Europejska prawica coraz wyraźniej dystansuje się od Donalda Trumpa. Po wybuchu wojny z Iranem, dotkliwej porażce Viktora Orbána na Węgrzech i kontrowersyjnych sporach prezydenta USA z Watykanem, liderzy tacy jak Marine Le Pen, Georgia Meloni czy niemieccy politycy AfD coraz częściej postrzegają bliskie relacje z prezydentem USA w kategoriach politycznego obciążenia.

- Europejska prawica wyciąga wnioski m.in. z sytuacji w Budapeszcie. Ostentacyjna przyjaźń z Donaldem Trumpem stała się dla węgierskiego lidera obciążeniem, które przyczyniło się do utraty władzy.
- Rosnący dystans wobec amerykańskiej administracji widać m.in. wśród ruchów prawicowych we Francji, Włoszech i Niemczech.
- Kwestiami spornymi są m.in. wojna w Iranie, rosnące koszty paliwa oraz spór z papieżem.
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Wiadomo, do kiedy żegluga będzie możliwa
Europejska prawica już wcześniej ograniczała bliskie związki ze środowiskiem Donalda Trumpa. Jednak wybuch wojny w Iranie, porażka Viktora Orbána oraz ostatnie zaskakujące spory prezydenta USA z papieżem Leonem XIV przyspieszyły ten proces.
„Musimy zachować dystans”
Jak donosi „Politico”, we wtorek odbyło się spotkanie członków francuskiego skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego. Partia przygotowuje się do przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Według jednego z obecnych na rozmowach polityka, liderka ugrupowania miała powiedzieć, odnosząc się do Donalda Trumpa: – Musimy zachować dystans.
W nadchodzących miesiącach Zjednoczenie Narodowe prawdopodobnie będzie starało się unikać postrzegania jako bliskie amerykańskiej administracji. Źródła w ugrupowaniu wyciągają wnioski z niedawnej przegranej Orbána, w którego kampanię zaangażowało się środowisko Trumpa.
– Porażki (Orbána – przyp. red.) nie można przypisać jedynie zmęczeniu wyborców – w rozmowie z „Politico” stwierdziła osoba wysoko postawiona w strukturach Zjednoczenia Narodowego.
Leon XIV „nie czuje strachu” przed Donaldem Trumpem. Mocne przemówienie papieża
– Bliskość ze Stanami Zjednoczonymi w obecnym kontekście nie została dobrze przyjęta przez węgierskich wyborców – dodała.
Bliskie więzi z Waszyngtonem „mogą być obciążeniem i zostać błędnie zinterpretowane” – powtórzył jeden z sojuszników Le Pen. – Lubimy naszych przyjaciół w Waszyngtonie, ale nie chcemy, aby mówili nam, co mamy robić – dodawał.
„Niedopuszczalne” słowa Trumpa
Podobnie wygląda sytuacja we Włoszech, gdzie rządy sprawuje Giorgia Meloni, liderka prawicowej partii Bracia Włosi. Premier wystąpiła bezpośrednio przeciwko Donaldowi Trumpowi w ostatnich dniach, określając jego słowa pod adresem Leona XIV jako „niedopuszczalne”.
„Politico” zwraca uwagę, że komentując w ten sposób zachowanie prezydenta USA Meloni wsłuchała się w głosy swojego katolickiego elektoratu, który dodatkowo obwinia Trumpa o wywołanie wojny w Iranie i wysokie koszty energii. Włochy prezentują także odmienne stanowisko w kwestii kondycji NATO oraz wsparcia dla Ukrainy.
Kamień u szyi
Również prawicowa Alternatywa dla Niemiec w Niemczech dystansuje się od Trumpa. Partia przygotowuje się do kluczowych wyborów we wrześniu w dwóch wschodnich krajach związkowych: Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
Jak powiedział Torben Braga z AfD, zasiadający w komisji polityki zagranicznej Bundestagu, choć niektórzy widzą korzyści w utrzymywaniu więzi z Trumpem, to „w konkretnym kontekście wyborczym nie jest to szczególnie obiecujące podejście”.
„Politico” przypomina także wpis Matthiasa Moosdorfa, posła AfD, który napisał w serwisie X, że „ostentacyjne okazywanie przyjaźni” między Budapesztem a administracją Trumpa, „zawisło jak młyńskie kamienie u szyi (węgierskiego lidera – przyp. red.)”.
Komisja Europejska może odetchnąć?
Czy w sytuacji, gdy Węgry zmieniły premiera, a europejska prawica dystansuje się od Trumpa, Komisja Europejska może liczyć na mniej konfrontacji z jej liderami? Zdaniem „Politico” – nie. Bowiem to nie antyunijny kurs kosztował Orbána wybory. Ta postawa nadal może się wyborcom podobać.
– Potrzebujemy dużego kraju, który poprowadzi bunt – powiedziało serwisowi jedno ze źródeł we francuskim Zjednoczeniu Narodowym.