
Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek podjął decyzję o likwidacji Collegium Intermarium. W funkcjonowaniu uczelni, która została powołana do życia m.in. przez prawicową organizację Ordo Iuris, resort odkrył nieprawidłowości m.in. dotyczące toku studiów czy braków w dokumentacji. Informację o losach Collegium Intermarium skomentował Radosław Sikorski.
- Collegium Intermarium była zapowiadana jako „elitarna kuźnia konserwatywnych prawników”.
- Uczelnia została powołana do życia w 2021 r.
- Ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego po pięciu latach funkcjonowania uczelni nakazało jej likwidację. Jak pokazują dane z państwowego systemu POL-on, uczelnia od dwóch lat nie przyjmuje studentów, a jej byli wykładowcy figurują na stronie internetowej CI pomimo tego, że skończyły się im umowy.
O sprawie Collegium Intermarium, uczelni związanej z Ordo Iuris oraz Fundacją Edukacja dla Wartości, poinformowała Gazeta.pl. Uczelnia prowadziła studia na jednym kierunku magisterskim (prawo), przyjmowała na uzupełniające studia prawnicze (LL.M.) oraz kilka kierunków „podyplomówek”. Media podały jednak, że w całej historii placówka kształciła zaledwie 19 studentów, a niemal połowę z nich ostatecznie skreślono z listy.
Czytaj także: Polski dron pokonuje 1600 km. Rekordzista na targach w Kielcach
Gazeta.pl podała też, że w latach akademickich 2024/2025 oraz 2025/2026 mury uczelni nie przyjęły ani jednego nowego studenta.
„Poważne nieprawidłowości dotyczyły również ewidencji kadry naukowej. Część z 17 formalnie zatrudnionych tam wykładowców figurowała w rejestrach pomimo wygaśnięcia ich umów. Ponadto rektor przez lata uchylał się od obowiązku składania oświadczeń o zgodności danych ze stanem faktycznym, całkowicie lekceważąc formalne wezwania ze strony ministerstwa” – poinformowano na stronie.
Do tego jedyny oferowany przez szkołę kierunek studiów magisterskich– prawo o profilu praktycznym – ostatecznie stracił uprawnienia do kształcenia w wyniku opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Jak podano, kontrola przeprowadzona w lipcu 2024 roku ujawniła braki w programie: redukcja czasu praktyk zawodowych z wymaganych sześciu miesięcy do zaledwie 300 godzin, a także niejasne kryteria przyznawania dyplomów absolwentom.
Czytaj także: Nowe przepisy w szkołach budzą skrajne emocje. „Rodzice chcą mieć nieustający kontakt”
Ówczesny rektor, dr Artur Górecki, próbował odwoływać się od tych wniosków, jednak prezydium PKA w styczniu 2025 roku podtrzymało swoją decyzję. Eksperci uznali wówczas, że władze uczelni nie potrafiły w sposób merytoryczny odnieść się do sformułowanych zarzutów.
Radosław Sikorski komentuje zamknięcie uczelni Ordo Iuris. „4,6 mln zł publicznych pieniędzy”
Problemem były też braki w dokumentacji, a także brak legalnego kierownictwa. W marcu 2025 roku fundacja założycielska samowolnie zgłosiła do ministerstwa zmianę nazwy na "Krajowy Instytut Gospodarczy", co resort natychmiast odrzucił jako działanie niezgodne z uczelnianym statutem.
Założyciele próbowali powołać rektora dla nowej, de facto nieistniejącej w rejestrach jednostki. Od września 2025 roku Collegium Intermarium funkcjonowało bez legalnego kierownictwa, a ministerstwo uznało dalsze istnienie uczelni za niemożliwe, nakazując jej likwidację.
Informacje podane przez Gazeta.pl skomentował Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. „Szok i niedowierzanie” – napisał w portalu X, a potem dodał, że Przemysław Czarnek przyznał uczelni 4,6 mln zł publicznych pieniędzy.