFP Photographic / Shutterstock)
  • Phil Campbell zmarł w szpitalu po skomplikowanej operacji i „długiej, odważnej walce” na oddziale intensywnej terapii.
  • Walijski gitarzysta współtworzył brzmienie legendy brytyjskiego heavy metalu przez ponad 30 lat (1984–2015), grając na kultowych albumach i trasach koncertowych.
  • Po śmierci Lemmy’ego Kilmistera kontynuował karierę w zespole Phil Campbell And The Bastard Sons, tworzonym wspólnie z trzema synami.

Reklama

Były gitarzysta Motörhead, Phil Campbell, zmarł w wieku 64 lat.

Jego śmierć została ogłoszona w oświadczeniu zespołu Phil Campbell And The Bastard Sons, w którego skład wchodzą również jego synowie Todd, Dane i Tyla Campbell.

Ricky Gervais. Nie ma Nieba ani Piekła. Jest tylko komedia


Reklama

Oświadczenie rodziny Campbella

W oświadczeniu napisano:


Reklama

„Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci naszego ukochanego ojca, Philipa Anthony'ego Campbella, który zmarł spokojnie wczoraj wieczorem po długiej i odważnej walce na oddziale intensywnej terapii po skomplikowanej, poważnej operacji.”

„Phil był oddanym mężem, wspaniałym ojcem i dumnym i kochającym dziadkiem, znanym czule jako »Bampi«. Był głęboko kochany przez wszystkich, którzy go znali i będzie nam go bardzo brakowało. Jego dziedzictwo, muzyka i wspomnienia, które stworzył z tak wieloma osobami, będą żyć wiecznie.”

„Uprzejmie prosimy o uszanowanie prywatności naszej rodziny w tym niezwykle trudnym czasie” – dodano.


Reklama

Philip Campbell – były gitarzysta Motörhead

Campbell, urodzony w Walii w 1961 roku, był gitarzystą Motörhead od 1984 roku do rozpadu zespołu w 2015 roku.


Reklama

Do swojego pierwszego zespołu, Contrast, dołączył w wieku 13 lat, później grał w innym lokalnym zespole – Rocktopus. W 1979 roku był współzałożycielem zespołu Persian Risk.

W 1984 roku, po odejściu gitarzysty Motörhead, Briana Robertsona, Campbell wziął udział w przesłuchaniach do zespołu wraz z innym gitarzystą, Michaelem „Würzelem” Burstonem. Obaj dołączyli do zespołu.


Reklama

Campbell zagrał z Motörhead na 16 albumach, aż do albumu „Bad Magic” z 2015 roku. Po odejściu Würzela w 1995 roku był jedynym gitarzystą zespołu.


Reklama

Po rozpadzie Motörhead wskutek śmierci Lemmy'ego Kilmistera w grudniu 2015 r., Campbell założył Phil Campbell And The Bastard Sons.

– Przez około cztery miesiące nie wiedziałem, co robić. Byłem tak wyczerpany, że myślałem o całkowitym przejściu na emeryturę – powiedział Campbell w wywiadzie dla Classic Rock w 2023 roku, wspominając okres po rozpadzie Motörhead.

W lutym 2026 roku zespół Campbella i jego synów odwołał trasę koncertową po Australii „z powodu zaleceń medycznych, które Phil właśnie otrzymał”.


Reklama

Petycja o odwołanie Mystic Festival. Piszą o „bluźnierczym spędzie”


Reklama

Perkusista Motörhead, Mikkey Dee, złożył hołd zmarłemu koledze z zespołu.

„Dziś rano otrzymaliśmy wiadomość o nagłej śmierci mojego brata i drogiego przyjaciela, Phila Campbella, i jest to niezwykle smutne” – napisał Dee na Facebooku.

„Był najzabawniejszym facetem, jakiego znałem, i najlepszym gitarzystą rockowym, z jakim kiedykolwiek grałem. Jego wibracje i wyczucie muzyki rockowej były niesamowite” – dodał.

Śpij dobrze, mój przyjacielu i żołnierzu rocka. Pozdrów Lemmy'ego, Würzela, Filthy'ego i Eddiego. Jestem pewien, że znów będziecie razem jak szalona paczka!” – podsumował muzyk.


Reklama