Reklama
Reklama
Reklama

Poseł KO do wynajęcia? Samochody, wycieczki, dom, łapówki i kasowanie dowodów

TYLKO NA
whatsapp-image-2026-09-10-at-23-22-18
Prokuratura Europejska podejrzewa posła Wojciecha Króla o popełnienie szeregu przestępstw. (fot. PAP/Albert Zawada, PAP/Piotr Nowak, Shutterstock, Mat. pras. BMW)

Przyjmowanie od biznesu pieniędzy w gotówce, ekskluzywnych zagranicznych wyjazdów i samochodów do nieodpłatnego użytkowania. W zamian: obietnica pomocy w ministerstwach i urzędach. Tak zdaniem Prokuratury Europejskiej działał przez lata Wojciech Król, poseł Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący Rady Mediów Narodowych.

  • Portal Zero.pl dotarł do drugiego wniosku Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu Wojciecha Króla. Dokument dotyczy dwóch kolejnych czynów. Śledczy ponownie domagają się zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła. 
  • Prokuratura Europejska wskazuje, że Król usuwa dowody świadczące na jego niekorzyść. Tuż przed wydaniem śledczym smartfona poseł skasował pogrążające go wiadomości z WhatsAppa. Śledczy jednak je odzyskali.
  • Według prokuratorów pewien przedsiębiorca przekazał Królowi 2,5 tys. euro, dwukrotnie udostępnił mu Mercedesa na wyjazdy do Włoch i opłacił wakacje w Tajlandii. Król miał również przyjąć obietnicę otrzymania 3 proc. od kontraktu wartego 100 mln zł.
  • Kolejny przedsiębiorca, jak twierdzą śledczy, udostępnił politykowi luksusowe BMW oraz sfinansował większość kosztów wykończenia i wyposażenia domu wartego co najmniej 3,8 mln zł. Poseł formalnie wynajął nieruchomość za 5 tys. zł miesięcznie, choć rynkowy czynsz prokuratura szacuje na nawet 26 tys. zł.
  • Gdy wniosek prokuratury leżał już w Sejmie, posłowie odmówili zgody na aresztowanie Króla w związku z dwoma wcześniejszymi zarzutami. Przeciwko aresztowi zagłosowało wszystkich 154 uczestniczących w głosowaniu posłów KO.
  • Pierwsze informacje o najnowszym wniosku Prokuratury Europejskiej ukazały się w podcaście Interii „Polityczny WF”.

Wojciech Król to poseł Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący Rady Mediów Narodowych. W ostatnich dniach został zawieszony w prawach członka klubu. Powód?

Postępowanie Prokuratury Europejskiej. Unijni śledczy skierowali do polskiego Sejmu dwa wnioski w sprawie posła. Pierwszy szczegółowo opisaliśmy TUTAJ. W skrócie: zdaniem prokuratury Król brał łapówki od przedsiębiorców.

Sejm, rozpatrując wniosek prokuratury, uchylił immunitet Królowi, co oznacza, że będzie można mu postawić zarzuty. Nie wyraził jednak zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie polityka, o co zabiegała prokuratura.

Reklama
Reklama

W dniu głosowania – gdy koledzy obronili Króla przed pogorszeniem się jego warunków bytowych (na co musiałby się najpierw i tak zgodzić sąd) – w Sejmie leżał już drugi wniosek Prokuratury Europejskiej. Laura Kovesi, Europejska Prokurator Generalna, twierdzi, że Wojciech Król nielegalnie współpracował z większą liczbą przedsiębiorców. I podkreśla, że ma na to bardzo solidne dowody.

Portal Zero.pl dotarł do wniosku Europejskiej Prokuratury Generalnej dotyczącego potrzeby tymczasowego aresztowania posła Wojciecha Króla. (fot. Prokuratura Europejska)

Mercedesem do Włoch, samolotem do Tajlandii

Pierwszy z nowych wątków dotyczy znajomości Wojciecha Króla z Piotrem W., twórcą grupy spółek działających w sektorze bezpieczeństwa. Jedna z tych spółek produkuje między innymi wozy ratowniczo-gaśnicze, cysterny, radiowozy, pojazdy dla wojska oraz sprzęt związany z ochroną ludności. 

Piotr W., zdaniem śledczych, nawiązał kontakt z Wojciechem Królem w kwietniu 2022 r. Początkowo relacja była okazjonalna, ale od stycznia 2024 r. kontakty znacznie się zintensyfikowały.

W ocenie prokuratury przedsiębiorca zaczął przekazywać posłowi korzyści, licząc na wykorzystanie jego politycznych kontaktów. 

Wojciech Król – jak twierdzi prokuratura – otrzymał 2,5 tys. euro w gotówce. Dwukrotnie udostępniono mu również Mercedesa klasy V na wyjazdy rekreacyjne do Włoch. Pierwsza podróż odbyła się w marcu 2025 r., druga w lutym 2026 r. Zapłacono także posłowi za winiety umożliwiające przejazd zagranicznymi autostradami. Wartość wynajmu samochodu prokuratura oszacowała odpowiednio na co najmniej 3550 zł i 4100 zł.

Reklama
Reklama

Przedsiębiorca również zorganizował i opłacił wyjazd Wojciecha Króla oraz jego partnerki do Tajlandii. Apartament z ogrodem kosztował równowartość około 6092,94 zł, bilety lotnicze 9529,76 zł, a ubezpieczenie 470 zł. Łącznie daje to ponad 16 tys. zł.

Dalej: w użytkowanym przez Króla BMW serii V zamontowano niezgodnie z prawem generator Gamet 200W, czyli urządzenie wytwarzające dźwięki ostrzegawcze stosowane w pojazdach specjalnych i uprzywilejowanych. Według wniosku poseł chciał posiadać i używać urządzenia wbrew przepisom, także podczas przekraczania wschodniej granicy Polski.

Najpoważniejszą korzyścią miała być łapówka w astronomicznej kwocie. W zamian za pomoc przy kontrakcie na sprzedaż pojazdów Król miał otrzymać 3 proc. jego wartości. Planowana umowa opiewała na 100 mln zł, a więc dla polityka przewidywano 3 mln zł. Według śledczych przedsiębiorca złożył taką obietnicę, a Król ją przyjął. Kontraktu ostatecznie jednak nie zawarto, dlatego pieniądze nie zostały wypłacone.

Człowiek od służb i państwowych spółek

Wojciech Król jest bardzo dobrze umocowany politycznie. Jest przewodniczącym sejmowej podkomisji stałej ds. modernizacji i rozwoju Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa. Uchodził więc za bardzo wpływowego, jeśli chodzi o rozwój obronności państwa.

Reklama
Reklama

Według śledczych polityk KO podkreślał swoje znaczenie. Deklarował, że ma wpływy m.in. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwie Obrony Narodowej, Ministerstwie Aktywów Państwowych, Ministerstwie Infrastruktury, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Komendzie Głównej Policji, Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej, Komendzie Głównej Straży Granicznej, Służbie Ochrony Państwa, Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych oraz Banku Gospodarstwa Krajowego.

Wojciech Król powoływał się też – a przynajmniej tak twierdzi Prokuratura Europejska – na swoje wpływy w wielu spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa, w tym w Polskiej Grupie Zbrojeniowej czy PGE.

BMW i dom wart co najmniej 3,8 mln zł

Drugi z opisanych we wniosku wątków dotyczy innego przedsiębiorcy, działającego w sektorze budownictwa mieszkaniowego i energetyki odnawialnej.

Według Prokuratury Europejskiej przedsiębiorca ten przekazał Królowi dwie główne korzyści.

Pierwszą było bezpłatne korzystanie z BMW serii V. Śledczy uważają, że nieodpłatne udostępnienie samochodu zamaskowano umową najmu. Przedsiębiorca ponosił także koszty ubezpieczenia i serwisowania auta — nie mniej niż 4134,02 zł rocznie.

To ten sam samochód, w którym – według pierwszej części wniosku – zamontowano generator dźwięków ostrzegawczych używany w pojazdach uprzywilejowanych.

Reklama
Reklama

Drugą korzyścią było korzystanie przez Wojciecha Króla z domu jednorodzinnego w Tychach. Jego wartość określono na co najmniej 3,8 mln zł.

Przeczytaj też: ABW pod blokiem Marka Wocha? „To nie wóz operacyjny, zapewniam”

Formalnie Król wynajął nieruchomość za 5 tys. zł miesięcznie. Według wyceny, na którą powołuje się prokuratura, rynkowy czynsz za dom o takim standardzie i w tej lokalizacji powinien wynosić od 12 do 26 tys. zł miesięcznie.

Śledczy twierdzą, że dom został wykończony i wyposażony zgodnie z życzeniami oraz instrukcjami Wojciecha Króla. To poseł wybierał materiały i produkty, ale za większość zakupów płacił przedsiębiorca. Król pokrywał jedynie część mniejszych wydatków — od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

Faktury były wystawiane na spółkę należącą do biznesmena.

Co w zamian? Poseł, zdaniem śledczych, miał podjąć się rozwiązywania problemów spółki w administracji państwowej, samorządzie oraz państwowych firmach energetycznych.

We wniosku wymieniono Ministerstwo Energii, Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Agencję Rozwoju Przemysłu, Bank Ochrony Środowiska, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, PGE i Tauron.

Chodziło między innymi o budowę i przyłączanie instalacji do sieci energetycznej, a także sprzedaż farm wiatrowych i fotowoltaicznych największym spółkom energetycznym kontrolowanym przez państwo. Część projektów była lub mogła być realizowana przy wykorzystaniu środków unijnych.

Planowanym efektem działań posła miało być umożliwienie spółce należącej do biznesmena opłacającego posła zawarcia kontraktów o łącznej wartości około 100 mln zł.

Reklama
Reklama

Druga sprawa miała charakter lokalny. Przedsiębiorca wybudował bowiem osiedle w Siemianowicach Śląskich i chciał kupić sąsiednią działkę należącą do miasta. Grunt miał posłużyć do powiększenia bazy parkingowej osiedla.

Działkę wystawiono na sprzedaż, ale radni i mieszkańcy zaczęli protestować. W marcu 2026 r. pojawiło się ryzyko unieważnienia przetargu.

Według prokuratury przedsiębiorca chciał wykorzystać kontakty Wojciecha Króla, aby załatwić sprawę u osób zarządzających Siemianowicami Śląskimi. Poseł zaoferował pomoc i miał powoływać się na swoje wpływy w samorządzie. Czy to zrobił? Nie wiemy. Z całej dokumentacji zgromadzonej przez prokuraturę można odnieść wrażenie, że polityk dużo obiecywał, ale niekoniecznie wywiązywał się ze swoich deklaracji.

Kasowanie dowodów

Prokuratura Europejska szczegółowo wylicza dowody, na których opiera nowe podejrzenia.

Najważniejszym ma być pełna korespondencja prowadzona przez WhatsApp między Wojciechem Królem a dwoma przedsiębiorcami.

Co istotne, 23 kwietnia 2026 r., poseł przed przekazaniem telefonu funkcjonariuszom Centralnego Biura Antykorupcyjnego usunął część kluczowych rozmów z WhatsAppa.

Eksperci z zakresu informatyki śledczej odzyskali jednak usunięte informacje z pamięci telefonu.

Reklama
Reklama

Pozostałe dowody to między innymi dokumentacja dotycząca wynajmu domu, leasingu i użytkowania BMW, wynajmu mercedesów oraz organizacji wyjazdu do Tajlandii. Prokuratura dysponuje także częściowymi wyjaśnieniami dwóch przedsiębiorców współpracujących z Królem oraz zeznaniami świadków opisujących mechanizmy finansowania modernizacji służb mundurowych i Sił Zbrojnych.

21 lipca (czyli 10 dni przed głosowaniem w Sejmie ws. pierwszego wniosku Prokuratury Europejskiej) obu przedsiębiorcom przedstawiono zarzuty korupcyjne. Następnego dnia Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Koleżeńska postawa

Zdaniem prokuratury niezbędne jest też tymczasowe aresztowanie Wojciecha Króla. Tylko to zabezpieczy bowiem prawidłowy tok postępowania. A – na co zwraca uwagę Europejska Prokurator Generalna – Król mataczy w śledztwie i usuwa obciążające go dowody.

Przypomnijmy: Sejm zajmował się pierwszym wnioskiem prokuratury w sprawie posła Króla pod koniec lipca br. Posłowie niemal jednogłośnie zgodzili się na pociągnięcie Króla do odpowiedzialności karnej.

Inaczej wyglądało głosowanie dotyczące aresztu. Za wyrażeniem zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Króla było 181 posłów, przeciw 251, a pięciu wstrzymało się od głosu. Do przyjęcia wniosku potrzeba było 231 głosów.

Reklama
Reklama

Wszyscy 154 uczestniczący w głosowaniu posłowie Koalicji Obywatelskiej zagłosowali przeciwko aresztowaniu. Sam Wojciech Król nie wziął udziału w głosowaniu.

Poprosiliśmy Wojciecha Króla o komentarz. Odpisał nam, że prowadzi samochód i odpowie później. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Patryk Słowik
Patryk SłowikDziennikarz
Jakub Styczyński
Jakub StyczyńskiDziennikarz
Reklama
Reklama