Reklama
Reklama
Reklama

Polska traci paliwową przewagę. Po pakiecie CPN jesteśmy coraz bliżej unijnej średniej

Rosną ceny na stacjach paliw
Rosną ceny na stacjach paliw (fot. Shutterstock, Zero.pl)

Jeszcze niedawno Polska była stawiana za wzór pod względem niskich cen paliw w Europie. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Po wygaśnięciu tzw. pakietu CPN kierowcy płacą coraz więcej, a najnowsze dane pokazują, że pod względem cen benzyny i diesla przestajemy należeć do najtańszych krajów Unii. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że to może nie być koniec podwyżek.

  • Polska straciła pozycję jednego z najtańszych krajów UE pod względem cen paliw. Stało się to po zakończeniu pakietu CPN z końcem czerwca.
  • Benzyna 95 jest już tańsza niż w Polsce w sześciu państwach UE.
  • Rząd nie wyklucza powrotu do działań osłonowych. Premier Donald Tusk podkreśla jednak, że budżet państwa ma ograniczone możliwości.

Przez długi czas kierowcy w Polsce mogli korzystać z jednych z najniższych cen paliw w Unii Europejskiej. Sytuacja zmieniła się jednak po zakończeniu obowiązywania pakietu CPN (Ceny Paliw Niżej), który obniżał obciążenia podatkowe. Program trwał do końca czerwca.

Jak wynika z danych BM Reflex, obecnie benzyna 95 jest tańsza niż w Polsce już w sześciu państwach UE. W tym gronie znalazły się m.in. Bułgaria, Słowenia, Hiszpania, a także Szwecja, która przez lata uchodziła za jeden z droższych rynków paliwowych w Europie.

Polska nadal pozostaje poniżej unijnej średniej, jednak przewaga cenowa nad wieloma państwami wyraźnie się kurczy.

Reklama
Reklama

Diesel również przestał należeć do najtańszych

Podobny trend widać w przypadku oleju napędowego. Według zestawienia BM Reflex litr diesla w Polsce kosztuje obecnie równowartość około 1,61 euro, a niższe ceny obowiązują już w siedmiu krajach Unii Europejskiej.

Najmniej za olej napędowy płacą kierowcy w Bułgarii, natomiast do najdroższych państw należą Finlandia i Holandia, gdzie ceny przekraczają 2 euro za litr.

Eksperci zwracają uwagę, że na poziom cen wpływają nie tylko notowania ropy naftowej i sytuacja geopolityczna, ale również polityka podatkowa poszczególnych państw. Dobrym przykładem jest Szwecja, gdzie obniżki podatków przełożyły się na wyraźny spadek cen paliw.

Czy rząd ponownie obniży ceny paliw?

W ostatnich miesiącach przedstawiciele rządu sugerowali, że powrót do rozwiązań przypominających pakiet CPN nie jest całkowicie wykluczony, zwłaszcza w przypadku dalszego pogorszenia sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Reklama
Reklama

Premier Donald Tusk studzi jednak oczekiwania kierowców. Jak podkreślił, możliwości finansowe państwa są ograniczone.

– Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. Wytrzymałość budżetu też ma swoje granice – mówił premier.

Szef rządu przypomniał również, że utrzymywanie najniższych cen paliw w Europie było kosztowne dla budżetu państwa. Według danych Ministerstwa Finansów program kosztował około 4,7 mld zł.

Śledź z nami dzień na żywo!

Ceny na stacjach rosną z dnia na dzień

Kierowcy odczuwają zmiany przede wszystkim przy dystrybutorach. Na wielu stacjach litr benzyny 95 kosztuje już 7,44 zł, natomiast diesel osiąga nawet 7,64 zł za litr.

Eksperci e-petrol.pl i biura Reflex wskazują, że obecna fala podwyżek jest efektem napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz wzrostu cen ropy i paliw gotowych na światowych rynkach.

Ponadto prognozy analityków nie napawają optymizmem. Jeżeli obecna sytuacja na rynku surowców utrzyma się, ceny paliw w Polsce mogą wzrosnąć jeszcze bardziej.

Według szacunków biura Reflex litr oleju napędowego może kosztować nawet 7,80–7,90 zł, a kolejne podwyżki benzyny również pozostają bardzo prawdopodobne. Oznacza to, że przewidywana jeszcze niedawno granica 8 zł za litr przestaje być wyłącznie teoretycznym scenariuszem.

Źródła: Zero.pl, businessinsider.com, dziennik.pl
Reklama
Reklama